Działo się to w Juszczynie w styczniu 1945 roku. Trwała zawierucha wojenna. Dachy i mury niektórych domów były mocno uszkodzone. Śnieg przykrywał powalone płoty gospodarstw. Gdzieniegdzie słychać było strzały karabinów maszynowych oraz huk po wybuchu granatów. Przez wieś przechodził front. Niemcy ostrzeliwani przez oddziały radzieckie i partyzantów polskich, wycofywali się w pośpiechu w stronę pobliskiego Makowa. Jeden z żołnierzy rosyjskich otworzył drzwi kaplicy stojącej na „dworskim” ( dziś za Ośrodkiem Zdrowia w Juszczynie) i strzelił z karabinu do umieszczonego tam posągu Chrystusa Ukrzyżowanego. Kula uszkodziła Stwórcy twarz, a następnie odbiła się od niej i skierowała w stronę wojaka, raniąc go śmiertelnie. Mieszkańcy Juszczyna uznali, że dzięki Opatrzności Bożej posąg ocalał.
Wspomniana kaplica pochodzi z I połowy XIX stulecia, którą ufundowała rodzina Bielańskich, zarządzająca dworem i folwarkiem pańszczyźnianym. Dwór został przebudowany. Obecnie znajduje się tam Ośrodek Rehabilitacyjno - Edukacyjno - Wychowawczy). Kaplica jest murowana, prostokątna o sklepieniu żagielkowym. Posiada dach gontowy, siodłowy. Wewnątrz nad posągiem Chrystusa umieszczony jest obraz z postacią Pana Jezusa Cierniem Ukoronowanego i napisem: „ Patrz grzeszniku Jam cierpiał za Twe nieprawości, dałem bok Mój otworzyć ku Tobie z miłości.” W kaplicy stoi też figurka Matki Bożej Różańcowej. Jest pieczołowicie pielęgnowana przez mieszkańców.
Kazimierz Surzyn
Źródła:
Surzyn K. Historia Juszczyna, Wadowice 2011.
Przekazy ustne rodzin: Bargiełów i Polaków.
Surzyn K. Beskidzka Ziemia. Nasze Zabytki, Wadowice 2008.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze