Już pod koniec kwietnia miało zakończyć się przyjmowanie ofert, które gotowe są podjąć się zaprojektowania, a następnie zrealizowania prac prowadzących do rewitalizacji linii kolejowej łączącej Suchą Beskidzką z Żywcem. Miało, ale się nie stało! Dlaczego?
W tym roku mija 10 lat działalności Stowarzyszania Kolej Beskidzka, które mocno zaangażowało się w uratowanie przed całkowitą likwidacją trasy kolejowej między Suchą Beskidzką a Żywcem. Jak zauważają jego członkowie, gdy zaczynali działalność zbliżała się 130 rocznica otwarcia linii, ale zamiast świętować ten fakt wszyscy mieli minorowe nastroje, gdyż pojawiły się nad nią czarne chmury i widmo wyłączenia z eksploatacji. Teraz, gdy zbliża się 140 rocznica otwarcia linii i równocześnie pojawia się realna szansa na rozpoczęcie jej modernizacji. - Jeżeli postępowanie przetargowe nie zostanie wydłużone to w tym tygodniu powinniśmy poznać Wykonawcę modernizacji linii Żywiec - Sucha Beskidzka – napisali 12 czerwca w mediach społecznościowych członkowie Stowarzyszenia Kolej Beskidzka.
Niestety stało się. Spółka PKP Polskie Linie Kolejowe kolejny raz wydłużyła termin składania ofert na zaprojektowanie i wykonanie robót dla zadania „Modernizacja linii kolejowej nr 97 na odcinku Żywiec – Sucha Beskidzka”, który ogłosiła już 17 marca i początkowo oferenci mieli złożyć oferty do 25 kwietnia. Potem ten termin przesunięto trzykrotnie, wyznaczając go odpowiednio na 17 maja, 31 maja i 14 czerwca. Teraz znowu odroczono ten moment o dwa tygodnie. Pytanie na razie bez odpowiedzi jest czy data 29 czerwca godz. 10.00 będzie ostateczną.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze