Reklama


IV-LIGA: Skandal w Nowym Sączu, zawodniczki Babiej Góry czują się pokrzywdzone

11/09/2025 17:58

Nie będą mile wspominać pierwszego wyjazdowego spotkania na IV-ligowym poziomie zawodniczki Babiej Góry Sucha Beskidzka.

Po zwycięstwie na inaugurację sezonu z Podgórze Kraków (2:1), piłkarki suskiej Babiej Góry obrały w drugiej kolejce kurs na Nowy Sącz. Właśnie tam na stadionie przy ulicy Kamila Baczyńskiego miały zagrać mecz ze Starówką Nowy Sącz.

Gospodynie wygrały to spotkanie 3:2. Bramki dla Babiej Góry zdobyły Patrycja Sitko (po dośrodkowaniu piłki w pole karne przez Maję Woźny, Sitko zamknęła akcję na dalszym słupku). Drugi, jak się okazało honorowy gol dla Babiej Góry to wykorzystana przez Magdalenę Howińską sytuacja z bramkarką Starówki, Zuzanną Szczepaniak. Asystę zanotowała Sitko.

Reklama
- Spotkanie w Nowym Sączu potoczyło się inaczej niż to przed tygodniem w Suchej Beskidzkiej.  Można szukać wielu przyczyn tej przegranej, ale tego dnia miałyśmy problem tak naprawdę w każdym elemencie gry. Starówka podeszła do tego spotkania z ogromną determinacją i była po prostu lepsza. Nasza gra nabrała tempa dopiero w okolicach 80 minuty i po prostu zabrakło nam czasu, żeby odrobić stratę dwóch bramek. - przyznała trenerka Babiej Góry Natalia Frolik.
Natalia FrolikNatalia Frolik

Do bardzo kontrowersyjnej sytuacji w tym meczu doszło w 10. minucie, kiedy to został anulowany rzut karny dla Babiej Góry podyktowany wcześniej przez sędziego.

Reklama
-  Nie jestem typem trenera, który będzie zwalać winę na sędziego lub inne okoliczności, ale myślę, że ten mecz potoczyłby się inaczej, gdyby sędzia główny w 10 minucie podtrzymał swoją decyzję o rzucie karnym po faulu na Madzi Howińskiej. To co wydarzyło się po wskazaniu na 11 metr, jest dla mnie po prostu kuriozalne. Rozumiem, że sędziowie muszą gdzieś się uczyć i niższe ligi kobiece są do tego wykorzystywane, ale to co czasami dzieje się na naszych meczach, nie mieści się w głowie. Wracając do tej sytuacji, Magda Howińska wchodzi w pole karne po prostopadłym zagraniu od Julki Żydek. Obrończyni Starówki bez kontaktu z piłką, rękami powala Magdę na ziemię. Czy tu był faul czy nie, to już zostawmy, bo ważne jest to, co się dzieje potem. Sędzia główny bez wahania odgwizduje rzut karny, a trener Starówki podbiega do niego na środek boiska, krzycząc do niego i wymachując przy tym rękami. Sędzia główny zostaje przy swojej decyzji i wszyscy ustawiają się do rzutu karnego. W tym czasie trener Starówki biegnie do sędziego bocznego, od którego zapewne usłyszał, że jego zdaniem nie powinno być karnego. Trener gospodyń wbiega ponownie na boisko i zaczyna prowadzić sędziego głównego do bocznego. Kiedy sędziowie ze sobą rozmawiają, trener Starówki zaczyna ich oklaskiwać... Po krótkiej rozmowie, sędzia główny pokazuje... symbol VAR i odwołuje karnego?! Pokazał, że oglądał tę sytuację na telewizorze, tylko nie wiadomo na jakim i gdzie? Wszyscy byli w szoku, łącznie z zawodniczkami i kibicami Starówki. Za całą sytuację trener Starówki nie został nawet słownie napomniany. Nie mijają trzy minuty i tracimy bramkę na 0:1.. Decyzje podejmowane przez sędziego przez cały mecz lepiej zostawić bez komentarza. Smutne jest to, że jedziemy ponad 2 godziny , żeby rozegrać mecz, który prowadzi młody chłopak, a który nie nadawałby się nawet do prowadzenia zawodów dla skrzatów... Po meczu zapytałam go, czy nie uważa, że kompromituje się pokazując symbol VAR na meczu IV ligi kobiet. Odpowiedział, że nie widzi w tym problemu. Wiem, że panowie trenerzy z naszego powiatu ostatnio narzekają na sędziów w okręgówce czy A-klasie i jest to gorący temat, ale naprawdę przy naszych rozgrywkach to, co wydarzyło się w Nowym Sączu, jest niczym! Zwłaszcza dotyczy to podokręgu krakowskiego, gdzie na mecze kobiet wysyłani są sędziowie, którzy potrafią pytać trenerów o przepisy, a sędzia boczny potrafi wejść na boisko, żeby przyjąć piłkę, która nie przekroczyła linii bocznej  tłumacząc, że "nie chce, by piłka wyleciała za płot". To jest kwintesencja poziomu sędziowania w naszych rozgrywkach. Nie oczekuję sędziów z topu, bo wiadomo, że każdy musi od czegoś zacząć, ale przygotowanie tych sędziów do poprowadzenia nawet zawodów IV ligi kobiet jest po prostu zerowe - podsumowała zapalną sytuację ze spotkania ze Starówką trenerka Babiej Góry.
Natalia FrolikNatalia Frolik

Starówka Nowy Sącz - Babia Góra Sucha Beskidzka 3:2 (1:1)

Reklama

Gole dla Starówki: Połeć, Serafin, Bomba.

Gole dla Babiej Góry: Sitko, Howińska.

Skład Babiej Góry: Bucała - Małysiak, Klimala, Sitarz (46' Tomala, 65' Matejko), Wajdzik, Janisz (46' Ponikiewska), Woźna (80' Frydel), Sitko, Mędrala (65' Czarna), Żydek, Howińska.

Kolejka nr 2
2025-09-07
14:00 MKS Limanovia 8  :  0 AP Szaflary
15:00 LKS Orzeł Dębno 6  :  3 Tramwaj Kraków
15:45 Podgórze Kraków 3  :  0 Iskra II Tarnów
16:00 Olimpia Osieczany 4  :  3 Wawel Kraków
17:00 Starówka Nowy Sącz 3  :  2 Babia Góra Sucha Beskidzka

Poz Zespół M Pkt Bramki+ Bramki-
1 Iskra II Tarnów 18 43 98 29
2 Podgórze Kraków 17 39 62 22
3 Tramwaj Kraków 17 38 50 23
4 LKS Orzeł Dębno 17 27 56 32
5 Babia Góra Sucha Beskidzka 17 27 53 45
6 MKS Limanovia 18 26 48 46
7 Novi Narama 17 20 43 63
8 Starówka Nowy Sącz 17 19 27 50
9 Olimpia Osieczany 16 17 38 50
10 AP Szaflary 17 12 27 88
11 Wawel Kraków 17 8 33 87


Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 11/09/2025 17:58
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Najnowsze wiadomości