Reklama


Czy naturę można czytać?

13/04/2021 15:03

Czas pandemii wbrew pozorom może okazać się całkiem przydatny. Przewrotne stwierdzenie, nieprawdaż? Ale spróbujmy się nad nim chwilę zastanowić. Jesteśmy ograniczeni w kontaktach bezpośrednich z innymi ludźmi, jednak możemy bezpośrednio kontaktować się z przyrodą, zwłaszcza jeśli mamy to szczęście i mieszkamy w niewielkich miejscowościach, wolnostojących domach, albo możemy wyjechać za miasto.

Zazwyczaj zagonieni i zajęci swoimi myślami rzadko mamy czas na to, aby zastanowić się nad otaczającą nas przyrodą i posłuchać, co ma nam do powiedzenia.

Czytanie z natury przypomina nieco prace detektywa i nieraz każe łączyć ze sobą różne wątki.

Ot, choćby poranne wyjście przed dom lub na balkon. Chwila ciszy i już można usłyszeć ptasi świergot. Nie sposób wręcz rozróżnić głosów! Taki ptasi „harmider” jest charakterystyczny dla wiosennych godzin porannych – niczym spotkanie na targowisku: jeden krzyczy - „Uwaga! Z drogi!”, inny krzyczy - „Świeże nasionka”, a jeszcze inny - „Witam, witam! Co u pana słuchać?” Czyż to nie jest czytanie z natury?

Reklama

A spojrzenie w błoto pod nogami? W błotku odciskają się wspaniale wszystkie odciski stóp, łap i butów. Odczytać więc możemy, kto szedł w którą stronę, niekiedy nawet w jakich butach! Może dowiemy się, że szedł z psem, albo że w błoto wskoczył kot przeganiając ptaka, który pij wodę pozostałą po wielkiej kałuży. To wszak też czytanie przyrody.

Albo spacer za miasto, drogą wśród pól, przy której pojawia się nagle kilka krzewów kwitnących lilaków pospolicie zwanych bzami. To znak, że w tym miejscu stał kiedyś budynek – zapewne mieszkalny – warto sprawdzić, czy nie ma pozostałości fundamentów, ścian lub cegieł. Słowa same aż układają się w opowieść o takim miejscu!

Reklama

Chcąc zachęcić Państwa do takiego właśnie „śledzenia” przyrody i odczytywania znaków, które przekazuje podjęliśmy się przygotowania i poprowadzenia mikroprojektu p.n. „Czytanie natury” realizowanego w ramach Programu Współpracy Transgranicznej Interreg V-A Polska-Słowacja 2014-2020 i finansowanego ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego i budżetu państwa. Zaprosiliśmy do współpracy naszych sąsiadów – współgospodarzy Babiej Góry ze strony słowackiej – CHKO Horna Orava, którzy podobnie jak pracownicy Babiogórskiego Parku Narodowego chronią przyrodę masywu Królowej Beskidów. W ramach projektu m.in. ukazywać się będą publikacje przybliżające Naturę i wskazujące, jak można ją odczytywać.

Reklama

Katarzyna Fujak

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Reklama

 

Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości