Senatorowie Prawa i Sprawiedliwości nie wzięli udziału w głosowaniu dotyczącym zorganizowania referendum ws. jednomandatowych okręgów wyborczych. Andrzej Pająk, jeden z nich, komentuje zaistniałą sytuację.
Senat RP wyraził zgodę na zarządzenie przez prezydenta Bronisława Komorowskiego referendum ogólnokrajowego w dniu 6 września. Tego dnia Polacy wypowiedzą się w sprawie tzw. JOW - ów, finansowania partii i zasady dotyczącej prawa podatkowego – podaje biuro senatora Andrzeja Pająka.
Przypomnijmy, zmiana ordynacji była jednym z głównych haseł kampanii wyborczej kandydata na prezydenta Pawła Kukiza.
Co ciekawe, w głosowaniu w Senacie nie wzięli udziału senatorowie PiS.
- Rozumiem, że to wyraz postawy nieobywatelskiej, forma jakiegoś protestu. Większość senatorów poparła referendum – komentuje Joanna Bobowska, posłanka Platformy Obywatelskiej. – Skoro od wielu lat oczekiwania społeczeństwa z różnych środowiska wskazują, by korzystać z takiej formy regulacji, jaka jest referendum, to należy ten temat przetestować. Bronisław Komorowski wyszedł na przeciw ludzi pokazując postawę otwartą.
Podczas debaty senatorowie PiS przekonywali o niekonstytucyjności referendum i wnioskowali o niewyrażenie na nie zgody przez Senat. Wśród parlamentarzystów Prawa i Sprawiedliwości, którzy nie brali udziału w głosowaniu był senator Andrzej Pająk.
- Co dzisiaj budzi we mnie, największy opór? Ja byłem trzy razy wybrany na wójta, cztery razy na starostę, ale nie wyobrażam sobie, żebym kiedykolwiek w gminie czy w powiecie w taki sposób wrzucił jakiś temat, sprawę do procedowania, jak tutaj w Senacie zostało to zrobione w tym przypadek- mówił podczas debaty. - To jest dla mnie bardzo bolesne, że w taki sposób to się robi, że wykorzystuje się i Senat, i senatorów do kampanii wyborczej, bo nie ulega wątpliwości, że ten temat wrzucony, procedowany w tym momencie tak jest odbierany.
Andrzej Pająk podkreślił, że sondaże pokazywały, że około 70 procent obywateli jest za okręgami jednomandatowymi.
- Czy obywatele to rozumieją, czy nie, czy to jest dobre, czy złe? Nie dyskutuję… Ale na pewno taka jest wola i tę wolę można było uszanować i zrobić to z wielkim szacunkiem, z wielką godnością i dla Senatu, i senatorów, i społeczeństwa. Tego nie zrobiono i dlatego w głosowaniu zagłosuję przeciw – argumentował dzień przed głosowaniem.
Ponadto, jak podaje jego biuro, podczas dyskusji senator Pająk bezskutecznie próbował uzyskać odpowiedź na pytanie dlaczego nie można po zmianie konstytucji, o którą wnosi prezydent, dokonać zmian ordynacji w drodze nowelizacji ustawy, co pozwoliłoby zaoszczędzić kwotę 100 mln złotych potrzebnych na przeprowadzenie referendum.
Ostatecznie Andrzej Pająk podobnie jak pozostali senatorowie z Klubu Prawa i Sprawiedliwości nie wziął w ogóle udziału w głosowaniu.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze