Dużo, a nawet bardzo dużo mówiło się podczas ostatniej sesji Rady Miejskiej w Makowie Podhalańskim o Grzechyni. Swoje żale pod adresem władz gminy wypowiedział głośno radny Kazimierz Polak. Nie szczędził przy tym mocnych słów. Jednak burmistrz Paweł Sala nie zgadza się z jego opiniami i osądami.
Kazimierz Polak zebrał w całość wszystkie bolączki jakie jego zdaniem trapią mieszkańców Grzechyni. Wiele problemów, o których wspomniał było już omawianych na wcześniejszych posiedzeniach Rady Miejskiej, ale do dziś nie zostały rozwiązane. Radny wytknął między innymi złe zagospodarowanie nadwyżki w gminnym budżecie. Wspomniał, że między innymi zgłaszał potrzebę zamontowania lampy na boisku sportowym w Grzechyni. W jego ocenie byłby to koszt 2-2,5 tys. zł. - Przejeżdżałem koło Orlika w Makowie Podhalańskim. Jest tam kilkanaście lamp. Boisko oświetlone jak w biały dzień. Niestety, cztery kilometry dalej dzieci w Grzechyni traktuje się jak drugi sort. Na boisku dziury w siatce i jest ciemno, bo brakuje lampy, która umożliwiałaby dobre spędzenie czasu – mówił spokojnie, acz stanowczo Kazimierz Polak.
Radny podzielił się też innym spostrzeżeniem. Nie podał o jakie dokładnie lokalizacje chodzi, ale niemniej wspomniał, że w tej miejscowości są miejsca, w których młodzież spotyka się na przygodny seks, a także w celu odurzania się narkotykami, co prowadzi do deprawacji. - Żal, że nie da się zapewnić jakiegoś normalnego miejsca na spędzenie czasu dla młodzieży. Niestety, Grzechynia traktowana jest po macoszemu – wydał sąd radny Polak.
RIPOSTA BURMISTRZA
Ze słowami Kazimierza Polaka nie zgadza się makowski burmistrz Paweł Sala. Przypomniał, że Grzechynia jest jedyną miejscowością na terenie gminy, w której z budżetu gminy przeprowadzono inwestycję w modernizację obiektu klubowego. W ramach prac zbudowano nie tylko boisko piłkarskie, ale także wzniesiono budynek z szatniami i zapleczem sanitarnym. Z publicznych środków wybudowano także boisko ze sztuczną nawierzchnią. A na tym, jak zaznaczył burmistrz, plany się nie kończą. Zmodernizowane ma zostać ogrodzenie oraz zamontowane zostaną piłkochwyty. – Opowieści o krzywdzie są nieuzasadnione. Nikt nie dostał tyle na obiekty sportowe, co Grzechynia – zauważył Paweł Sala.
RADNY SIĘ ODGRYZŁ I WYLICZAŁ DALEJ
Odpowiedź jaką na pierwszą część listy żalów Kazimierza Polaka udzielił burmistrz nie przekonała radnego. Zauważył, że od budowy boiska minęła dekada. W jego ocenie trudno wiecznie żyć jedną inwestycją i wspominać ją.
Kolejnym powodem niezadowolenia jest brak działania w sprawie powiększenia terenu wokół budynku Szkoły Podstawowej w Grzechyni. Jak już wspominaliśmy brakuje przy niej parkingu i pojawił się pomysł dokupienia gruntów na ten cel. – Burmistrz nie powiedział w tej sprawie „nie”, ale cały czas są rzucane kłody pod nogi. Raz się mówi, że komisja, a innym, że pracownik miał oszacować wartość działki. Potrzebne byłoby około 40 tys. zł, co dla budżetu jest niewielką kwotą – mówił. Utyskiwał przy tym, że uczniowie z Grzechyni mają najgorsze warunki do nauki, bo w szkole jest ciasno. Budynek jest niewielki, a uczęszcza do niego 180-190 dzieci. – Nie chodzi nam od razu o budowę, ale o sam wykup – zauważył radny Polak.
Burmistrz Sala przypomniał, że problemem jest w tym przypadku duże nachylenie terenu, który ewentualnie mogłaby gmina pozyskać. Przywołał przykład Żarnówki, w której nachylenie jest mniejsze, a i tak gmina spotyka się z zarzutami ze strony kuratorium, że dzieci są narażone na niebezpieczeństwo. - To pokazuje że kupienie tego terenu w Grzechyni, z takim nachyleniem, mija się z celem. Niestety, szkoła jest w takim miejscu, jakim jest, i to nie myśmy ją tam wymyślili – zauważył burmistrz.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Szkoda że Pan Kazimierz nie wspomniał o wyglądzie elewacji straży oraz w świetlicy które z powodzeniem odstraszają w Grzechynii
No i oczywiście o drogach do posesji na osiedlu Watrobowka ktore mosieli wykonac sami mieszkancy bo nie mozna było dojechac wstyd
to chyba ty Debil. zduże D oczywiście
Ogólnie w pierszej kolejności zrobić raz a porządnie drogę, od os.Wicherkówka w górę Grzechyni to jakiś dramat
Droga główna od straży w górę Grzechyni do Dramat dziura na dziurze i bulwy omijajac jedną wpadamy w 2 i tak bez końca czy jest taka druga wioska zapomniana jak Grzechynia ???????????? Panie Burmistrzu tam też żyją ludzie i placą podatki tylko że o tych ludziach każdy myśli wtedy jak każdy głos się liczy SZKODA ????
Droga dramat same dziury nie rozumiem takiego podejścia łatać dziury co roku i ubijać butami masakra zawieszenie w samochodzie powybijane katastrofa gorszej drogi od straży do szkoły nie widziałem.
Z tego co wiem to przez Grzechynie przebiega droga powiatowa więc odnośnie głównej arterii wioski skargi lepiej słać do starostwa...
Dolny Maków,adokladnie łany mmmakowskie borykają się z brakiem wody ,studnie wysychają. Wydaję się nowe pozwolenia na budowę,a wodociągu jak nie było tak nie ma dwudziesty pierwszy wiek trochę wstyd... Kazimierz
Szkoda że Pan Kazimierz nie wspomniał o wyglądzie elewacji straży oraz w świetlicy które z powodzeniem odstraszają w Grzechynii
No i oczywiście o drogach do posesji na osiedlu Watrobowka ktore mosieli wykonac sami mieszkancy bo nie mozna było dojechac wstyd
Ja sie caly czas czegos ucze