Reklama


Historia występów polskiej drużyny narodowej na mundialach (I)

05/01/2023 08:00

Z wolna opada kurz po piłkarskim mundialu w Katarze, na którym po wielu latach wreszcie zagościli Biało-Czerwoni. Dla chyba większości ich występ był rozczarowaniem, bo wyjście z takiej grupy w jakiej się znaleźli było po prostu obowiązkiem, a nie sukcesem… A jak bywało wcześniej?

Historyczne, pierwsze Mistrzostwa Świata w piłce nożnej odbyły się w Urugwaju, w okresie dwudziestolecia międzywojennego, w roku 1930. Polacy jednak, po raz pierwszy wystąpili na turnieju MŚ w roku 1938 rozegranym we Francji, na rok przed wybuchem II wojny światowej. Trenerem drużyny biało-czerwonych był wtedy Józef Kałuża. W piłkarskich zmaganiach udział wzięło piętnaście najlepszych  zespołów z całego świata oprócz Austrii, która przechodziła w tym czasie Anschluss. Rozgrywki od początku toczyły się systemem pucharowym. Polska drużyna narodowa w meczu  1/8 finału zmierzyła się na stadionie  Stade de la Meinau z Brazylią, której uległa w bohaterskiej walce uległa dopiero po dogrywce 5:6. Świetne spotkanie rozegrał ówczesny napastnik Ruchu Chorzów Ernest Wilimowski. Strzelił cztery gole i wywalczył rzut karny. Wykorzystał go Fryderyk Scherfke. Polacy w całym meczu z Canarinhos ani razu nie objęli prowadzenia, ale pojawiły się szanse na remis, dający nadzieję w konkursie rzutów karnych. Przy wyniku 6:5 dla Brazylii Polacy wykonywali rzut wolny. Gerarda Wodarza uderzył niestety niecelnie. Następnie w poprzeczkę trafił  Erwin Nyc. Biało-czerwoni zapisali swoją pierwszą kartę występów na MŚ porażką w 1/8 finału.

 Kolejnym ważnym dla reprezentacji Polski mundialem, był ten rozegrany w Republice Federalnej Niemiec w 1974 roku. Polska drużyna pod wodzą trenera Kazimierza Górskiego powróciła do gry na imprezie tej rangi  po ponad trzech dekadach przerwy. Wcześniej, w 1972 roku, na XX Letnich Igrzyskach Olimpijskich w Monachium wywalczyła złoty medal, dlatego z MŚ 1974 roku wiązano duże nadzieje. Wierzono w sukces „Orłów Górskiego”, jak nazywano wtedy polski zespół. Pierwszą fazę grupową biało-czerwoni przeszli dość gładko. Kolejno pokonali: 3:2 Argentynę, 7:0 Haiti, 2:1 Włochy. W drugiej fazie grupowej zaczęli od zwycięstw 1:0 ze Szwecją i 2:1 z Jugosławią. Następnie zaliczyli porażkę 0:1 z RFN i zakończyli marzenie o grze w wielkim finale. Gola strzelił wtedy Polakom słynny zawodnik niemiecki Gerd Müller. Mecz rozegrano we Frankfurcie na odsłoniętym i mokrym po deszczu stadionie. Nazwano go słynnym meczem na wodzie. Na otarcie łez po przegranej, biało-czerwonym pozostała wtedy wygrana 1:0 w spotkaniu o trzecie miejsce z Brazylią. W tym meczu zwycięskiego gola zdobył okrzyknięty  później królem strzelców mistrzostw  Grzegorz Lato.

Reklama

Mundial w 1978 roku w Argentynie dla Polaków był mundialem niespełnionych nadziei. Uważano, że Polska w tamtym czasie miała jedną z najlepszych drużyn na świecie. Określano ich jako plejadę gwiazd. Stanowisko trenera pełnił Jacek Gmoch. W składzie reprezentacji znaleźli się najlepsi i znani na świecie polscy zawodnicy: Zbigniew Boniek, Kazimierz Deyna, Grzegorz Lato, Włodzimierz Lubański czy  Jan Tomaszewski. W pierwszej fazie grupowej biało-czerwoni uzyskali remis 0:0 z RFN, następnie wywalczyli zwycięstwa 1:0 z Tunezją i 3:1 z Meksykiem. Takie wyniki dały im awans do drugiej fazy rozgrywek z pierwszego miejsca w grupie. Kolejna faza piłkarskich zmagań w MŚ przyniosła jednak Polakom rozczarowanie i gorycz porażki. Najpierw przegraną 0:2 z Argentyną, potem 1:3 z Brazylią. Dopiero wygrana w trzecim meczu 1:0 z Peru, pozwoliła im ostatecznie na zajęcie piątego miejsca w klasyfikacji generalnej turnieju MŚ.

  Polacy powrócili w pięknym stylu na podium MŚ na mundialu w Hiszpanii w 1982 roku. Doprowadził do tego trener Antoni Piechniczek , który dzielnie przygotowywał drużynę w czasie stanu wojennego w Polsce. Było to trudne zadanie, ponieważ biało-czerwoni przez pół roku nie rozegrali ani jednego oficjalnego meczu. W Hiszpanii obie fazy grupowe ukończyli na pierwszym miejscu w tabeli grupy. W pierwszej fazie zremisowali 0:0 z Włochami i Kamerunem oraz pokonali 5:1 Peru, a w drugiej ograli 3:0 Belgię. Hat-trick zaliczył wtedy Zbigniew Boniek, następnie Polacy zremisowali  0:0 z ZSRR. W półfinale biało-czerwoni ponownie trafili na drużynę Włoch. Ten mecz, niestety nie ułożył się po ich myśli. Nie zagrał w nim jeden z najlepszych zawodników – Zbigniew Boniek zwany „Zibim”, który został zawieszony za nadmiar zebranych na poprzednich meczach  żółtych kartek. Polskie Orły poniosły porażkę , uległy drużynie Italii 0:2. Gole w dublecie polskiej drużynie w spotkaniu strzelił słynny włoski zawodnik Paolo Rossi.  Nasza kadra rozegrała wtedy finał pocieszenia z Francją, który wygrała z wynikiem 3:2. Bramki zdobyli Andrzej Szarmach, Stefan Majewski i Janusz Kupcewicz. W drużynie Trójkolorowych strzelili René Girard i Alain Couriol. Polacy na hiszpańskim mundialu zaprezentowali się walecznie i dumnie w historycznie trudnych dla nich czasach.

Reklama

MŚ w Meksyku w 1986 roku były dla Polaków ostatnimi rozegranymi w XX wieku. Na stanowisku selekcjonera pozostał Antoni Piechniczek. Z meksykańskim mundialem wiązano wtedy duże oczekiwania po dobrym występie i trzecim miejscu polskiej kadry w Hiszpanii. W drużynie nastąpiła też zmiana pokoleniowa zawodników, włączono do „dorosłej” gry osiągających dobre wyniki piłkarzy młodzieżówki. Liczono na efekty, które miała wnieść młodość i świeżość nowych połączona z doświadczeniem starszych zawodników i trenera. Niestety przeliczono się. W fazie grupowej tylko jednego gola, w wygranym 1:0 meczu z Portugalią zdobył młody zawodnik Włodzimierz Smolarek. Biało- czerwoni zremisowali z Marokiem 0:0 i przegrali z Anglią 0:3. W meczu z Anglią Polakom hat-tricka strzelił wybitny wtedy  piłkarz Gary Lineker. Polskie Orły znalazły się na trzecim miejscu w tabeli, co według ówczesnych mundialowych zasad dało im awans do 1/8 finału. W meczu 1/8 zmierzyli się z drużyną Brazylii, która rozgromiła Polaków wygrywając spotkanie wynikiem aż 4:0. Meksykański mundial okazał się rozczarowujący, nie spełnił oczekiwań  zespołu i kibiców. Polska reprezentacja pozostała w cieniu  mundialowych występów z 1986 roku  na wiele długich lat.

 Michał Sala, Mateusz Smyrak
uczniowie ZS im. W. Goetla w Suchej Beskidzkiej

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Reklama

 

Reklama
Reklama