Dokładnie 11 czerwca 1905 r. niemiecka organizacja Beskidenverein zainaugurowała działalność pierwszego murowanego schroniska turystycznego w Beskidzie Żywieckim – Schlesinger-Haus auf der Babia Góra. Mieściło się pod Głodną Wodą na wysokości 1616 m n.p.m. i od samego początku wzbudzało zachwyt nowoczesną architekturą i widokami na Tatry, Małą Fatrę i Orawę
Budowa trwała w latach 1904–1905. Projekt Wilhelma Schlesingera kosztował 22 000 koron austriackich, a w schronisku znalazło się miejsce dla 20 osób noclegowo i dodatkowe 50 gości w sali restauracyjnej i werandzie . Pierwszym gospodarzem został Jan Zosiak – polski gajowy, który wspierał turystykę od strony węgierskiej . Początkowo przeważali goście niemieccy – oficjalnym językiem obiektu był niemiecki, co odstraszało wielu Polaków z uwagi na wysokie ceny i barierę językową .
Po Wielkiej Wojnie schronisko przechodziło z rąk do rąk – chwilowo znalazło się w Czechosłowacji, a potem w 1922 powróciło do Polski . Przez lata schronisko przeżywało zarówno triumfy, jak i tragedie: w 1935 r. czterech narciarzy zamarzło w pobliżu schroniska, co było później używane jako argument w dyskusji o jego prowadzeniu . W 1937 r. Polska odebrała Beskidenvereinowi obiekt, a po niemieckim ostrzale we wrześniu 1939 schronisko popadło w zapomnienie .
Po wojnie reaktywacja nastąpiła w 1949 r., gdy Polskie Towarzystwo Tatrzańskie przystąpiło do remontu – jednak wszystkie plany zniweczył pożar. Odbudowy już nie podjęto, bo teren objęto ochroną przyrodniczą. Resztki murów usunięto dopiero w 1979 r., a dziś pozostały po schronisku tylko fundamenty
– Dziesiątki lat po zniszczeniu rząd Babiogórskiego Parku Narodowego przygotowuje szlak edukacyjny z tablicą i ławkami na miejscu dawnego schroniska – czytamy w lokalnych mediach. W realizacji prac uczestniczy m.in. helikopter, by łatwiej było działać w trudno dostępnym terenie
– To miejsce, gdzie historia turystyki przeplata się z naturą – mówi przedstawiciel parku. – Warto pamiętać, że tu, gdzie dziś rozbrzmiewają dźwięki ptaków i szum górskiego wiatru, 120 lat temu działała nowoczesna, imponująca budowla.
Choć schronisko już nie istnieje, jego historia pozostaje mocnym symbolem rozwoju turystyki górskiej na Podbeskidziu. Nie bez powodu to tutaj narodziła się jedna z pierwszych etapowych baz turystycznych. 120. rocznica to doskonały moment, by spojrzeć w przeszłość: od pruskich tradycji znakowania szlaków, przez zmagania organizacyjne aż po trudne czasy II wojny światowej i późniejsze zniszczenie.
Park Narodowy planuje udostępnić w okolicy niewielki taras widokowy oraz ścieżkę edukacyjną, by turyści mogli nie tylko nacieszyć się panoramą, ale też zrozumieć kontekst i znaczenie historyczne tego miejsca.
Data otwarcia: 11 czerwca 1905 r.
Projektant: Wilhelm Schlesinger
Wysokość: 1616 m n.p.m., największe schronisko w Beskidach do lat 30. XX w.
Losy po wojnie: remont – pożar – ochrona – rozbiórka pozostałości
W 2025 r. pamięć o Schlesinger-Haus jest żywa – choć znikł z mapy, pozostaje duch miejsca, który dziś pielęgnuje Babiogórski Park Narodowy. Dla każdego, kto zdobywa Diablak, warto wspomnieć o pierwszym schronisku i zaprosić kilku zdań pamięci – przed laty turyści korzystali z niego bez względu na narodowość, dziś możemy korzystać z ich pionierskiego ducha w innej rzeczywistości.
Jak uczcisz jubileusz Babiej Góry? Może wyruszysz na szlak i przy starych fundamentach zatrzymasz się, by wspomnieć i docenić górskie dziedzictwo?
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze