Z okazji 80-lecia klubu Tempo Białka rozegrano wyjątkowy mecz towarzyski z Bruk-Bet Termalica Nieciecza. Spotkanie było nie tylko sportowym wydarzeniem, ale przede wszystkim okazją do wspólnego świętowania jubileuszu i powrotu do wspomnień dla wielu osób związanych z klubem z Białki. Tempo zaskoczyło, bo wygrało 2:1 po trafieniach swojego wychowanka Michała Puzika. - Wynik był drugorzędny, a misja pierwszorzędna, czyli dać dumę klubowi z Białki i wspólnie świętować jubileusz. Walczyliśmy do końca, bo sportowcy zawsze patrzą na wynik, ale najważniejsze było to, że mogliśmy świętować razem z ludźmi z Białki – powiedział pochodzący ze Stryszawy Patryk Brytan, który w sobitnim meczu pełnił funkcję pierwszego trenera zespołu z Niecieczy.
Towarzyski mecz z Tempem Białką był szczególny dla Patryka Brytana, bo w zastępstwie za pierwszego trenera klubu z Niecieczy Marcina Brosza, pełnił w sobotnim spotkaniu funkcję pierwszego trenera.
- Na pewno było to coś szczególnego. Gdy jest się pierwszym trenerem i odpowiada za drużynę, wszystko wygląda inaczej, ale dziś wynik zszedł na bok. Jestem stąd, pochodzę z tych trenerów i utożsamiam się z tym regionem, z powiatem suskim. Ten teren wypchnął mnie w górę Grałem tutaj jako dzieciak na boisku w Białce i do dziś pamiętam sytuację, gdy nie strzeliłem karnego, bo Michał Białonczyk go obronił. To są niesamowite wspomnienia - przyznał.
Reklama
Jak przyznał pochodzący ze Stryszawy trener, pomysł przyjazdu do Białki pojawił się po telefonie od wiceprezsa Mariusza Sałaciaka.
- Prezes Sałaciak zadzwonił i zaprosił nas na ten jubileusz. Dostaliśmy zielone światło z klubu w Niecieczy i bardzo chciałem tutaj przyjechać. Zostaliśmy tutaj niesamowicie miło przyjęci i na pewno tutja wrócimy. Mam nadzieję, że w najsilniejszym składzie - dodał..
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze