Z wolna opada kurz po piłkarskim mundialu w Katarze, na którym po wielu latach wreszcie zagościli Biało-Czerwoni. Dla chyba większości ich występ był rozczarowaniem, bo wyjście z takiej grupy w jakiej się znaleźli było po prostu obowiązkiem, a nie sukcesem… A jak bywało wcześniej?
Historyczne, pierwsze Mistrzostwa Świata w piłce nożnej odbyły się w Urugwaju, w okresie dwudziestolecia międzywojennego, w roku 1930. Polacy jednak, po raz pierwszy wystąpili na turnieju MŚ w roku 1938 rozegranym we Francji, na rok przed wybuchem II wojny światowej. Trenerem drużyny biało-czerwonych był wtedy Józef Kałuża. W piłkarskich zmaganiach udział wzięło piętnaście najlepszych zespołów z całego świata oprócz Austrii, która przechodziła w tym czasie Anschluss. Rozgrywki od początku toczyły się systemem pucharowym. Polska drużyna narodowa w meczu 1/8 finału zmierzyła się na stadionie Stade de la Meinau z Brazylią, której uległa w bohaterskiej walce uległa dopiero po dogrywce 5:6. Świetne spotkanie rozegrał ówczesny napastnik Ruchu Chorzów Ernest Wilimowski. Strzelił cztery gole i wywalczył rzut karny. Wykorzystał go Fryderyk Scherfke. Polacy w całym meczu z Canarinhos ani razu nie objęli prowadzenia, ale pojawiły się szanse na remis, dający nadzieję w konkursie rzutów karnych. Przy wyniku 6:5 dla Brazylii Polacy wykonywali rzut wolny. Gerarda Wodarza uderzył niestety niecelnie. Następnie w poprzeczkę trafił Erwin Nyc. Biało-czerwoni zapisali swoją pierwszą kartę występów na MŚ porażką w 1/8 finału.
Kolejnym ważnym dla reprezentacji Polski mundialem, był ten rozegrany w Republice Federalnej Niemiec w 1974 roku. Polska drużyna pod wodzą trenera Kazimierza Górskiego powróciła do gry na imprezie tej rangi po ponad trzech dekadach przerwy. Wcześniej, w 1972 roku, na XX Letnich Igrzyskach Olimpijskich w Monachium wywalczyła złoty medal, dlatego z MŚ 1974 roku wiązano duże nadzieje. Wierzono w sukces „Orłów Górskiego”, jak nazywano wtedy polski zespół. Pierwszą fazę grupową biało-czerwoni przeszli dość gładko. Kolejno pokonali: 3:2 Argentynę, 7:0 Haiti, 2:1 Włochy. W drugiej fazie grupowej zaczęli od zwycięstw 1:0 ze Szwecją i 2:1 z Jugosławią. Następnie zaliczyli porażkę 0:1 z RFN i zakończyli marzenie o grze w wielkim finale. Gola strzelił wtedy Polakom słynny zawodnik niemiecki Gerd Müller. Mecz rozegrano we Frankfurcie na odsłoniętym i mokrym po deszczu stadionie. Nazwano go słynnym meczem na wodzie. Na otarcie łez po przegranej, biało-czerwonym pozostała wtedy wygrana 1:0 w spotkaniu o trzecie miejsce z Brazylią. W tym meczu zwycięskiego gola zdobył okrzyknięty później królem strzelców mistrzostw Grzegorz Lato.
Mundial w 1978 roku w Argentynie dla Polaków był mundialem niespełnionych nadziei. Uważano, że Polska w tamtym czasie miała jedną z najlepszych drużyn na świecie. Określano ich jako plejadę gwiazd. Stanowisko trenera pełnił Jacek Gmoch. W składzie reprezentacji znaleźli się najlepsi i znani na świecie polscy zawodnicy: Zbigniew Boniek, Kazimierz Deyna, Grzegorz Lato, Włodzimierz Lubański czy Jan Tomaszewski. W pierwszej fazie grupowej biało-czerwoni uzyskali remis 0:0 z RFN, następnie wywalczyli zwycięstwa 1:0 z Tunezją i 3:1 z Meksykiem. Takie wyniki dały im awans do drugiej fazy rozgrywek z pierwszego miejsca w grupie. Kolejna faza piłkarskich zmagań w MŚ przyniosła jednak Polakom rozczarowanie i gorycz porażki. Najpierw przegraną 0:2 z Argentyną, potem 1:3 z Brazylią. Dopiero wygrana w trzecim meczu 1:0 z Peru, pozwoliła im ostatecznie na zajęcie piątego miejsca w klasyfikacji generalnej turnieju MŚ.
Polacy powrócili w pięknym stylu na podium MŚ na mundialu w Hiszpanii w 1982 roku. Doprowadził do tego trener Antoni Piechniczek , który dzielnie przygotowywał drużynę w czasie stanu wojennego w Polsce. Było to trudne zadanie, ponieważ biało-czerwoni przez pół roku nie rozegrali ani jednego oficjalnego meczu. W Hiszpanii obie fazy grupowe ukończyli na pierwszym miejscu w tabeli grupy. W pierwszej fazie zremisowali 0:0 z Włochami i Kamerunem oraz pokonali 5:1 Peru, a w drugiej ograli 3:0 Belgię. Hat-trick zaliczył wtedy Zbigniew Boniek, następnie Polacy zremisowali 0:0 z ZSRR. W półfinale biało-czerwoni ponownie trafili na drużynę Włoch. Ten mecz, niestety nie ułożył się po ich myśli. Nie zagrał w nim jeden z najlepszych zawodników – Zbigniew Boniek zwany „Zibim”, który został zawieszony za nadmiar zebranych na poprzednich meczach żółtych kartek. Polskie Orły poniosły porażkę , uległy drużynie Italii 0:2. Gole w dublecie polskiej drużynie w spotkaniu strzelił słynny włoski zawodnik Paolo Rossi. Nasza kadra rozegrała wtedy finał pocieszenia z Francją, który wygrała z wynikiem 3:2. Bramki zdobyli Andrzej Szarmach, Stefan Majewski i Janusz Kupcewicz. W drużynie Trójkolorowych strzelili René Girard i Alain Couriol. Polacy na hiszpańskim mundialu zaprezentowali się walecznie i dumnie w historycznie trudnych dla nich czasach.
MŚ w Meksyku w 1986 roku były dla Polaków ostatnimi rozegranymi w XX wieku. Na stanowisku selekcjonera pozostał Antoni Piechniczek. Z meksykańskim mundialem wiązano wtedy duże oczekiwania po dobrym występie i trzecim miejscu polskiej kadry w Hiszpanii. W drużynie nastąpiła też zmiana pokoleniowa zawodników, włączono do „dorosłej” gry osiągających dobre wyniki piłkarzy młodzieżówki. Liczono na efekty, które miała wnieść młodość i świeżość nowych połączona z doświadczeniem starszych zawodników i trenera. Niestety przeliczono się. W fazie grupowej tylko jednego gola, w wygranym 1:0 meczu z Portugalią zdobył młody zawodnik Włodzimierz Smolarek. Biało- czerwoni zremisowali z Marokiem 0:0 i przegrali z Anglią 0:3. W meczu z Anglią Polakom hat-tricka strzelił wybitny wtedy piłkarz Gary Lineker. Polskie Orły znalazły się na trzecim miejscu w tabeli, co według ówczesnych mundialowych zasad dało im awans do 1/8 finału. W meczu 1/8 zmierzyli się z drużyną Brazylii, która rozgromiła Polaków wygrywając spotkanie wynikiem aż 4:0. Meksykański mundial okazał się rozczarowujący, nie spełnił oczekiwań zespołu i kibiców. Polska reprezentacja pozostała w cieniu mundialowych występów z 1986 roku na wiele długich lat.
Michał Sala, Mateusz Smyrak
uczniowie ZS im. W. Goetla w Suchej Beskidzkiej
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze