W ostatnich prawie dwóch dekadach nastąpił w Polsce ogromny rozkwit agroturystyki i co ciekawe wśród bywalców takich gospodarstw jest coraz więcej turystów zza granicy. Wydaje się, że to pokrywa się z nowym obecnie trendem spotykanym choćby w Niderlandach. Popularne stały się pobyty turystów z Zachodniej Europy nad Jeziorami Mazurskimi i w puszczańskich zakątkach.
Co decyduje o profilu gospodarstwa i potrzebach turysty?
Warto zatem zadać sobie pytanie - co decyduje o zakładaniu działalności agroturystycznej na konkretnym terenie i jednocześnie o wspomnianych trendach? Chyba jedną z odpowiedzi może być i to, że nastąpiło wyraźne znudzenie turystycznymi hitami w rodzaju Wenecja lub Wyspy Kanaryjskie. Coraz więcej turystów poszukuje wrażeń związanych z trekkingiem. Natomiast Polska, mimo zanieczyszczenia powietrza, i tak kojarzy się z dziewiczą przyrodą, co jest zresztą zgodne z prawdą, wziąwszy chociaż za przykłady - Podlasie czy Warmię i Mazury.
Z drugiej strony mamy w Polsce coraz więcej gospodarstw agroturystycznych o wyrazistym profilu, które dorobiły się już wielu stałych gości, również zza granicy. Tyle że nawet i te sprofilowane gospodarstwa zwykle dywersyfikują swoją ofertę choćby dodawszy działalność kulturalną lub terapeutyczną.
Jedni kierują się otoczeniem, na przykład bliskością jezior, inni możliwością spędzenia wakacji w puszczańskim zaciszu.
Przykłady świetnego wykorzystania popegeerowskich nieużytków znajdziemy na Warmii i Mazurach, gdzie powstało wiele ogromnych stawów rybnych udostępnianych turystom-wędkarzom. Tam (na przykład w okolicy Szeskich Wzgórz) ogromną popularnością cieszą się hodowle dzikich zwierząt znajdujące się na kilkuset hektarach dawnej ziemi pegeerowskiej. Natomiast w mazowieckiem mamy między innymi przykłady agroturystycznych stadnin.
Zakładając gospodarstwo agroturystyczne warto jest się na początku zorientować w tym - z czym ten region (lub mikroregion) może się kojarzyć turyście. Dla jakich atutów może on tu przyjeżdżać. Oczywiście warto jest też wiedzieć i to, że koniunkturę można samemu tworzyć.
Baza noclegowa to nie wszystko
To oczywiste, że nad morzem lub w górach wystarczy nierzadko tylko wygodna baza noclegowa by turysta sam sobie poradził, sam sobie zagospodarował czas. Jednak w innych regionach może być inaczej. Bez oferty związanej z ewentualnym zagospodarowaniem czasu na miejscu - gospodarz może przegrać.
Pokoje gościnne to nie wszystko, a czasem nawet niewiele. Dobrym wyjściem może być odpowiednia reklama i zachęcenie do zainteresowania się najniższą okolicą, również z jej historią.
Źródło: agroturystyka mazowieckie Konstantów
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze