Duży niepokój zapanował wśród mieszkańców Bieńkówki, a w szczególności osób starszych. Pojawiła się obawa, że działający na terenie tej miejscowości punkt apteczny zostanie wkrótce zlikwidowany.
Temat funkcjonowania punktu aptecznego w Bieńkówce wypłynął na ostatniej sesji Rady Gminy w Budzowie. Gościł wówczas na niej kierownik Samodzielnego Publicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej w Bieńkówce Bogusław Gąska. A, że punkt apteczny znajduje się na terenie tej placówki, to właśnie do niego posypały się pytania o przyszłość tego punktu.
Niestety, Bogusław Gąska nie ma póki co dobrych wiadomości. Potwierdził, że ryzyko likwidacji punktu aptecznego jest bardzo duże. Wynika to z faktu, że prowadząca go osoba planuje przejść na emeryturę. Można byłoby podejrzewać, że rynek nie znosi próżni, ale nie w tym przypadku. Kierownik SPZOZ rozmawiał już z dwoma farmaceutami, ale żaden z nich nie jest zainteresowany prowadzeniem działalności w Bieńkówce. Zasłaniają się prawem farmaceutycznym, które z założenia miało działać na korzyść pacjentów, a tym czasem jest odwrotnie. Problemem jest między innymi to, że farmaceuci nie osiągają dochodów ze sprzedaży leków wydawany na recepty w formie kodów.
Pozostaje wierzyć, że problem uda się szybko rozwiązać i pacjenci nie zostaną na lodzie. Jeśli bowiem punkt przestanie działać, to chorzy zmuszeni będą jeździć po lekarstwa do Budzowa lub Suchej Beskidzkiej, czy też będą musieli prosić o to bliskich lub znajomych.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze