Położenie geograficzne, zarys historyczny obszaru, fauna i flora, walory turystyczne.
Nazwa Tarnawa dotyczy dwóch odrębnych, choć blisko siebie położonych wsi Tarnawy Dolnej i Tarnawy Górnej, rozdzielonych miejscowością Śleszowice. Są one usytuowane na pograniczu Beskidu Małego i Średniego – grupa Żurawnicy 727 m – w dolinie Skawy nad jej lewym dopływem Tarnawką.
Ludność tutejszą zaliczamy do górali zwanych Babiogórcami. Domy mieszkańców malowniczo wkomponowane są w pochyłości i zbocza gór.
Dawniej, według pracy Bolesława Marczewskiego pt.: „Powiat Wadowicki pod względem geograficznym, statystycznym i historycznym” z 1897 roku, wewnątrz chaty zazwyczaj z jednej strony usytuowana była izba, z drugiej komora i obora. Zamożniejsi gospodarze posiadali dwie izby.
Kobiety ubierały się bardzo strojnie. Na głowie nosiły białe haftowane chustki, upięte po krakowsku. Bluzki również białe z haftowanymi kołnierzykami stanowiły kontrast do długich i bardzo kwiaciastych spódnic. Na szyję zakładały duże, czerwone korale. Mężczyźni nosili białe koszule, spodnie w szerokie pasy oraz haftowane kaftany.
W XIX wieku powoli zanikał piękny strój góralski. Mieszkańcy zbliżyli się ubiorem do miejskiego.
Górale wyznawali wiarę katolicką. Wielbili Boga i Jego Matkę Maryję. Posiadali jednak wiele wad. Dużo w nich było fałszywej ambicji, zarozumiałości, słabej woli, gdyż często oddawali się pijaństwu i rozpuście w licznych miejscowych karczmach.
Oświata szerzyła się wolno, ponieważ mieszkańcy nie mieli do niej zaufania. Nauczycieli uważali za ciężar dla gminy.
Ludność utrzymywała się głównie z rolnictwa. Praca ówczesnych chłopów przebiegała w bardzo trudnych i prymitywnych warunkach. Przy żniwach używano sierpów, a do młocki cepów. Wykopki ziemniaków przeprowadzano motykami. Ziemię orano sochami lub radłami, zaprzężonymi najczęściej w woły, a rzadziej w konie.
Główne pożywienie stanowił ziemniak. Ludność żywiła się też, zwłaszcza na „przednówku” – okresie pomiędzy zbiorami – zacierką, zwaną „sapką” którą gospodynie przygotowywały z mąki kukurydzianej. Określenie to używane jest jeszcze obecnie przez starsze pokolenie. Z ziemniaków sporządzane były kluski i pieczone prosto na blasze pieca placki. Często gotowano też tzw. „kulasę ziemniaczaną”, którą spożywano z mlekiem lub polaną tłuszczem i skwarkami słoniny. Białe pieczywo należało do rzadkości.
Pozyskać zaufanie tego ludu było bardzo trudno. Człowiek inteligentny był synonimem pana, któremu się częstokroć przytakuje, ale co innego myśli i inaczej robi. Kto w karczmie głośniej krzyczał, kto więcej na inne warstwy społeczne dowodził, ten we wsi uchodził za najmądrzejszego.
Wójt w gromadzie należał do najbardziej uprzywilejowanych. Oprócz uposażenia gruntowego w postaci od 1-3 łanów, posiadał wolną karczmę z prawem wyszynku trunków, wolny młyn, wolne myślistwo i rybołówstwo, prawo pozyskiwania drzewa z lasu oraz poboru szóstego grosza z czynszu poddanych. Chłopów gnębili również dziedzic i dzierżawca.
Już w II połowie XVI wieku upowszechniła się na terenach Beskidu Małego gospodarka folwarczna, której rozwój przyczynił się do znacznego pogorszenia sytuacji chłopów. W 1638 r. starosta nowotarski i barwałdzki Mikołaj Komorowski wprowadził tzw. „system najmu pańszczyzny”. Zmuszał on okolicznych chłopów do płacenia czynszu za niewykonane prace pańszczyźniane. Ówczesne dekrety referendarskie określały wymiar pańszczyzny na 2 lub 3 dni w tygodniu z l łanu chłopskiego. W połowie XVII wieku zwiększono pańszczyznę na 4-5 dni, a w XVIII wieku wynosiła już 5-6 dni. Chłopi zobowiązani byli również do wykonywania dodatkowych czynności, m. in.: musieli oddawać określoną ilość zboża, pewną liczbę gęsi, kur, jaj, stróżowali przy pańskich stogach, naganiali zwierzynę na polowaniach, pracowali w ogrodach, przy sianokosach, zwozili dziedzicowi drewno z lasu.
W XVIII wieku rozpoczął się proces przechodzenia z pańszczyzny na czynsz. W Galicji pańszczyznę zniesiono w 1848 roku.
Pod koniec XIX wieku na naszym terenie produkcja roślinna przeważała nad zwierzęcą. Do zmechanizowanych urządzeń produkcyjnych należały wtedy młynki i sieczkarnie o napędzie ręcznym. Rolnicy używali nawozów, m. in.: marglu, mąki kościanej, popiołu a nawet wapna. Uprawiali zboża: pszenicę, żyto, jęczmień, owies, tzw. „spółkę” tj. jęczmień z owsem, groch, koniczynę. Z roślin okopowych: ziemniaki, buraki pastewne, kapustę.
Gospodarstwa rolne były rozdrobnione. 2 % użytków stanowiły gospodarstwa liczące do jednej morgi, 70% do pięciu a 5% do dziesięciu. Tylko nieliczne gospodarstwa przekraczały poziom 10-20 morgów. Przyjęto, że 1 morga austriacka wynosiła około 0,56 ha. Cena ziemi kształtowała się od 90-250 zł. Przy gospodarstwach znajdowały się sady, w których rosły głównie jabłonie, grusze, śliwy.
Liczne pastwiska, na których wypasano bydło, przeważnie od czerwca do połowy października obfitowały w bujną i pożywną trawę. W 1890 roku na 1 km2 przypadało 40 sztuk zwierząt domowych, a na 1000 mieszkańców 336. W gospodarstwach utrzymywano następującą ilość inwentarza: na powyżej 20 morgach – 2 konie i około 17 sztuk bydła, natomiast w gospodarstwach liczących od 5-10 morgów: 1-2 koni, 2-4 krowy; od 10-20 morgów: 2 konie, od 6-10 sztuk bydła; powyżej 5 morgów: 1-2 krowy; poniżej 3 morgów: 1 krowa i para świń. Krowy chowano przeważnie na własny użytek, tj.: mleko i jego przetwory: masło i ser. Część mieszkańców sprzedawała drób i jaja przede wszystkim na suskim targu.
Lasy zajmowały początkowo duże obszary, do XIX w. były prawie nienaruszone. Z czasem zmniejszały się na skutek karczowania. Puszczone w takie obszary bydło zamieniało je w pastwiska.
W lasach obecnie dominują świerki i jodły. Pojawiają się w nich jelenie, sarny, zające, lisy. Kuka kukułka i stuka dzięcioł zielony. Nad brzegami Skawy gnieździ się piękny zimorodek. Wiosną odwiedzają nasze tereny skowronki i jaskółki. Gdzieniegdzie ukazuje się wydra i tchórz. Po polach i zagajnikach czasem biegają bażanty, rzadziej kuropatwy. W Skawie żyją: świnka, brzana, kiełb, jelec, pstrąg, okoń, strzewęga, natomiast w Tarnawce spotkać można pstrągi. Dawniej nad Skawą żyły bobry.
Potężne tereny leśne i gęsta sieć tartaków wpłynęły na rozwój rzemiosła drzewnego. Tradycje te podtrzymywane są do dziś, ponieważ zarówno w Tarnawie Dolnej i Tarnawie Górnej jak i w Śleszowicach rzemieślnicy wyrabiają różne przedmioty z drewna: zabawki, wieszaki, sanki, meble. Podobnie jak poprzednie pokolenia i dziś sprzedają oni swą produkcję, m. in.: na targu w Suchej Beskidzkiej i prywatnym odbiorcom.
Na omawianym terenie istniało w XIX i XX stuleciu pięć tartaków. W Śleszowicach tartak należał do Józefa Gabrysiewicza. W Tarnawie Dolnej jeden był własnością rodziny Stypułów, później Dędowiczów na Pustkach, zaś drugi należał do Ludwika Mikockiego, potem do familii Dąbrowskich. W Tarnawie Górnej tartaki funkcjonowały na Brańce i Żabińcu.
W 1847 roku Tarnawę Dolną, Śleszowice, Tarnawę Górną oraz okolice opanowała epidemia tyfusu. Lata 1848, 1849 i 1853 przyniosły na te tereny cholerę i nieurodzaj ziemniaków. Choroby oraz głód spowodowały znaczny wzrost umieralności wśród mieszkańców.
W okresie I wojny światowej na skutek działań wojennych, nieurodzaju ludność znów bardzo odczuwała głód i niedostatek. Międzywojenne rolnictwo właściwie niczym nie odbiegało od sposobu gospodarowania w XIX wieku. Powstające w tym okresie Kółka Rolnicze w Tarnawie Dolnej i Śleszowicach zajmowały się przede wszystkim rozprowadzaniem drzewek owocowych, dostawami nawozów i nowych odmian zbóż oraz pracami polowymi. W czasie okupacji hitlerowskiej większość gospo-darstw chłopskich została przejęta przez bauerów (osadników) niemieckich, a ludność wysiedlona głównie do Generalnej Guberni i w głąb III Rzeszy.
Powracający z zawieruchy wojennej do rodzinnych stron mieszkańcy zastali w 30% zniszczone zabudowania. Nie było zwierząt inwentarskich, ziarna siewnego, gdyż grunty leżały odłogiem, brakowało żywności. Mimo trudności okoliczna ludność z zapałem i poświęceniem przystąpiła do odbudowy gospodarstw. Ci, którym wojna zniszczyła wszystko, wyjechali na ziemie zachodnie, aby tam objąć nowe gospodarstwa. Po pewnym czasie zaczęli przysyłać swoim bliskim żywność, paszę dla bydła, materiały siewne. Młodzież wędrowała w poszukiwaniu pracy do miast, aby za zarobione pieniądze sprowadzić materiały niezbędne do odbudowania domów. Wielu znalazło zatrudnienie w garbarniach skór w Zembrzycach. Ludność w czynie społecznym odremontowała miejscowe szkoły a młodzież rozpoczęła regularną naukę. Powoli wracała normalność życia. Problematyką rolnictwa zajmowały się gromadzkie Rady Narodowe wraz ze specjalną służbą rolniczą tzw. agronomami, którzy kierowali produkcją rolną, a także Kółka Rolnicze, Koła Gospodyń Wiejskich, Gminne Spółdzielnie „Samopomoc Chłopska”, Banki Spółdzielcze i Rolne, Spółdzielnie Ogrodnicze i Mleczarskie.
Pasmo górskie od Leskowca po dolinę Skawy składa się z piaskowca karpackiego. Wpływa on bezpośrednio na jałowość tutejszych gruntów, toteż trzeba je często nawozić pod nowe uprawy. Na terenie Tarnawy Górnej i Śleszowic, najprawdopodobniej na przełomie XVIII i XIX wieku wydobywano rudę żelaza, którą dostarczano do huty w Suchej. Jednak w niedługim czasie, na skutek niskiej zawartości żelaza i trudną jej topliwość, zaniechano tej działalności. Tarnawa Dolna posiadała znaczną ilość kamieniołomów, które dostarczały kamieni ciosanych dla budownictwa oraz do utwardzania dróg. W okresie po I wojnie światowej aż do 1945 roku, czynne były dwa kamieniołomy na roli Bani i Szczyrku, prowadzone przez Zarząd Drogowy w Wadowicach.
Łomem kamienia pod Grapą Bielową kierowała od 1946 roku Spółdzielnia Pracy z Katowic. W 1960 roku dokonano odkrycia kamienia na Basiówce.
Prace wydobywcze nadzorował Powiatowy Zarząd Dróg Lokalnych. Kamieniołom ów w roku 1969 wybudował linię wysokiego napięcia i stację transformatorową na użytek własny oraz zasilania prądem domostw, od osiedla Basiówki w górę po Śleszowice.
Szczególnie w ostatnich 30 latach naszego stulecia, nastąpiło znaczne rozbudowanie wsi: Tarnawy Dolnej, Tarnawy Górnej i Śleszowic. Postawiono wiele murowanych domów. Drewniane należą już dziś do rzadkości. W latach 90-tych, w wyżej wymienionych miejscowościach rozwinięto sieć telekomunikacyjną, powstały nowe sklepy spożywcze, odzieżowe oraz zakłady usługowe, głównie: mechaniczne, drzewne i naprawy sprzętu RTV. Są też kawiarnie. Trzeba zatem podkreślić, że obecnie coraz więcej spraw można załatwić w miejscu zamieszkania.
Przebywając w Śleszowicach, można udać się na wy-cieczkę nad wznoszący się ponad wsią Jedlicznik – 543 m. Z Tarnawy Dolnej łatwo trafić na usytuowaną od strony południowej Prorokową Górę – liczącą 584 m. Goszcząc w Tarnawie Górnej, koniecznie należy powędrować w kierunku południowym na Gałuszkową Górę – 715 m i sąsiednią Żurawnicę – 734 m. Stamtąd można zejść do Krzeszowa, a następnie szosą powrócić do Tarnawy. Wędrując przez trzy wsie: Tarnawę Dolną, Śleszowice i Tarnawę Górną, można dotrzeć na Leskowiec – 922 m i Groń Jana Pawła II – 890 m. Ponadto w Tarnawie Dolnej można obejrzeć dwie okazałe lipy, zaś w Śleszowicach lipę drobnolistną, stanowiące pomniki przyrody.
2. Powstanie Śleszowic, Tarnawy Dolnej i Tarnawy Górnej, wyjaśnienie nazw miejscowości.
Pierwotnie obszar Beskidu Małego należał do dzielnicy krakowskiej. W 1179 roku, na mocy darowizny Kazimierza Sprawiedliwego został z niej oderwany, aby wejść w skład dzielnicy śląskiej. Następnie tereny Beskidu Małego w 1280 roku zostały włączone do Księstwa Cieszyńskiego, na skutek podziału ziem księcia Władysława Opolskiego. W początkach XIV wieku ukształtowały się dwa samodzielne księstwa, tj.: oświęcimskie i zatorskie.
Osadnictwo na teren Beskidu Małego parło w kierunku południowym, w rejon ujścia Skawy do Wisły.
Początki Tarnawy Dolnej i Śleszowic sięgają I połowy XIV wieku. Najprawdopodobniej związane są z akcją kolonizacyjną, prowadzoną w dolinie Skawy przez niejakiego Żegotę z Bieńkowic i jego sukcesorów na terenach darowanych im w 1333 r. przez księcia oświęcimskiego – Jana I Scholastyka. W dokumencie potwierdzającym darowiznę czytamy m. in., że jej przedmiotem był: „las położony nad rzeką Skawą w odle-głości jednej mili od wsi książęcej Zembrzyce, z prawem założenia na stu łanach frankońskich osady, bądź dwu lub więcej osad, gdyby założenie jednej na takim jednolitym obszarze nie było możliwe.”1 Niewykluczone, że właśnie wtedy powstały Śleszowice i Tarnawa Dolna.
Miejscowa tradycja podaje uparcie, iż do zarządcy Tarnawy zgłosił się administrator (nazwiska obu niestety nieznane), z prośbą o podarowanie ziemi. Udało mu się „wyślęczeć” tereny obecnych Śleszowic. Wieś chciano nazwać Złotogłowice, ale na wieczną pamiątkę darowizny nadano jej miano najpierw Ślękowice, później Śleszowice.
Herbem Tarnawy Dolnej jest 7 dzikich róż w wianku z tarniny. Można zatem przyjąć, że nazwa Tarnawa wywodzi się od bardzo dużej ilości tarnin porastających wieś, które zwłaszcza w okresie jej lokowania były bardzo uciążliwe dla ludności.
Prawdopodobnie nazwa Tarnawa związana jest z ludem o pochodzeniu dacko-rzymskim, który w VIII wieku zwano Wałasami. Prowadząc koczowniczy tryb życia, zamieszkiwali wraz ze stadami koni, owiec, kóz m.in.: Rodopy, góry Serbii, Chorwacji oraz część Karpat. Wałasi na przełomie XI i XII wieku przywędrowali w Beskidy. Osiadając na ich obszarze przynieśli ze sobą nazewnictwo terenów, które uprzednio zamieszkiwali. Stąd Tarnawa to słowacka Ternowa, w języku łacińskim znaczy nowa ziemia. Niektórzy twierdzą, że nazwa Tarnawa pochodzi od familii Tarnowskich, właścicieli Suchej i Tarnawy. Jednakże takie rozumowanie wyklucza fakt, iż Tarnowscy zarządzali tymi dobrami dopiero od 1922 roku. Znacznie później, bo na początku XVII wieku powstała Tarnawa Górna, w ramach akcji osiedleńczej, prowadzonej przez Komorowskich z Suchej, a obejmującej tereny położone wokół Leskowca – 922 m. Miejscowość znana jest też z innej nazwy tj. Rec. Określenie to pochodzi najprawdopodobniej od nazwy kopalni rudy żelaza, która mieściła się na przełomie XVIII i XIX wieku na wzgórzach Tarnawy Górnej, zwanej Snuskami lub Pod Jaworem. Kopalnia zatrudniała okolicznych mieszkańców. Stanowiła jedyną możliwość zarobkowania na tym obszarze. Górnicy rudę odwozili końmi do Suchej. Praca była bardzo uciążliwa. Po jej zakończeniu pracownicy często odpoczywali i modlili się przy małej przydrożnej kapliczce, która w 1916 roku została rozbudowana przez miejscową ludność.
3. Śleszowice od II połowy XIV wieku do XX stulecia.
Śleszowice w II połowie XIV wieku były własnością Jana Szaszka vel Szaszkiewicza, zarazem właściciela Krzeszowa. W 1376 roku książę oświęcimski Jan wydał dokument, w którym zaświadczył, że Jan Szaszko – dziedzic Śleszowic – sprzedał Krzeszów Wawrzyńcowi Szaszkiewiczowi za 100 grzywien szerokich groszy praskich.2 Być może Jan Szaszko był sukcesorem wspomnianego wcześniej Żegoty. Wawrzyńca zaś, będącego niewątpliwie bliskim krewnym (może nawet synem) Jana, odnajdujemy potem w dokumentach w 1377 3 i 1404 roku.4
Wiadomo też, iż z 1413 r. pochodzi wzmianka o Mikołaju z Szaszkiewiczów ze Śleszowic.5 Dalszych informacji o tej familii źródła nie podają. Śleszowice około 1470 roku stanowiły królewszczyznę.6 W XV wieku miejscowość jako własność Kazimierza Jagiellończyka, należała do starostwa barwałdzkiego. Jan Długosz, wymieniając w „Liber beneficiorum dioecesis Cracoviensis” wsi płacące dziesięcinę na rzecz scholastii krakowskiej, umieścił w okręgu barwałdzkim, obok Zakrzowa i Stronia, także Skawce i Śleszowice.7
Najdalej wysuniętym przysiółkiem Śleszowic w kierunku Mucharza jest Rówieniec z Piekłem. Dawno temu, na granicy Śleszowic i Mucharza, stała drewniana karczma, z której korzystali miejscowi chłopi. Lubili tam tęgo popić i porozrabiać. Karczma była również miejscem wielkiej rozpusty. Została przeklęta a z biegiem lat nie remontowana chyliła się ku upadkowi. Legenda podaje, że pewien mieszkaniec Śleszowic, częsty bywalec w karczmie, tęgo popijał. Do karczmy wkroczyła jego żona. Była okropnie zła, ponieważ jej mąż ciągle tam przesiadywał, nie interesował go dom, rodzina, gospodarstwo, nie chciał pracować. Stanęła u progu i krzyknęła: „A niech to miejsce piekło pochłonie.” Wtedy budynek zapadł się pod ziemię. Okoliczna ludność wierzy, że tak nikczemne miejsce zostało pochłonięte przez piekło. Dlatego teren wokół tej zwalonej karczmy nazwano Piekłem. Tej nazwy używa się do dnia dzisiejszego.
Przyjmuje się, że Śleszowice i Tarnawa, od początku istnienia, należały do parafii w Mucharzu. Dokładniejsze odtworzenie składu okolicznych miejscowości, tworzących mucharską parafię, jest jednak możliwe dopiero w oparciu o „Księgę dochodów beneficjów diecezji krakowskiej z 1529 roku.” Informuje ona, że z posług duszpasterskich parafii w Mucharzu korzystała ludność z Brańkówki, Jaszczurowej, Mucharza, Skawiec, Suchej, Śleszowic, Świnnej Poręby, Tarnawy, Zagórza i Zembrzyc.8
Kultem religijnym Śleszowic jest stojąca w centrum wsi murowana, kwadratowa kapliczka. Wybudowało ją społeczeństwo Śleszowic w 1749 r. Rozmieszczenie tego typu posągów w górskim terenie Ziemi Wadowickiej i Żywiecczyzny wiąże się z tym, że znaczą one trasy dawnych pielgrzymek z rejonów Beskidu Małego, Średniego i Żywiecczyzny do Kalwarii, np. jednym z takich kierunków jest trasa: Śleszowice, Tarnawa Dolna, Skawce, Stryszów, Stronie. Przez długie lata mieszkańcy wsi gromadzili się wokół kaplicy, modląc się do Boga. Dopiero w latach 70 - ubiegłego stulecia zaczęto odprawiać w niej niedzielne nabożeństwa.
Pierwotnie w kaplicy na czołowym miejscu umieszczony był obraz Matki Boskiej Częstochowskiej. Mieszkańcy Śleszowic dwukrotnie zakupywali obraz podczas pielgrzymek na Jasną Górę. Oni też byli jego fundatorami. Pierwszy raz kopia Matki Boskiej Częstochowskiej została sprowadzona do kaplicy najprawdopodobniej pod koniec XVIII wieku. W czasie II wojny światowej naziści wycięli obraz Pani Jasnogórskiej i spalili. Drugi raz obraz został kupiony w 1946 roku przez delegację parafian na czele z panią Marią Gałuszką – mieszkanką roli Kadelówka. Pielgrzymce do Częstochowy przewodniczył wówczas ks. prałat Józef Motyka. Od grudnia 1982 roku obraz z wizerunkiem Madonny Częstochowskiej znajduje się w nowym kościele, wybudowanym w latach 1981-1996, którego jest patronką. Budowniczym kościoła posiadającego 35 m długości oraz 500m2 powierzchni na dwóch kondygnacjach jest ks. Jan Marcisz, najpierw wikariusz, a potem proboszcz parafii w Mucharzu. Kościół ten jest wotum wdzięczności mieszkańców Śleszowic za 600 lat opieki Matki Bożej Częstochowskiej nad naszym narodem i za Papieża – Polaka z wadowickiej ziemi – Jana Pawła II.
Ksiądz Jan Marcisz podkreślił, że „świątynię wzniesiono dzięki ofiarności i pracy mieszkańców Śleszowic, całej parafii Mucharz, pobliskich wspólnot z Krzeszowa, Choczni i pomocy dobrodziejów. To wielkie wspólne dzieło, które służyć będzie pokoleniom na cześć i chwałę Bogu i Jego Matce.” W czerwcu 1985 roku metropolita krakowski kard. Franciszek Macharski wmurował kamień węgielny we wznoszoną świątynię. Biskup Kazimierz Nycz w listopadzie tego samego roku, poświęcił kościelne dzwony: Anielę, Maryję i Józefa. Głównie z inicjatywy księdza Jana Marcisza, księdza Stanisława Salawy, Józefa Gąsiorka i mieszkańców wsi, powstał w Śleszowicach w latach 90 cmentarz.
Śleszowicki kościół konsekrował 15 grudnia 1996 r. kardynał Macharski, który podczas uroczystości skierował następujące słowa do wiernych: „Dzisiaj w tym wielkim dniu splotły się wasze serca, wiara, nieustępliwość i ręce z sercem i dłońmi samego Boga. Daliście z siebie bardzo wiele. Po kilkunastu latach pracy można czuć się zmęczonym, na pewno u wielu oczy i siły znacznie już osłabły. Jednak po waszej ofierze zostanie znak – ten dom Boży, rzucony pomiędzy śleszowickie pagórki i zbocza. Ten żywy pomnik będzie wołał – pamiętaj – żeby nie ustała wiara i ufność. Każdy z was niech rozgrzeje te zimne mury miłością. Nie zmarnują się trudy i wysiłki, gdy przeżywać tu będziecie wraz z Maryją tajemnice Odkupienia, gdy będzie to miejsce wszystkich waszych powrotów.”
Ksiądz kardynał Franciszek Macharski dekretem z dnia 4 kwietnia 1999 r. erygował nową parafię pod wezwaniem Matki Bożej Częstochowskiej w Śleszowicach i nadał jej kościelną osobowość prawną. Nowo utworzona parafia należy do dekanatu Wadowice – Południe i obejmuje miejscowość Śleszowice w jej granicach administracyjnych, Wierchy Jaszczurowskie i osiedle Jany z parafii Tarnawa Dolna. Mieszkańcy Rówieńca mogą korzystać z posług duszpasterskich i kancelaryjnych również w parafii Mucharz. Pierwszym proboszczem śleszowickiej parafii został mianowany ks. kanonik licencjat Stanisław Salawa.
Świątynia usytuowana jest na placu podarowanym przez Janinę i Józefa Tylów. Plany architektoniczne wykonali: Jerzy Wzorek, Marek Cempla i Kazimierz Binek.
Cennym zabytkiem Śleszowic jest również drewniana kapliczka, z posągiem Matki Bożej z Dzieciątkiem Jezus z około 1749 roku, znajdująca się nad kościołem. Jej fundatorką była Aleksandra Smolarska z okolic Krakowa. Podczas II wojny światowej kapliczka odniosła wiele szkód, toteż po jej zakończeniu państwo Gąsiorkowie przystąpili do jej renowacji. Drewnianą część zastąpiono metalowym zadaszeniem, które chroni cenny posąg przed niszczącym działaniem czynników atmosferycznych. Po dziś dzień do kapliczki odprawiane są procesje wiodące z pobliskiego kościoła.
Po I rozbiorze Polski, w 1772 roku, ziemia krakowska weszła w skład monarchii habsburskiej. Stało się tak za przyczyną uniwersału wydanego przez cesarzową Austrii – Marię Teresę. W wyniku tego zaborca rozsprzedał zajęte królewszczyzny, m.in. starostwo barwałdzkie kupił Franciszek Branicki.
W XIX wieku wieś była współwłasnością Antoniego Gabrysiewicza i Antoniego Broniewskiego.
W 1809 roku na terenie południowych stoków Jedlicznika (543m) swoje dwory wybudowali dziedzic Kłosowski i Gabrysiewicz. Dwór Kłosowskich był murowany i znajdował się na obecnych terenach państwa Józefy i Stefana Gąsiorków. Na Przełęczy Śleszowickiej (420 m) znajdują się dwa ciekawe obiekty związane z rodziną Kłosowskich. Są to: murowana kaplica z 1847 roku, w której znajdował się bardzo cenny posąg Matki Bożej Bolesnej z około 1470 roku – obecnie umieszczony jest w kościele w Śleszowicach oraz kamienny słup z Chrystusem w Koronie Cierniowej z XIX wieku. Legenda podaje, że syn dziedzica Kłosowskiego – Andrzej zakochał się w biednej wiejskiej dziewczynie Tekli, która pracowała we dworze Kłosowskich jako służąca. Ojciec młodego dziedzica nie wyrażał zgody na małżeństwo swojego syna z Teklą. Miłość między młodymi była jednak tak wielka, że postanowili umrzeć a nie pozwolić, by ich rozdzielono. Młody Kłosowski zastrzelił najpierw swoją narzeczoną a potem popełnił samobójstwo. Rodzina Kłosowskich była wstrząśnięta śmiercią syna. Na miejscu, gdzie wydarzyła się tragedia, rodzice Andrzeja wybudowali kaplicę z posągiem Matki Bożej Bolesnej z napisem: „Tekla i Andrzej proszą o Zdrowaś Maryja.” O Tekli wkrótce zapomniano. Zwróciło to uwagę sąsiadów znających losy zakochanych. Na pamiątkę tego tragicznego wydarzenia postawili dla niej kamienny słup z cierpiącym Jezusem, na którym widnieje napis: „Prosimy dla Tekli o Pozdrowienie Anielskie.” W okresie majowych wieczorów ludność schodziła się do kaplicy na tzw. majówki i śpiewała pieśni kierowane do Matki Bożej.
Dwór należący do Gabrysiewiczów, usytuowany był dokładnie w miejscu, gdzie obecnie stoi budynek Wiejskiego Ośrodka Zdrowia. Z dokumentów wynika, że dwór ów był: „drewniany o konstrukcji zrębowej, tynkowany, parterowy na rzucie prostokąta, dwutraktowy. W trakcie frontowym znajdowała się sień, po prawej jeden, a po drugiej stronie dwa pokoje. W trakcie tylnym – pierwotnie mieściły się trzy pomieszczenia, później cztery, ponieważ dokonano podziału środkowej izby na kuchnię i dwie toalety. Sale pokrywały sufity i pułapy belkowe, we wnętrzach znajdowały się trzy kominki z gzymsami. Dach łamany polski z wystawkami, pierwotnie pokryty był gontem, następnie papą. Pod wydatnym okapem umieszczony był gzyms profilowany.”9
Dwory otaczał piękny i duży ogród a do ich zabudowań prowadziła ogromna rzeźbiona brama. Do dziś zachowały się jeszcze zabudowania, tj.: stajnia i studnia dworska u państwa Piątków oraz wyłożony cegłą i kamieniami basen kąpielowy. Staw, ogród, a w nim wspaniałe okazy świerków, jodeł, cisów, również i dziś dodają tym miejscom uroku.
Dziedzic Kłosowski wkrótce po sprzedaniu dworu Gabrysiewiczowi przeniósł się wraz z rodziną do drugiego swojego dworu na Tarnawskiej Górze.
Skorowidze posiadłości wymieniają w wieku XIX kolejnych właścicieli Śleszowic: „rok 1830 – Tekla Gabrysiewicz, 1855 – Andrzej Gabrysiewicz, 1899 – Józef Gabrysiewicz. Po śmierci Józefa majątek został podzielony pomiędzy jego dwóch synów. Do Stanisława należał folwark usytuowany na wschód od dworu a do Kazimierza dwór. Córka zaś Aleksandra po wyjściu za mąż za Smolarskiego, zamieszkała w Przybradziu. Właściciel folwarku źle gospodarował, w rezultacie jego część odkupił brat. Zginął on podczas wojny polsko-bolszewickiej w roku 1920. Właścicielką posiadłości została Smolarska.”10
Rodzina Gabrysiewiczów zamieszkiwała dwór do 1926 roku. Następnie został on wraz z częścią majątku sprzedany państwu Piątkom, którzy rok później oddali go w posiadanie Adolfowi Mracznemu – górnikowi ze Śląska. W okresie II wojny zrujnowany już budynek dworski został rozebrany przez Niemców. Po zakończeniu działań wojennych część majątku, należąca do Mracznego, została przeznaczona na Ośrodek Zdrowia, a druga część należy nadal do państwa Piątków.
Około 1850 roku w Śleszowicach na działce o nazwie Skarana rodzina żydowska zbudowała dom i karczmę. W tej ostatniej odbywały się wesela i liczne zabawy, na które przychodzili mieszkańcy wsi i pobliskich okolic. Wkrótce od Żydów całą posiadłość odkupili państwo Mnichowie. Kolejne pokolenia tej rodziny prowadziły karczmę aż do wybuchu II wojny światowej. Po wojnie mocno zniszczony dom i karczma zostały wyburzone. Jedynym dowodem na ich istnienie jest wielki dół oraz miłe wspomnienia najstarszych mieszkańców wsi.
Naukę w Śleszowicach rozpoczęto dopiero w 1858 roku. Nie było jednak budynku szkolnego. Nauczyciele uczyli w wynajmowanych domach. W 1869 roku mieszkańcy Śleszowic zorganizowali składkę. Zebrane pieniądze posłużyły do wybudowania drewnianej szkółki. Czas ku temu był dogodny. W zaborze austriackim właśnie w roku 1869 zaczęto wprowadzać język polski do szkół, urzędów, sądów. Drukowano książki z historii Polski, dzieła wielkich romantyków. Autonomia zapewniała swobodny rozwój polskiej kultury oraz prowadzenie legalnego życia politycznego.
Warto wspomnieć też o pierwszych systemach edukacji młodzieży w Śleszowicach. Otóż w 1858 roku naukę czytania dzieci rozpoczynały od „ślabizmu”. Dopiero po zakończeniu tego okresu uczono właściwego czytania. Trwało to trzy zimy, bowiem uczniowie uczęszczali do szkoły tylko w 3 miesiące zimowe. Po upływie tego czasu, na żądanie rodziców, nauczyciel uczył dzieci pisać. Przepisywały one odpowiednie wzory liter, wyrazów, zdań.
W Kronice Śleszowic zanotowano, że pierwszym nauczycielem od 1858 roku był Jan Łagosz. Następnym od 1872 roku – Tomasz Szczygieł. Natomiast od 1920 roku uczyli Franciszek i Antonina Miga a od 1945 – Janina Wolak i Maria Gałuszka. W roku szkolnym 1953/54 kierownictwo szkoły objął Piotr Scąber wraz z nowym gronem nauczycielskim: Stefanią Scąber, Marią Stróżczyk, Marią Królczyk. Od 1 września 1962 roku obowiązki kierownika szkoły objął Jan Madej z Makowa Podhalańskiego, a od 1981 roku do 1987 – Ewa Starowicz, mieszkanka Śleszowic. W latach 1987 – 2000 obowiązki dyrektora szkoły pełniła Zofia Kuśnierz. Od 2000 roku funkcję tę sprawuje Katarzyna Targosz.
W 1890 roku rozpoczęto starania, mające na celu budowę nowej szkoły. Planowano jej otwarcie 1 września 1893 r. Niestety jeszcze przez 18 lat dzieci pobierały naukę w starym budynku szkolnym. Uczniów ciągle przybywało.
Rok szkolny
Ilość chłopców
Ilość dziewcząt
Razem
1898 / 99
52
58
110
1899 / 1900
57
60
117
1900 / 1901
60
62
122
Dane zaczerpnięte z Kroniki Śleszowic Archiwum SP w Śleszowicach
26 września 1911 roku odbyło się otwarcie nowej placówki oświatowej. Przemówienie wówczas wygłosił dziedzic Śleszowic – Józef Gabrysiewicz. Oprócz niego w skład Rady Szkolnej wchodzili: Karol Gancarczyk i Jan Graca. Obecnie dzieci kształcą się w nowym budynku szkolnym, który został wybudowany w latach 1989-1994. Wielkie zasługi w dziele budowy szkoły mają pani dyrektor Zofia Kuśnierz oraz Józef Gąsiorek, wieloletni radny Śleszowic.
Wieś w 1880 roku liczyła 133 domy i 897 mieszkańców.11 W tym okresie wyraźnie zaznaczyły się dwie największe posiadłości. W Śleszowicach Dolnych gospodarstwo Mehlów liczyło 44 morgi i 2 karczmy, zaś majątek Józefa Gabrysiewicza w Śleszowicach Górnych liczył 176 morgów ziemi, tartak i 3 karczmy.12
Bardzo ciekawym zabytkiem Śleszowic usytuowanym na roli Dudy jest figurka z posągiem Matki Boskiej z Dzieciątkiem Jezus z 1894 roku. Historia jej wybudowania jest następująca: Józef Król bardzo pragnął mieć syna. Modlił się więc do Boga, aby wysłuchał jego prośby. Obiecał Bogu, że jeżeli spełni to pragnienie, wówczas jego syn własnymi rękami zbuduje na cześć i chwałę figurkę, która będzie przypominała wszystkim o Bogu. Pan Bóg wysłuchał modlitw Józefa i na świat przyszedł jego syn. Nadano mu imię Tomasz. Gdy stał się mężczyzną, wybudował zgodnie z przyrzeczeniem figurkę. Napis na niej brzmi: „Na cześć i chwałę Panu Bogu i Trójcy Świętej zafundowali w 1894 roku Tomasz Król i Katarzyna żona. Proszę przechodniów o Pozdrowienie Anielskie.”
Najstarszym budynkiem we wsi jest kamienica wybudowana przez Stanisława i Weronikę Lempart w 1917 roku. Obecnie stanowi własność Józefy i Kazimiery Wajdzik. Przed II wojną światową Ludwik Gałuszka, profesor filologii polskiej na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie, na swej posiadłości w Śleszowicach wybudował okazałą willę. Dolna jej część jest murowana, górna zaś drewniana z pokojami na poddaszu. Podczas wojny państwo Gałuszkowie zostali wysiedleni przez Niemców, a w budynku hitlerowcy zakwaterowali tzw. „Hajtów”, tj. niemieckich harcerzy. Dzięki temu willa przetrwała okres wojny, stanowiąc obecnie wspaniałą ozdobę miejscowości. Podczas okupacji hitlerowskiej większość gospodarstw chłopskich została przejęta przez bauerów, a ludność wysiedlona do Generalnego Gubernatorstwa albo wysłana do Rzeszy na przymusowe roboty. 12 grudnia 1940 roku okupant wysiedlił część mieszkańców do Wadowic, a następnie w wagonach towarowych do Niemiec. Gospodarstwa wysiedlonych śleszowian zajęli Niemcy. Natomiast w dniu 31 lipca 1943 roku nastąpiło drugie i ostateczne wysiedlenie ludności, która została skierowana na Śląsk Cieszyński i Czeski oraz do Generalnego Gubernatorstwa. Mieszkańców, których hitlerowcy pozostawili, wykorzystano później jako tanią siłę roboczą u bauerów oraz w Mucharzu.
4.Tarnawa od XVI do XIX wieku.
Wieś Tarnawa w II połowie XVI wieku należała do Przypkowskich.28 Najbardziej znanym właścicielem miejscowości z tej rodziny był Jan Przypkowski.
W swojej pracy „Miłościwi panowie i krnąbrni poddani” Józef Putek wzmiankuje, że w 1572 roku Jan Przypkowski uwolnił chłopów z Tarnawy – należącej wówczas do księstwa zatorskiego – od pańszczyzny oraz przyznał im wolność przesiedlania się z jego posiadłości, „dokądkolwiek zechcieli”.
Inny autor Władysław Ochmański w pracy „Zbójnictwo góralskie” podał, iż właścicielka państwa suskiego wojewodzina poznańska Anna Małachowska w 1713 roku ukarała wójta tarnawskiego Matiasa Pająka za nieodprowadzenie daniny karą zwrotu zatrzymanych pieniędzy i na zapłacenie 60 grzywien dla suskiego zamku.29 W tej sytuacji rodzi się pytanie, czy Jan Przypkowski rzeczywiście nadał włościanom wolność?
W 1608 roku Tarnawa Dolna drogą kupna przeszła w posiadanie Komorowskich. Zbiegło się to z lokacją nowej wsi – Tarnawy Górnej. Familia Komorowskich włączyła obie wsie Tarnawy do utworzonego przez nią feudalnego „państwa suskiego”. W skład tego państwa obok Tarnawy Dolnej i Tarnawy Górnej wchodziły: Sucha, Stryszawa, Lachowice, Krzeszów, Kurów, Zdzieble, Śleszowice, Zembrzyce i Marcówka. Posiadało ono także ławę przysiężnych, która na zamku wymierzała sprawiedliwość poddanym. Z Tarnawy przysiężnym w latach 1699, 1702, 1710 był Mateusz Pająk, a w roku 1699 i 1706 Walenty Stypuła.
W 1799 roku Tarnawa liczyła 152 domy, 237 rodzin, 42 chłopów i 1301 mieszkańców. Ludność wsi musiała płacić podatek pogłówny „państwu suskiemu”. W roku 1814 od 152 podległych zapłacono dworowi w Suchej 304 złotych reńskich (guldenów), a w 1819 roku od 341 kwota ta wynosiła 170,30 florenów.
Kolejnymi właścicielami Tarnawy Dolnej i Tarnawy Górnej aż do 1945 roku były rody zarządzające dobrami suskimi, tj. od 1665 roku Wielopolscy, a od 1843 roku Braniccy, zaś od 1922 Tarnowscy.
Mieszkańcy byli ciemiężeni przez swych panów. W 1731 roku pod komendą zbójnika Józefa Baczyńskiego grupa okolicznych mieszkańców, m.in.: Kaspra Kulczaka z Tarnawy dokonała napadu na dwór jaszczurowski.30
Fala rabacji szczególnie poruszyła gromadę tarnawską. Tarnawianie zawsze pierwsi reagowali na ucisk pańszczyźniany. Nie mogli znieść tyranizującego ich leśniczego Franciszka Müllera. „W ciągu roku 1845 wnoszą na tego Niemca dwie skargi do dworu suskiego. Wiedzą oni, że „prawo najjaśniejszego monarchy, przed którym każden trząść się powinien jest dlatego wydane, ażeby ani pan dziedziczny, ani poddany jego żadnej nie miał krzywdy.” Tymczasem Müller w okresie głodu nie pozwala im łowić ptactwa, przeprowadza egzekucje i „stara się usilnie, ażeby swe kiski napełnić, a biednych górali zniszczyć”... Chłopi suscy nawoływali tarnawian, aby schodzili z dworskich pól. Deputowani Jan Sitarz i Jądrzej Sitarz buntowali gromadę tarnawską, żeby nie chodziła na „pańskie”.31 Bunty zostały ostatecznie stłumione przez wojsko.
W 1846 roku Tarnawa liczyła 207 domów i 2162 mieszkańców.
Epidemia cholery azjatyckiej wybuchła najpierw w Tarnawie. Są wzmianki, że cholera grasowała w tej wsi w 1838 roku, pozostawiając 11 pustych domów.32
W roku 1847 na skutek głodu i epidemii tyfusu w Tarnawie zmarło 850 osób na około 2000 zamieszkałych wtedy w gromadzie.
Wysoka śmiertelność panowała jeszcze w następnych latach. W 1851 roku znowu naliczono w Tarnawie aż 18 pustych domów.33
Gmina Tarnawa w 1859 roku liczyła 207 domów, w których mieszkały łącznie 1403 osoby (aż o 759 mieszkańców mniej w porównaniu z 1846 rokiem). Wieś wówczas zasobna była w 46 koni, 446 sztuk bydła i 121 owiec.
W 1880 roku Tarnawę Dolną zamieszkiwało 1713 katolików, Tarnawę Górną 166, Śleszowice 865 oraz 5 Żydów.34
Powyższe dane nie są jednak pełne, zważywszy iż część lud-ności ze wsi Tarnawa Górna należała wtedy do parafii w Krzeszowie. W roku 1890 Tarnawa Dolna i Tarnawa Górna liczyły 2104 mieszkańców, w tym 1007 mężczyzn i 1097 kobiet.35
5. Podział administracyjny Tarnawy Dolnej, Śleszowic i Tarnawy Górnej.
Tarnawę przyłączono do powiatu wadowickiego w roku 1891. Przed I wojną światową władzę naczelnika gminy Tarnawa Dolna sprawował Antoni Kalemba. Następcami jego byli Stypuła Marceli i Pająk Franciszek, zaś po wyzwoleniu w 1918 roku Knapik Antoni.
W latach 1928-1935 władzę wójtowską pełnił Jan Łasak.
W 1936 r. Tarnawa została przyłączona do gminy w Mucharzu, pozostając w tym podziale administracyjnym do 1954 roku. W okresie okupacji hitlerowskiej urząd w Tarnawie Dolnej sprawował Jan Nosal. Nawiązał on współpracę z Niemcami. Pod koniec 1954 roku w wyniku podziału gminy Mucharz utworzone zostały: Gromadzka Rada Narodowa (GRN) w Tarnawie Dolnej i GRN w Śleszowicach, do której włączono wieś Tarnawę Górną. Pierwszym przewodniczącym GRN w Tarnawie Dolnej był Franciszek Stypuła, zaś w latach 1958-1965 Władysław Kulig. Natomiast w Śleszowicach funkcję tę pełnił Jan Paździora, później Tadeusz Brańka.
Gromady Tarnawa Dolna i Śleszowice 1 stycznia 1956 roku przeszły z powiatu wadowickiego do nowo utworzonego w Suchej. GRN w Śleszowicach uchwałą Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej w Krakowie została 31 grudnia 1961 roku rozwiązana a następnie przyłączona do Tarnawy Dolnej. W dniu 27 lutego 1962 roku dokonano wyboru Prezydium. Skład przedstawiał się następująco: Kulig Władysław jako przewodniczący GRN – rolnik; członkowie: Scąber Piotr – nauczyciel, Wajdzik Władysław – krawiec, Korczak Marian – rolnik. W okresie kadencji 1965-1968 przewodniczący GRN zmieniali się aż cztery razy. Byli nimi: Biel Ryszard, Władysław Wajdzik, Piotr Scąber oraz Gancarczyk Kazimierz. Ten ostatni obowiązki przewodniczącego podjął też w latach 1968-1973. Siedziba GRN w Tarnawie Dolnej mieściła się w budynku usytuowanym na skrzyżowaniu szosy głównej z drogą wiodącą do kościoła.
Wojewódzka Rada Narodowa w Krakowie Uchwałą Nr XVIII / 92 / 72 z dnia 6 grudnia 1972 roku utworzyła 1 stycznia 1973 roku Gminę Zembrzyce z połączenia dwóch gromadzkich rad narodowych: w Zembrzycach i Tarnawie Dolnej.36 Gmina Zembrzyce wówczas (tak samo jak dziś) obejmowała pięć sołectw: Zembrzyce, Marcówkę, Tarnawę Dolną, Tarnawę Górną i Śleszowice. Obszar gminy zajmuje 3.900 ha, z czego 2.141 ha stanowią użytki rolne. Strukturalne grunty wynoszą 1.885 ha, użytki zielone 225 ha oraz sady 31 ha. Na terenie gminy Zembrzyce w 1973 roku mieszkało 5.200 osób, z tego we wsi Zembrzyce – 2.215, w Marcówce 558, w Tarnawie Dolnej 1.485, w Tarnawie Górnej 300, a w Śleszowicach 642. Rolnictwo wtedy najbardziej intensywnie rozwijało się we wsiach Marcówka, Śleszowice i Tarnawa Górna. W pozostałych wsiach gospodarstwa były drobne, przeważnie wielokierunkowe i stanowiące własność indywidualną. Łącznie na terenie gminy znajdowało się 1.200 gospodarstw nastawionych na hodowlę bydła i trzody chlewnej.37
W 1975 roku ówczesne władze Polski dokonały nowego podziału administracyjnego kraju. Sucha przestała być powiatem. Gmina Zembrzyce weszła w skład województwa bielskiego. Od 1999 roku gmina Zembrzyce w związku z nowym podziałem terytorialnym Polski należy do powiatu w Suchej Beskidzkiej, województwo małopolskie.
6. Tarnawa w latach 1939-1945.
Pod koniec sierpnia 1939 roku w wyniku mobilizacji większość mężczyzn z omawianego terenu zasiliła szeregi Wojska Polskiego.
Tarnawianie ze wzruszeniem żegnali kompanię ułanów wycofującą się w kierunku Jordanowa. Stawiała ona później opór nieprzyjacielowi we wsi Wysoka. Żołnierzem tej kompanii był mieszkaniec Tarnawy Ignacy Targosz, który powrócił jako kombatant z zachodu w 1945 roku.
Po wkroczeniu wojsk niemieckich do Tarnawy w pierwszych dniach września miało miejsce następujące zdarzenie. Stacjonujące wojska niemieckie na osiedlu Zadorówki w nocy zostały zaatakowane. Raniono i zabito wówczas kilkunastu żołnierzy niemieckich. Rany odniósł Józef Łasak, a niejaki Sobol został zabity. Hitlerowcy wywnioskowali, że atak ów był inspirowany i przeprowadzony przez Polaków. W tej sytuacji postanowili wyprowadzić ludność tarnawską wraz z dziećmi z domów w celu dokonania egzekucji. Na szczęście sprawa się wyjaśniła. Okazało się, że oddział żołnierzy niemieckich maszerujących z kierunku Skawiec mający walczyć z jednostkami polskimi, zaatakował przez pomyłkę wojsko niemieckie przebywające na osiedlu Zadorówki.38
W styczniu 1940 roku na brzegu Skawy Niemcy utworzyli granicę. Tarnawa Dolna, Górna i Śleszowice zostały włączone do III Rzeszy tworząc okręg (Distrikt) Bielski, zaś Zembrzyce należały do Generalnej Guberni. Przejściowe punkty graniczne znajdowały się w Skawcach przy stacji PKP oraz przy moście w Zembrzycach. Okoliczna ludność zajmowała się przemytem. Do Generalnej Guberni wywożono towary przemysłowe, a do Rzeszy artykuły spożywcze. Czynność ta była bardzo niebezpieczna, gdyż groził za nią obóz koncentracyjny lub śmierć na miejscu.
Okupant wprowadził kartki żywnościowe na podstawowe artykuły spożywcze: chleb, cukier, marmoladę, margarynę, mleko. Racje żywnościowe były bardzo niskie, np. na dziecko do 14 lat hitlerowcy przydzielali 4 funty chleba na miesiąc. System kartkowy obejmował też odzież i obuwie ze skóry świńskiej, na drewnianych podeszwach.
Ludność Tarnawy i okolicznych wiosek głodowała. Hitlerowcy zabronili jej trzymania drobnego inwentarza. Oprawcy wydali nakaz przymusowego oddania luster i szyb z obrazów. Zrabowali również kościelne dzwony.
Postrachem mieszkańców Tarnawy i najbliższych wiosek były niemieckie władze okupacyjne. Należeli do nich Miller, Baran, Laska, Manowski jako funkcjonariusze żandarmerii oraz Wildner – członek SS, właściciel fabryki bomb w Mucharzu. Z ich rąk zginęli przez rozstrzelanie m. in.: Jędrzejak Franciszek, Jan Paleczny z Tarnawy Dolnej, trzech braci Mikołajczyków z Tarnawy Górnej – egzekucji dokonano 24 grudnia 1944 roku. Jedynie żandarma Barana spotkała zasłużona kara. Sąd w Wadowicach skazał go w 1946 roku na karę śmierci. Wyrok został wykonany.
Na terenie Tarnawskiej Góry i Leskowca przez cały okres okupacji stacjonowało 22 żołnierzy niemieckich. Tworzyli oni powietrzny posterunek obserwacyjno-meldunkowy „Luttwaffe”.
Podczas okupacji czynne były tylko dwie szkoły – w Tarnawie Dolnej i Górnej. Niemcy zabronili nauczycielom prowadzić lekcje z historii, geografii, języka polskiego. Młodzież ze Śleszowic pobierała naukę w Tarnawie Górnej, gdyż okupant przeznaczył ich szkołę dla dzieci niemieckich osadników.
Mieszkańców Tarnawy Dolnej, podobnie jak Śleszowic, okupant wysiedlił na Śląsk Cieszyński i Czeski oraz do Generalnego Gubernatorstwa (lubelskie, rzeszowskie). Część z nich trafiła w głąb Niemiec. Resztę ludności pozostawiono w Tarnawie jako siłę roboczą u bauerów oraz zatrudniono we wspomnianej już fabryce bomb w Mucharzu.
Ludności Tarnawy Górnej hitlerowcy nie wysiedlili, ponieważ prawie wszyscy mężczyźni zostali zatrudnieni przy zwożeniu drewna do tartaku w Suchej.
7. Parafia tarnawska.
Tarnawa – na podstawie Kroniki Kościelnej51 – stanowiła część składową dwóch parafii. Tarnawa Dolna oraz część Górnej przyłączone były do parafii w Mucharzu. Natomiast osiedle Tarnawy Górnej zwane Jany wraz z okolicami należały do parafii krzeszowskiej. Na początku XIX wieku okazało się, że kościół w Mucharzu jest zbyt mały, aby pomieścić ludność obu Tarnaw, Śleszowic i miejscową. Właściciel Mucharza – Józef Pisarzewski – postanowił zbudować nowy i znacznie większy kościół. Prace rozpoczęto w 1837 roku. Mury wyprowadzono wprawdzie pod okna, ale na dalsze prace zabrakło pieniędzy. Pisarzewski zwrócił się do hrabiego Jana Wielopolskiego – właściciela Tarnawy – o dofinansowanie budowy. Ten jednak nie dał mu środków, lecz postanowił w Tarnawie wybudować świątynię. Prace budowlane trwały w ciągu 1840-1843 roku. Efektem ich było powstanie we wsi drewnianego kościółka wraz z plebanią. Z tamtej zabudowy pozostał najprawdopodobniej budynek zwany organistówką. Pierwszym proboszczem parafii był ks. Wojciech Bobek, którego mianował biskup tarnowski ks. Józef Wójtowicz. W 1848 roku nastąpiło formalne i praktyczne oddzielenie Tarnawy Dolnej od parafii w Mucharzu. Z czasem kościół okazał się za mały, aby pomieścić rozrastającą się ludność wsi. Mieszkańcy pragnęli więc wybudować świątynię większą i zastąpić drewno cegłą. Marzenia społeczności Tarnawy Dolnej urzeczywistnił hrabia Władysław Branicki. W latach 1878-1882 powstał murowany kościół, który konsekrował biskup krakowski ks. Albin Dunajewski. Po śmierci ks. Bobka w 1883 roku obowiązki proboszcza pełnił ks. Marcelin Klimkiewicz. Założył on wiele bractw i stowarzyszeń, doprowadzając do ożywienia i pogłębienia życia religijnego parafian. Ksiądz Klimkiewicz został też mianowany dziekanem dekanatu suskiego. Następnie w roku 1913 stanowisko proboszcza objął ks. Władysław Galus. Funkcję tę sprawował tylko przez pół roku, gdyż został odwołany do jednej z podkrakowskich parafii. W latach 1913-1953 proboszczem był ks. Franciszek Graca. Podczas okupacji hitlerowcy wysiedlili go, a plebanię wykorzystali jako kwaterę. Kościół został częściowo zniszczony m. in.: poodpadały tynki zewnętrzne, uszkodzone zostały drzwi i okna. Niemcy spalili ołtarz Najświętszego Serca Pana Jezusa. Tuż po zakończeniu działań wojennych proboszcz Graca wraz z parafianami przystąpili do renowacji świątyni. Dzieło to kontynuował od 1953 roku nowy proboszcz tarnawski ks. Stanisław Kosturek. Dzięki ofiarności i pracowitości mieszkańców Tarnawy położono nowy tynk wewnętrzny w kościele, postawiono ołtarz Serca Jezusowego. Świątynię w środku odmalował artysta z Tarnowskich Gór, Józef Machwica. Przy tej okazji wymieniono w kościele okna, które liczyły już przeszło 70 lat, zastępując stare witrażowymi. Wymieniono też pokrycie dachu i tynki zewnętrzne. Oprócz tego kościół wyposażono w brakujące sprzęty i szaty liturgiczne. 22 lutego 1959 roku ks. biskup Karol Wojtyła – później Papież Jan Paweł II poświęcił w czasie Gorzkich Żali polichromię kościoła i witraże. W 1986 roku proboszczem został ks. Bronisław Niemiec, który gorliwie pełnił prace duszpasterskie i gospodarcze, m. in.: przeprowadził misje parafialne, zainstalował w kościele ogrzewanie i podwójne okna. Wyposażył świątynię w nowe ławki, boazerię i meble zakrystyjne. 14 października 1995 roku probostwo objął ks. Piotr Sulek, mianowany przez ks. kardynała Franciszka Macharskiego. Z wyposażenia kościoła godne uwagi są: neogotycki ołtarz główny z dwoma obrazami: stały przedstawia wizerunek Najświętszej Maryi Panny i wysuwany z postacią świętego Jana z Kęt, mensa kamienna w nastawie figury Najświętszego Serca Jezusa i Niepokalanego Serca Najświętszej Maryi Panny, prezbiterium ozdobione malowidłem stropowym, przedstawiającym Chrystusa Króla z Najświętszą Maryją Panną i św. Józefem. Są też dwa barokowe ołtarze boczne. Jeden ku czci Matki Bożej, z płaskorzeźbą św. Rodziny i wysuwanym obrazem Matki Bożej Różańcowej, drugi z obrazem Serca Jezusowego. Interesujące są również: chrzcielnica parafialna o podstawie kamiennej w nastawie z drewna przedstawiająca scenę chrztu w Jordanie, ołtarz św. Antoniego rzeźbiony w drewnie z figurkami św. Stanisława Kostki i św. Alojzego oraz obraz Matki Bożej Szkaplerznej umieszczony nad wejściem do bocznego przed-sionka świątyni. Ponadto w kościele znajduje się późno-barokowy krzyż, który podarowali Tarnowscy z dworu suskiego.
Hrabia Branicki na terenie parafii tarnawskiej posiadał 2 karczmy, folwark, 219 morgów ziemi, 4 morgi łąki, 20 morgów pastwisk, 799 morgów lasu.52
8. Zabytki Tarnawy Dolnej i Tarnawy Górnej.
U Antoniego tj. na obszarze, gdzie mieszkańcy Tarnawy Dolnej posiadają pola uprawne, stoi figurka św. Antoniego z XVIII wieku. Historia jej powstania jest następująca. Księżna z zamku suskiego Anna Konstancja z Lubomirskich Wielopolska przejeżdżała konno ścieżką niedaleko lasu, z którego nagle wybiegły wilki. Przerażony koń poniósł. Anna z trudem utrzymała się na nim, wkrótce jednak spadła. Na szczęście upadek nie spowodował u księżnej żadnego uszczerbku na zdrowiu. Anna w dowód wdzięczności za szczęśliwy los rozkazała postawić w tym miejscu figurkę św. Antoniego.
We wsi znajdują się także dwie kaplice z I poł. XIX wieku. Jedna nakryta jest tzw. dachem siodłowym, zbudowana z płyt kamiennych, z głęboką wnęką od przodu, mieszczącą kamienną figurę Chrystusa Frasobliwego z początku XIX wieku. W drugiej kamiennej kaplicy znajduje się – także z początku tego stulecia – posąg Chrystusa Upadającego pod Krzyżem.
Na uwagę zasługują również dwa obiekty zbudowane przez tarnawskich parafian. Pierwszym z nich jest murowany krzyż, który stoi pośrodku cmentarza. Wybudowany został we wrześniu 1904 roku na pamiątkę przybycia X Dziekana Kliniki Krakowskiej do Tarnawy Dolnej. Drugi to figurka postawiona w 1910 roku na cześć i chwałę Panu Bogu i Najświętszej Maryi Pannie.
Przy szosie z Tarnawy Dolnej do Zembrzyc stoi kapliczka z Chrystusem Upadającym pod Krzyżem, pochodząca z XVIII wieku. W tym samym czasie co Tarnawa Górna powstała u stóp bocznego ramienia Żurawnicy mała wioska Koźle, jako osada wołoska, należąca do dóbr suskich. Z czasem została włączona do Tarnawy Górnej. Z Koźla pochodził znany rozbójnik beskidzki Jan Szyjka.
Cennym zabytkiem Tarnawy Górnej jest murowana kapliczka z 1916 roku z posągiem Chrystusa Upadającego pod Krzyżem, pochodzącym z przełomu XVIII i XIX wieku. U podnóża wzniesienia Koziel na pograniczu trzech wiosek: Krzeszowa, Śleszowic i Tarnawy Górnej usytuowana jest murowana kapliczka. Wybudował ją Antoni Lempart w 1833 roku, mieszkaniec osiedla za Koźlem. Figurka Matki Bożej umieszczona w kaplicy na honorowym miejscu, została przeniesiona z nieistniejącego już drewnianego kościoła z Krzeszowa. 25 lat temu kapliczka została zdewastowana i okradziona. W całości zachowała się tylko figurka Matki Bożej i obraz św. Marty. Kapliczkę odnowiono i ozdobiono figurkami wykonanymi wpółcześnie. Legenda podaje, że pewnego popołudnia żona Antoniego – Józefa wyszła do pobliskiego lasu, aby nazbierać jagód. Gdy dotarła dokładnie na miejsce, gdzie obecnie stoi kapliczka, została napadnięta, pobita, a następnie powieszona. Po kilkunastu godzinach jej zwłoki odnalazł mąż. Zrozpaczony po utracie żony, postanowił wybudować kapliczkę na miejscu tragicznego zdarzenia.
9. Szkoła w Tarnawie Dolnej.
W Tarnawie Dolnej istniała szkoła od 1850 roku. W 1898 roku na miejscu starego budynku szkolnego wzniesiono nowy murowany. Podczas okupacji hitlerowskiej budynek został zniszczonyw 50 %. Kierownikiem szkoły był wówczas Jan Uliasz. Po zakończeniu działań wojennych nowy kierownik – Julian Oskarbski dokonał remontu budynku szkolnego. Zorganizował też kurs dokształcający, który dawał podstawy do egzaminowania w zakresie pełnej 7-klasowej szkoły. Prace remontowo-budowlane przede wszystkim: ogrodzenie wokół szkoły, remont dachu, korytarza, tynkowanie budynku, wybielanie wapnem kontynuował w latach 1951-1969 nowy kierownik Eugeniusz Kowalkowski.53
Liczba uczniów stale się powiększała, np.: „w latach 1957-1958 ich liczbę oszacowano na 220, a w 1959-1960 na 248.”54
W roku 1967 z inicjatywy rodziców, nauczycieli oraz Komitetu Rodzicielskiego podjęto uchwałę o rozbudowie szkoły. Prace polegające na dobudowaniu do starego, nowego budynku zakończyły się w 1970 roku. Kierownikiem szkoły był wtedy Władysław Lenert, po odejściu na emeryturę E. Kowalkowskiego w 1969 roku.
W 1973 roku utworzona została Zbiorcza Szkoła Podstawowa w Tarnawie Dolnej, do której dowożono dzieci klas V-VIII ze Śleszowic i Tarnawy Górnej. Jej kierownikiem mianowano ponownie Lenerta, a zastępcą Zofię Kuśnierz ze Śleszowic. Stan taki trwał do 1987 roku. Wówczas na nowo zaczęły funkcjonować szkoły 8-klasowe w Tarnawie Górnej i w Śleszowicach.
Po odejściu na emeryturę Władysława Lenerta funkcję dyrektora szkoły w Tarnawie Dolnej przejęła Maria Łasak. Za jej kadencji wybudowano i oddano do użytku salę gimnastyczną.
Od roku 1996 dyrektorką placówki oświatowej w Tarnawie Dolnej jest Ewa Dębińska. Nowa dyrektor za aprobatą mieszkańców wsi, władz oświatowych i gminnych przystąpiła do prac remontowych. Wybudowano m.in.: piętro, przewiązkę łączącą salę gimnastyczną z budynkiem szkolnym. Wykonano ocieplenie i elewację obiektu. Zmieniono też patrona szkoły z Ludwika Waryńskiego na Marię Konopnicką.
Kazimierz Surzyn
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!