W miniony weekend w Morawicy k/Kielc odbyła się kolejna eliminacja rajdu cross country z cyklu super Rally, w którym bierze udział załoga Beskidzkie4x4 w składzie Arkadiusz Leśniak - kierowca, Rafał Leśniak – pilot.
O wrażeniach z rajdu z Arkadiuszem Leśniakiem rozmawia Tomasz Wala.
TW: Co takiego działo się w Morawicy, jakiej natury mieliście kłopoty?
AL: W sumie dużo tego było. Najpierw źle dobraliśmy przełożenia i straciliśmy prawie minutę na pierwszym odcinku specjalnym. Na drugim było już znacznie lepiej, bo jechaliśmy na właściwych przełożeniach. Na trzecim złapaliśmy już właściwy szybki rytm i zaczęliśmy odrabiać straty kręcąc najlepsze czasy w klasie, ale niestety czwarty odcinek przyniósł kolejne rozczarowanie.
TW: Co się stało?
AL: Od początku odcinka towarzyszył nam dziwny odgłos – prawdopodobnie z reduktora. Było szybko, ale w pewnym momencie straciliśmy trakcję. Myślałem, że to z powodu padającego deszczu jest po prostu coraz bardziej ślisko. Dojechaliśmy do końca odcinka, ale mimo że poprawiliśmy czas przejazdu znowu straciliśmy pół minuty do innych załóg. To dało nam trochę do myślenia i po sprawdzeniu okazało się, że straciliśmy przedni napęd – stąd kłopoty z trakcją.
TW: Czyli myśleliście, że rajd praktycznie dla Was się skończył?
AL: Nie do końca, ponieważ z racji płaskiego ternu postanowiliśmy jechać, aby walczyć przynajmniej o punkty do klasyfikacji generalnej.
TW: Z tego co się orientuję udało Wam się zdobyć nie tylko punkty do klasyfikacji generalnej, ale też ostatecznie 3 miejsce w klasie SPORT do 150KM.
AL: Dokładnie tak. Konsekwentna jazda, awarie innych załóg i trochę szczęścia w postaci słońca osuszającego trasy, pozwoliło nam na powrót do szybkiej jazdy. Trzeciego miejsca nie udało się jednak dowieźć bez dalszych strat. Na ostatnim OSie uderzyliśmy przednim kołem tak mocno, że zdjęliśmy oponę i jak się potem okazało skrzywiliśmy po raz kolejny mocowania wahacza. Ostatnie chyba 2 km rajdu pokonywaliśmy na jednej osi i dodatkowo na „kapciu” i właśnie w tym momencie udało nam się przegonić poprzedzająca nas załogę, która utknęła w błocie.
TW: Czyli finał szczęśliwy?
AL.: Generalnie można powiedzieć, że tak. Tak zdobyte III miejsce cieszy chyba bardziej niż czasami pierwsze.
TW: Dziękuję za relację i do zobaczenia na kolejnych rundach. Kiedy i gdzie następna?
AL: Następna runda już 3 – 5 czerwca w Bukownie, całkiem blisko więc zapraszamy do kibicowania.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze