Reklama


Co przewiduje planowana inwestycja mieszkaniowa w Białce? Głos sąsiadów!

09/02/2026 22:10

Od około roku głośno jest o planowanej budowie w Białce osiedla mieszkaniowego. Zdaniem wielu mieszkańców tej miejscowości, którzy sprzeciwiają się przedsięwzięciu w tej formie, nie zawsze informacje oddają pełnię skali i rzeczywiste konsekwencje tej inwestycji. Aby umożliwić opinii publicznej rzetelną ocenę sytuacji przedstawiają pełnię faktów wynikających z dokumentacji projektowej.

Skala inwestycji

Zgodnie z aktualnym projektem (na dzień 6 lutego 2026 r.) planowana jest budowa: 7 budynków mieszkalno-usługowych wielorodzinnych, w których wydzielone zostaną 234 mieszkania. Oznacza to, że na niewielkiej przestrzeni zamieszka około 700 osób. Ponadto w każdym budynku przewidziano jedynie niewielkie pomieszczenie usługowe (kilkadziesiąt m²), powstałe w miejsce mieszkań. Jak zauważają mieszkańcy Białki, układ instalacji i pomieszczeń umożliwia w przyszłości przywrócenie tym lokalom funkcji mieszkalnej, co może dodatkowo zwiększyć faktyczną liczbę mieszkań.

Kolejną kwestią podnoszoną przez mieszkańców jest wysokość budynków. Mają one mieć od 14,9 do 20,7 m. Tym samym miałyby one być dwu, a nawet trzykrotnie wyższe od obecnej zabudowy. Białczanie podkreślają, że z dokumentacji wynika, że zabudowa: nie nawiązuje skalą ani formą do istniejącej architektury a przy tym będzie dominować nad otoczeniem i przysłaniać widoki na okoliczne tereny.

Reklama

Status własności gruntów

Z dostępnych informacji wynika, że obecnie deweloper, który planuje budowę bloków nie jest właścicielem działek, na których zamierza zrealizować inwestycję. - Grunty te mają zostać nabyte lub pozyskane w drodze zamiany, a część rozliczeń ma nastąpić w formie przekazania przyszłych mieszkań. Transakcje mają zostać przeprowadzone dopiero po uzyskaniu prawomocnego pozwolenie na budowę. Oznacza to, że decyzje administracyjne dotyczące tej inwestycji są procedowane przed ostatecznym uregulowaniem stanu własnościowego terenu, co dodatkowo zwiększa skalę ryzyka po stronie gminy i mieszkańców – mówią mieszkańcy Białki.

Mieszkańcy zwracają również uwagę na sposób zmiany przeznaczenia tych terenów. Działki, na których planowana jest zabudowa wielorodzinna, zostały przekształcone punktowo na wniosek prywatnego inwestora, który – jak deklarował przed Radą Miasta – zamierzał realizować w tym miejscu zabudowę w formie domów jednorodzinnych dwulokalowych (tzw. bliźniaków).

Reklama

Jak podkreślają mieszkańcy, przekształcone działki znajdują się w centralnej części zwartej zabudowy wiejskiej, na obszarze, gdzie pozostałe nieruchomości mają przeznaczenie jednorodzinne. Skala i intensywność obecnie planowanej inwestycji istotnie odbiega od charakteru otaczającej zabudowy. Dokładnie ilustruje to mapka planistyczna, na której działki objęte punktowym przekształceniem zostały oznaczone kolorem ciemnobrązowym, na tle terenów o przeznaczeniu jednorodzinnym. Zdaniem mieszkańców pokazuje ona jednoznacznie, że zmiana ta ma charakter wyjątkowy i nie wynika z całościowej koncepcji rozwoju tego obszaru.

Zagospodarowanie terenu i zieleń

Powierzchnia opracowania projektu wynosi ok. 12 400 m², z czego: znaczną część zajmują budynki, drogi i parkingi. Co istotne, większość planowanej zieleni znajduje się na stropie garażu podziemnego. W ocenie mieszkańców sąsiednich nieruchomości w praktyce oznacza to: możliwość realizacji głównie zieleni niskiej (trawniki). Zwracają też uwagę na brak projektu zieleni w dokumentacji oraz bardzo ograniczoną możliwość sadzenia drzew.

Reklama

Białczanie podkreślają również brak infrastruktury społecznej. Wskazują, że przedstawiony projekt nie przewiduje żłobka, przedszkola ani pełnowymiarowych usług. Natomiast niewielkie lokale usługowe nie są dostosowane do takich funkcji. - Po realizacji inwestycji w zaprojektowanym kształcie nie będzie technicznej możliwości budowy takich obiektów na tym terenie – stwierdzają wprost mieszkańcy Białki.

Drogi i komunikacja

Osiedle ma zostać podłączone do istniejącego układu drogowego, który ma szerokość 1,85–2,5 m, co między innymi nie pozwala na mijanie się pojazdów. Już to powoduje, że układ komunikacyjny jest niewydolny, a tym bardziej stanie się niebezpieczny. Zagrożone będzie przy tym zdrowie i bezpieczeństwo pieszych, gdyż przy drogach prowadzących do planowanego osiedla nie ma chodników. - Z analiz ruchu wynika, że natężenie ruchu może wzrosnąć 2–3-krotnie, co przy obecnych parametrach dróg rodzi poważne problemy bezpieczeństwa i przejezdności – stwierdzają wprost. - Natężenie ruchu może wzrosnąć 2–3-krotnie. Mieszkańcy podkreślają, że skutki te nie ograniczą się wyłącznie do Białki, lecz będą odczuwalne również w Makowie Podhalańskim, gdzie zwiększony ruch dojazdowy spotęguje istniejące już korki i problemy komunikacyjne – dodają.

Reklama

Na terenie osiedla zaplanowano 203 miejsca parkingowe, czyli mniej niż jedno miejsce na mieszkanie. W miejscowości o bardzo ograniczonej komunikacji publicznej jest to – zdaniem mieszkańców – liczba zdecydowanie niewystarczająca.

Media i sieci techniczne

Z dokumentacji wynika, że obecnie brak jest wodociągu zdolnego obsłużyć osiedle. Sieć kanalizacji sanitarnej wymaga znacznej rozbudowy, a kanalizacja deszczowa nie istnieje. Zachodzi przy tym konieczność przebudowy sieci energetycznej. – To oznacza potencjalne koszty dla Gminy Maków Podhalański. Aby umożliwić funkcjonowanie tak dużego osiedla, gmina będzie zobowiązana do poniesienia znacznych nakładów inwestycyjnych, obejmujących m.in.: rozbudowę i modernizację układu drogowego, budowę lub rozbudowę wodociągu i kanalizacji, inwestycje w infrastrukturę techniczną i społeczną – wyliczają białczanie, wskazując, że według szacunków, koszty te mogą sięgać dziesiątek milionów złotych.

Reklama

W ocenie sprzeciwiających się budowie bloków tak duże wydatki oznaczają: rezygnację lub znaczące przesunięcie w czasie innych inwestycji gminnych, planowanych w pozostałych miejscowościach lub konieczność zaciągania wieloletnich kredytów i pożyczek, które obciążą budżet gminy i jej mieszkańców.

Realizacja inwestycji będzie przy tym bardzo uciążliwa dla mieszkańców gminy. Oznacza dziesiątki tysięcy kursów ciężkiego transportu, a tym samym degradację lokalnych dróg, nieprzystosowanych do takiego ruchu. To także brak możliwości podłączenia budowy do wody i kanalizacji,

Reklama

Białczanie podkreślają, że nie jest to sprzeciw wobec rozwoju, lecz wynika z nieadekwatnej skali inwestycji, braku przygotowanej infrastruktury, ryzyka przeniesienia ogromnych kosztów na całą gminę, konsekwencji, które odczują także mieszkańcy innych miejscowości. Chcą aby debata publiczna mogła opierać się na rzeczywistych danych, a nie uproszczonych hasłach.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Najnowsze wiadomości