Dzień Pamięci został ustanowiony przez Zgromadzenie Ogólne Organizacji Narodów Zjednoczonych 1 listopada 2005 roku. Obchodzony jest 27 stycznia każdego roku. Właśnie tego dnia 100. Lwowska Dywizja Piechoty, którą dowodził generał major Fiodor Krasawin wyzwoliła obóz koncentracyjny Auschwitz-Birkenau.
Ponad 6 milionów zabitych w obozach zagłady to Żydzi. W samym obozie Auschwitz-Birkenau Niemcy zamordowali 1,1 miliona Żydów z Węgier, Polski, Francji, Czech i Słowacji, Grecji, a także około 120 tysięcy innych więźniów m.in. : Polaków, Romów, jeńców radzieckich, Greków, Węgrów, Francuzów, Niemców i innych.
Dzień Pamięci o Ofiarach Holocaustu oddaje przede wszystkim hołd i cześć zgładzonym, stanowi apel o działanie wszystkich na rzecz pokoju, aby już nigdy tak tragiczne wydarzenia ludobójstwa, dokonane przez Niemców, nie miały miejsca.
W Polsce główne uroczystości Dnia Pamięci odbywają się w muzeum, w Auschwitz-Birkenau i w Warszawie pod pomnikiem Bohaterów Getta.

Dzisiaj warto wspomnieć błogosławionego ks. Piotra Dańkowskiego, męczennika obozu Auschwitz, posiadającego zdolność kochania tą samą miłością, która ukazana jest na krzyżu. Mówił często: „Pamiętajcie, czym jesteście, tym zostańcie do śmierci”. Te słowa są swoistą charakterystyką jego życia.
Przyszedł na świat 21 czerwca 1908 roku w Jordanowie. Był jednym z trzech synów Anny i Jana Dańkowskich. Rodzice posiadali niewielkie gospodarstwo rolne. Ojciec dorabiał też na utrzymanie rodziny jako szewc. Dzięki temu w familii niczego nie brakowało, a rodzeństwo mogło się kształcić. Jedynie najstarszy syn Kazimierz pozostał w domu i pomagał rodzicom w prowadzeniu gospodarstwa. Stanisław wykształcił się i został zatrudniony jako nauczyciel w Zakopanem.
Szkołę podstawową podobnie jak bracia ukończył w Jordanowie. Dalszą naukę podjął w gimnazjum im. Seweryna Goszczyńskiego w Nowym Targu. W 1926 roku wstąpił do Wyższego Seminarium Duchownego w Krakowie. Odbył również studia filozoficzno-teologiczne na Wydziale Teologii Uniwersytetu Jagiellońskiego.
Święcenia kapłańskie otrzymał 1 lutego 1931 roku z rąk ks. arcybiskupa Adama Stefana Sapiehy w kościele akademickim św. Anny w Krakowie. Jako wikariusz pracował najpierw w duszpasterstwie w Paszkówce w latach 1931-1932, następnie w Suchej Beskidzkiej w latach 1932-1935 i w Zakopanem w latach 1935-1941. W tej ostatniej parafii sprawował obowiązki katechety w Państwowym Gimnazjum i Liceum im. Oswalda Balzera. Pełnił także funkcję spowiednika w miejscowym zgromadzeniu zakonnym sióstr Albertynek.
Po wybuchu II wojny światowej razem ze wspomnianym wcześniej bratem Stanisławem, zasilił szeregi polskiego podziemia. Od 1940 roku prężnie działał zakopiański obwód Związku Walki Zbrojnej. Końcem tego roku hitlerowcy nasilili aresztowania działaczy ruchu oporu na tym terenie.
Ks. Piotr mimo ostrzeżeń kontynuował nadal swoją działalność i nie wyjechał z Zakopanego. 10 maja 1941 roku aresztowało go gestapo, po czym został osadzony w katowni „Palace”. Tam podczas licznych przesłuchań był poniżany i bity. Oprawcom niemieckim nie udało się złamać ks. Dańkowskiego i wydobyć na nim nazwisk ludzi podziemia oraz kryjówek. W celi modlił się do Boga wypraszając łaski potrzebne dla współwięźniów i siebie. Pełen pokory i ufności pomagał współtowarzyszom niedoli dzieląc się z nimi chlebem, choć sam był głodny. Wielu z nich otulał swoją sutanną, gdy zziębnięci nie mogli zasnąć na gołym betonie w więziennym pomieszczeniu. Wkrótce został przeniesiony do więzienia w Tarnowie.
Następnie z tego miejsca trafił do obozu w Auschwitz. Jako więzień otrzymał numer obozowy 24529 i został włączony do komando „Rajsko”, pracującego w „Bonauwerku”.
Kapłan odważnie głosił Ewangelię, Boży pokój, ukazywał miłość płynącą z krzyża, z rozpiętymi ramionami Chrystusa, zawsze pamiętał o swojej chrześcijańskiej tożsamości. Głównie za to od początku pobytu w obozie, razem z innymi księżmi, stał się ofiarą kapo. Jeden z nich oznajmił mu, że przygotuje dla niego specjalną Drogę Krzyżową w Wielkim Tygodniu. Niestety dotrzymał słowa. Okropnie maltretował ciało ks. Dańkowskiego bijąc go, kopiąc i znęcając się nad nim psychicznie. Tortur tych duchowny nie przetrzymał. Konając na pryczy w celi otrzymał rozgrzeszenie i Komunię świętą od współwięźnia ks. Władysława Puczka proboszcza z Białego Dunajca. Ks. Piotr żegnał się z nim następującymi słowami: „Do zobaczenia w niebie księże Władysławie”.
Ks. Piotr Dańkowski zmarł w Wielki Piątek 3 kwietnia 1942 roku przeżywszy 34 lata. Został beatyfikowany przez Ojca Świętego Jana Pawła II w gronie 108 innym męczenników II wojny światowej, na placu Zwycięstwa w Warszawie 13 czerwca 1999 roku.
„Ks. Piotr Dańkowski – ofiara nienawiści- był zawsze spokojny, opanowany, z pokorą znosił upokorzenia, niezwykle wrażliwy na cierpienia innych ludzi, pomagał współbraciom jak tylko mógł, w tych ciężkich, trudnych warunkach. Do końca swych dni ufał Bogu, wielbił Go i kochał. Gorąco miłował też bliskich. Nieustannie się modlił. Głosił Słowo Boże. Przeciwstawiał złu – dobroć i miłość” - mówił o nim w relacjach współwięzień ks. Władysław Puczka.
„W cierpieniach, jakie przyjął z rąk oprawców dostrzegamy dokonywanie się procesu, poprzez który Boży pokój i miłość głoszone są grzesznemu światu i dzięki któremu możliwe staje się jego odkupienie”.- powiedział o ks. Dańkowskim ks. Robert Nęcek.
Należy podkreślić, że w Jordanowie w miejscu gdzie stał rodzinny dom ks. Dańkowskiego usytuowany jest obelisk oddający mu hołd, który został uroczyście odsłonięty 11 listopada
1999 roku.
AUSCHWITZ-BIRKENAU
Na rampie wyładowczej
dzieci młodzi
w sile wieku i starcy.
Tych z prawej strony
bezduszni Niemcy pozostawili
na prace ponad siły
eksperymenty medyczne
tortury rozstrzelania
piekło głodu i zimna.
Z lewej szli od razu
do komór na zagazowanie -
czarne dymy rozsiane prochy
a my pochylmy głowy
w zadumie i w ciszy.
Ocaleni do kości wychudzeni
z zapadniętym spojrzeniem -
upodleni.
Pękają skały!
Płaczą serca i ściany.
Krzyczą Pomniki
I Muzeum!
Modlitwa Cześć.
Znicze Pamięci.
Białe i czerwone róże.
Pamiętajmy!
WINA
Za holocaust bestialski
całkowitą winę ponoszą Niemcy
i to oni byli jego sprawcami
głównie na ziemi polskiej którą okupowali!
Jeszcze dzisiaj wiele osób w naszej
umiłowanej Ojczyźnie mówi inaczej.
Czego zatem spodziewać się mamy
od ludzi z obcych państw?
skoro u nas tyle kłamstw.
Czy można ten haniebny czyn wybaczyć?
Z wielką zadumą bólem i żalem -
aby nie upodobnić się do oprawców
i nie szukać zemsty bo ona do niczego
dobrego nigdy nie doprowadzi.
Ale zapomnieć nie pozwólmy
i fałszowaniu historii powiedzmy NIE!
Ofiarom winni to jesteśmy
a młode pokolenie wychowujmy w prawdzie.
Kazimierz Surzyn
Źródła:
Archiwum Kurii Metropolitarnej w Krakowie.
Relacje ks. Władysława Puczka oraz ks. Roberta Nęcka.
Kalendarz SGB z 2005r.
Auschwitz, Wydawnictwo Państwowego Muzeum Oświęcim-Brzezinka, 1993.
Kazimierz Surzyn – zbiory wierszy.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!