Działo się to bardzo dawno temu, kiedy jeszcze Pan Jezus chodził po ziemi ze świętym Piotrem. Apostoł obawiał się, że opadną mu siły, ponieważ droga do przebycia przez obu była długa. Głównie z tego powodu zabrał ze sobą kilka kromek chleba. Szli, a końca nie było widać. Wreszcie dotarli ku rzece Skawie. Aby znaleźć się na drugim brzegu musieli przez nią przejść. Wtedy świętemu Piotrowi zachciało się jeść. Wyjął spod ubrania chleb i zaczął go zajadać skrycie, z wielkim apetytem.
Przez wodę szedł najpierw Jezus, a dwa kroki za nim apostoł. Myślał on, że Jezus nie widzi, iż delektuje się chlebem. Nagle mówi do niego:
Święty Piotr za każdym razem, kiedy odpowiadał Jezusowi na pytania, musiał wyjmować z buzi kawałki chleba, a następnie rzucał je za siebie do wody. Nie chciał, aby Jezus nakrył go, że sam spożywa chleb, a z Nim się nie dzieli. Jezus przecież i tak wszystko widział co wyprawiał apostoł.
Na pamiątkę tego wydarzenia Pan Jezus z kawałeczków chleba, upuszczanych przez świętego Piotra do rzeki stworzył ryby, które niebawem się rozmnożyły. Są zdrowe i smaczne. Jedzmy je wszyscy ku chwale i w podziękowaniu Jezusowi.
Kazimierz Surzyn
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!