MAKÓW PODHALAŃSKI PODCZAS II WOJNY ŚWIATOWEJ NALEŻAŁ DO GENERALNEJ GUBERNI. BYŁ MIASTEM GRANICZNYM PONIEWAŻ NA RZECE SKAWIE PRZEBIEGAŁA WÓWCZAS GRANICA Z NIEMCAMI. MAKÓW WCHODZIŁ W SKŁAD POWIATU NOWOTARSKIEGO. LUDNOŚĆ TEGO TERENU BYŁA SZCZEGÓLNIE REPRESJONOWANA PRZEZ NIEMCÓW ZE WZGLĘDU NA KONCENTRACJĘ TUTAJ SILNEGO RUCHU OPORU.
Niemcy w pierwszych dniach września 1939 roku postanowili zamienić makowskie domy wczasowe na kwatery dla swoich żołnierzy. W jednym z takich domów w tzw. willi „Marysin” urządzili siedzibę gestapo, w której zamordowali kilkaset osób miejscowej i okolicznej ludności żydowskiej oraz wielu Polaków. Placówką kierował kpt. Plessa. Innymi oprawcami byli: Schmidt, Wundrat, Schmisch, Victorini. Dom Wypoczynkowy Rodziny Kolejarzy, powstały w 1933 roku, Niemcy przemienili w ośrodek szkoleniowy dla kolejarzy kolei Generalnego Gubernatorstwa (tzw. Ostbahn). Ludność Makowa i okolicznych wiosek była zobowiązana do odśnieżania drogi Maków Podhalański- Jordanów- Rabka. Szczególnie uciążliwe były nałożone przez nich na ludność obowiązkowe kontyngenty żywności. Panował głód i nędza.
Okupanci powołali do życia Radę Główną Opiekuńczą, której siedzibą był Kraków. W 1941 roku zmieniono jej nazwę na Polski Komitet Opiekuńczy. Jako organizacja charytatywna zajmowała się niesieniem pomocy dla ubogich m. in. organizowała zbiórki pieniędzy, odzieży i żywności. Wydawała też posiłki. W Makowie działała jedna z jej pięciu delegatur, której obowiązki przewodniczącego pełnił Tadeusz Smolik. Bardzo zaangażowani w tę ofiarną pracę byli także Irena Trzos i Roman Płaszczak.
Niemcy realizowali swój program eksterminacji Żydów. W Makowie mieszkało około 320 osób pochodzenia żydowskiego. Hitlerowcy kazali im obowiązkowo nosić na rękach opaski z gwiazdą Dawida. W 1942 roku w ogrodzie „Marysina” Niemcy zamordowali większość makowskich Żydów, których następnie pogrzebali w dołach wcześniej przez zabitych wykopanych. Pozostałą ludność żydowską wywieźli do obozu w Bełżcu. Tutaj zostali bestialsko zagazowani.
Z Makowa Podhalańskiego w obozie koncentracyjnym Auschwitz-Birkenau zginęli: Adamek Franciszek ur. 1921-04-28 zamordowany 1943-03-14, Bania Emil zamordowany w 1942 roku, Brandt Stanisław zamordowany w 1942 roku, Budzoń Władysław ur. 1896-11-27 zamordowany 1942-08-31, Cyrkowniak Mieczysław zamordowany w 1942 roku, Gisman Zdzisława, Głowicki Henryk ur. 1900-11-10 zamordowany 1943-03-01, Gredle Tadeusz zamordowany w 1942 roku, Gutglas Natan ur. 1915-02-22 zamordowany 1942-04-01, Hollaender Abraham ur. 1874-09-15 zamordowany 1942-03-28, Klausner Abraham ur. 1920-04-03 zamordowany 1942-04-18, Klausner Aron ur. 1920-04-03 zamordowany 1942-04-11, Leśniak Stanisław ur. 1919-11-28 zamordowany 1943-03-02, Mann Markus Israel ur. 1917-12-22 zamordowany 1942-04-19, Miśkowiec Adam zamordowany w 1942 roku, Najda Stanisław zamordowany w 1942 roku, Orenstein Simon Israel ur. 1914-11-21 zamordowany 1942-02-05, Reichenbaum Josef Israel ur. 1900-02-28 zamordowany 1942-04-05, Solik Edmund zamordowany w 1942 roku, Stanaszek Antonina zamordowana w 1942 roku, Sternal Kazimierz zamordowany w 1944 roku w Płaszowie, Szczybura Alojzy zamordowany w 1942 roku, Szybowicz Adam zamordowany w 1942 roku, Warta Edward zamordowany w 1942 roku, Zajączkowski Eugeniusz ur. 1889-12-04 zamordowany 1942-02-12, Zawiła Władysław ur. 1917-01-14 zamordowany 1943-02-28. Cześć Ich Pamięci.
W Makowie, podobnie jak w innych miejscowościach, miała swą siedzibę delegatura Komitetu Góralskiego tzw. Gorallenvolku, współpracującego z Niemcami. Zwalczana była ona m. in. przez Konfederację Tatrzańską, którą w 1942 roku rozbili Niemcy, a następnie aresztowali jej przywódcę Augustyna Suskiego wraz z członkami organizacji. Wielu z nich zostało zamordowanych na miejscu lub wysłanych do niemieckiego obozu koncentracyjnego w Oświęcimiu. Dziś możemy ubolewać nad faktem, że znaleźli się Polacy, którzy w tym Komitecie działali.
Od 1940 roku w Makowie Podhalańskim bardzo sprawnie funkcjonowała placówka Związku Walki Zbrojnej- Armia Krajowa. Podlegała ona inspektoratowi w Nowym Targu, dowodzonym przez majora Franciszka Galicę ps. „Ryś” i obwodowi Rabka, którego komendantem był porucznik Brzoza ps. „Tulipan”. Funkcję dowódcy makowskiej placówki pełnił Tadeusz Szczybura.
W Makowie organizowano akcje przeprowadzania m. in. polskich oficerów przez granicę na Węgry, którą kierował Henryk Jankowski „Kukuś”. W jednej z takich akcji zginął Feliks Radwan, a jego córkę Genowefę Niemcy rozstrzelali.
Okolice Makowa Podhalańskiego były rejonem działania oddziału partyzanckiego Armii Krajowej „Pogórze- Huta” pod dowództwem Wenancjusza Zycha ps. „Dziadek”. Patrol tego oddziału kierowany przez niejakiego „Podbipiętę” wspólnie z grupą minerską oddziału radzieckiego „Walka”, pod dowództwem płk. Nikołaja Aleksiejewicza Kazina zwanego też Kalinowskim, wysadził w Juszczynie, w październiku 1944 roku, wiadukt z transportem wojska niemieckiego. Jedną z największych akcji „Pogórza- Huty” był atak na słowacką straż graniczną, w wyniku którego skonfiskowano broń i amunicję.
4 kwietnia 1944 roku Niemcy przywieźli do Juszczyna i rozstrzelali 13 zakładników ujętych podczas pacyfikacji Zagórza, osiedla znajdującego się na Makowskiej Górze. Powodem masakry było doniesienie na gestapo w Makowie Podhalańskim, że na wspomnianym osiedlu w domu Kozinów ukrywa się partyzant, sierżant Henryk Kowalczyk. Wyprawa pacyfikacyjna kierowana przez Arnolda Sechmischa, szefa zakopiańskiej placówki gestapo, przybyła na ten obszar z 3 na 4 kwietnia 1944 roku. Uciekającego Kowalczyka hitlerowcy zastrzelili. Partyzant zanim zginął, zranił Sechmischa. W odwecie Niemcy wrzucili kilka granatów do domu Kozinów, a wybiegających z płonącego budynku dziesięciu mieszkańców schwytali i rozstrzelali. Po dokonaniu egzekucji oprawcy sprowadzili w jedno miejsce pozostałą ludność Zagórza i wyselekcjonowali 13 osób, które następnie wywieźli do Juszczyna na osiedle Bory i tutaj rozstrzelali. Byli nimi: Antonina Zajda, Józefa Zajda, Jadwiga Zajda, Emilia Jurek, Jan Solecki, Rozalia Solecka, Michał Maczuga, Józef Maczuga, Michał Pieronek, Helena Pieronek, Anna Biela, Agnieszka Bania i Michał Gierat. Po wojnie ich ciała ekshumowano i złożono na makowskim cmentarzu. Społeczeństwo Juszczyna, aby uczcić to tragiczne wydarzenie, ufundowało Pomnik Straconych z pamiątkową tablicą, na której znajduje się napis: „ Dla upamiętnienia Miejsca Rozstrzelania Przez Faszystów Hitlerowskich 13 Obywateli Makowa Podhalańskiego w dniu 4 kwietnia 1944.”

Mieszkańcy Makowa i okolic z narażeniem życia pomagali partyzantom organizując dla nich przede wszystkim żywność, schronienie, odzież. Oddziały partyzanckie były tak silne, że w 1944 roku stoczyły z Niemcami regularną bitwę w rejonie Hali Malinowej. Walki te upamiętnia postawiona tam kaplica Matki Bożej Akowskiej.
Maków Podhalański został wyzwolony 28 stycznia 1945 roku przez Armię Czerwoną i wchodzące w skład 38. armii ogólnowojskowej IV Frontu Ukraińskiego oddziały I armii gwardii, dowodzonej przez gen. Andrieja Greczko.
W 1985 roku miasto zostało odznaczone przez Radę Państwa Orderem Krzyża Grunwaldu III klasy za zasługi w walce z niemieckim okupantem.
Kazimierz Surzyn
Źródła:
Kronika Gminy Maków Podhalański.
Hojnacki B., Beskidzkie echa wolności, Bielsko- Biała, 1987.
Lista śmierci 1-4, Podbeskidzkie ofiary obozów i więzień hitlerowskich oddziału Polskiego Związku Byłych Więźniów Politycznych hitlerowskich więzień i obozów koncentracyjnych, Kronika Beskidzka, 24 XI 2005.
Michałowicz- Kubal M., Maków Podhalański w gminie i okolicy, 2000.
Surzyn K., Historia Juszczyna, Wadowice 2011.
Surzyn K., Wyzwolenie Podbeskidzia, Wadowice 2014.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Dziękuję Panie Kazimierzu za ciekawy wpis
Dziękuję Panie Kazimierzu za ciekawy wpis