Od wczoraj w Suchej Beskidzkiej trwa zbiórka odpadów wielkogabarytowych, których zasady są jasno określone. Patrząc na sytuację, do jakiej doszło w rejonie ulicy Turystycznej wygląda na to, że ktoś miał je za nic lub po prostu odpady podrzucił.
W Suchej Beskidzkiej w ramach zbiórki odpadów wielkogabarytowych oddawać je mogą wyłącznie właściciele nieruchomości zamieszkałych. Właściciele nieruchomości niezamieszkałych mogą oddawać tego rodzaju odpady odpłatnie w Punkcie Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych.
Każdorazowo zbiórka prowadzona jest przez trzy dni w wyznaczonych na każdy z nich rejonach miasta. Takie rozwiązanie ma na celu unikanie sytuacji, że odpady są wystawione przed posesjami przez kilka dni, co z jednej strony pogarsza estetykę, a po drugie powoduje, że w przypadku wystąpienia opadów deszczu nasiąkają wodą i stają się kilkukrotnie cięższe i tym samym koszty zbiórki są dużo większe. Z tego względu mieszkańcy powinni wystawiać odpady wyłącznie w dniu prowadzenia zbiórki do godz. 7.00. Odpady wielkogabarytowe i elektryczne powinny być wystawiane przed własne posesje lub w miejscach dostępnych dla podmiotu odbierającego, a nie gromadzone w jednym miejscu nie tylko ze względów estetycznych, ale i w celu identyfikacyjnym.
Tymczasem na skrzyżowaniu ulic Turystycznej i Słonecznej powstało swego rodzaju składowisko, którego wygląd przypomina dzikie wysypisko śmieci. Wśród zgromadzonych tam rzecz jest kilkanaście wózków dziecięcych, które patrząc na ich wygląd ostatni raz były używane może kilkadziesiąt lat temu. Wśród odpadów nie brakuje również opon, elementów okien oraz drzwi, a zatem są to odpady, których nie zalicza się do odpadów wielkogabarytowych. Stąd trwa obecnie ustalanie w jakich okolicznościach odpady znalazły się w tym miejscu.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze