Reklama


FRANCISZEK – LUNATYK - opowieść

27/11/2021 17:38

Wydarzenie to miało miejsce w Tarnawie. Mieszkał tam Franciszek Łasak wraz z żoną Matyldą i dwojgiem dzieci Małgosią i Jasiem. Rodzina nie była zbyt zamożna. Żyła w ubogiej drewnianej chałupie, której dach pokryty był słomą i papą. Wewnątrz po prawej stronie znajdowała się izba, a po lewej kuchnia, wejście do stajni oraz komory. Stamtąd po drabinie można było wejść na strych.

Franciszek posiadał wprawdzie mało ziemi, ale dobrze nią gospodarował, co przynosiło mu obfite plony. Wpływało to pozytywnie na rodzinę. Nikt nie chodził głodny. Pod dostatkiem było mąki, chleba, ziemniaków i warzyw. Nie brakowało też pokarmu dla inwentarza, składającego się z dwóch krów, owcy, świni, kilkunastu kur, kaczek, gęsi i indyków. Krowa dawała mleko, z którego Matylda po skwaszeniu wytwarzała ser, a ze śmietany robiła w maśniczce masło. Kury znosiły jaja. Franciszek czasem na niedzielę zabijał kaczkę lub gęś. Co roku na Boże Narodzenie chłop ubijał świniaka. Przy gospodarstwie było zawsze pełno roboty. Franciszek od rana do wieczora krzątał się jak nie w polu, to w oborze.

Któregoś popołudnia bardzo zmęczony codzienną pracą, nie mówiąc nic żonie, poszedł do pobliskiej karczmy. Tam spotkał przyjaciół i popił tęgo. Matylda wiedząc, co się święci, postanowiła zaczekać na męża. Przed północą chłop wrócił do domu, a żona widząc, że jest pijany, urządziła mu awanturę, po czym kazała spać w kuchni. Tam Franciszek prawie przez miesiąc sypiał sam.

Reklama

Pewnego razu po samotnie przespanej nocy chłop zauważył, że zarówno pościel, pod którą spał, jak również jego ciało są wybrudzone obornikiem. Łatwo się więc domyślić, że w całej kuchni cuchnęło aż niemiło. Franciszek otworzył okno, schował prędko pościel na strychu, umył się i zjadł śniadanie. Nie mógł jednak dalej normalnie funkcjonować, gdyż trapiły go myśli, co się z nim dzieje.

- Przecież przed spaniem umyłem się, pościel też była czysta. Co się stało? – chłop nie mógł tego zrozumieć. Ale w tym momencie krowy zaczęły ryczeć, domagając się strawy. Trzeba było więc pójść do obory.

Reklama

Nazajutrz było tak samo. Ciało Franciszka i pościel znowu były brudne i cuchnące. Gospodarz udał się do stajni, szukając tam sposobu na wyjaśnienie nocnych zagadek. Bardzo się zdziwił, gdy zobaczył, że obornik jest wyrzucony.

- Kto to zrobił? – pomyślał. Przecież wczoraj nie zdążyłem tego wykonać. Nic nie rozumiem – myślał.

Wiedział, że sam nie rozwiąże tego problemu. Udał się więc do karczmy, aby z kimś o tym porozmawiać. Spotkał tam przyjaciela Marcina, któremu wszystko opowiedział. Ten popatrzył na niego z politowaniem i oznajmił:

Reklama

- Stary, ty jesteś lunatykiem. To jest taka choroba, że wstajesz w nocy, coś robisz, a potem nic nie pamiętasz. Przeważnie dzieje się tak podczas pełni księżyca.

- Aha – pokiwał głową Franciszek. To już teraz rozumiem, czemu był obornik spod krów wyrzucony, pościel brudna i ja też brudny.

- Jest na to sposób – radził dalej Marcin.

- Musisz pozatykać okna w kuchni, by księżyc nie świecił ci prosto na głowę.

Maciej wrócił do domu, a że był bardzo pijany, rozebrał się i runął na łóżko, nie myśląc o radzie przyjaciela.

Reklama

Tym razem w nocy Franciszek wstał i prawie nago, przepasany tylko prześcieradłem, wybrał się pod dom sąsiadki Stefki Szczygłowej. Najpierw chodził wokół zabudowań, stał pod oknami, potem znalazł się przy drzwiach wejściowych. Nagle ocknął się, gdy usłyszał gruby głos kobiety:

- Franciszku, cóż wy tutaj robicie po nocy w tym prześcieradle? Uciekajcie stąd, a żwawo, aby was mój stary piernik nie zobaczył! Franciszek dopiero teraz całkiem oprzytomniał.

- O Matko Przenajświętsza! O Jezusie drogi! Co ja tutaj robię? Skąd się tu znalazłem? – myślał. Nagle chłop przypominał sobie to, co usłyszał od Marcina w karczmie i naraz wszystko zrozumiał. Odwrócił się i co sił w nogach pognał do swojego domu. Słyszał tylko za sobą śmiech Stefki, która nic nie pojmując opowiedziała tę historię swojej koleżance. Z czasem nazwano go Franciszkiem – lunatykiem.

Reklama

 

Kazimierz Surzyn

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Najnowsze wiadomości