Cztery szczeniaki z Zawoi żyły w niewyobrażalnych warunkach. Pozbawione opieki, nie miały co jeść i pić, chodziły po warstwie własnych odchodów, zżerały je pasożyty. Na szczęście trafiły do miejsca, gdzie zostaną wyleczone i z którego mają szansę trafić do nowych domów.
Lecznica dla zwierząt Ada w Przemyślu nie jest typową kliniką weterynaryjną. Opiekę znajdzie tam każde czworonożne lub skrzydlate stworzenie, również takie, za którego leczenie nie ma kto zapłacić. Przy placówce działa między innymi pogotowie dla niedźwiedzi, przedszkole bocianie, a także centrum adopcyjne dla bezdomnych zwierząt. Jego najnowsi podopieczni przyjechali aż z Zawoi. To cztery pieski wyrwane z piekła - Chrupek, Borek, Amper i Dobek. Mieszkały w domu człowieka, który nie umiał zadbać ani o siebie, ani tym bardziej o swych czworonożnych przyjaciół. Jego cztery kąty to obraz nędzy i rozpaczy – wszędzie leżą porozrzucane części garderoby, brudne naczynia, śmieci, psie odchody. Panuje tam niewyobrażalny smród.
O losie zwierzaków żyjących w tym strasznym miejscu zawiadomiła Centrum Adopcyjne Lecznicy Ada nastoletnia dziewczynka. Mimo, że Przemyśl od Zawoi dzieli około 300 km, pracownicy tej placówki nie zignorowali wezwania o pomoc. Przyjechali pod Babią Górę, by zabrać Chrupka, Borka, Ampera i Dobka pod swoją opiekę. Psiaki były wygłodzone i spragnione, mają stany zapalne, krwawiące rany, ropiejącą skórę, a na niej ogromną ilość pcheł i kleszczy. Od środka ich organizmy wyniszczają tasiemce. Rozpoczęło się już ich leczenie, które jednak będzie sporo kosztowało. Dlatego Ośrodek Rehabilitacji Zwierząt Chronionych w Przemyślu (również związany z lecznicą Ada), zorganizował zbiórkę pieniędzy na ten cel. Odbywa się ona tutaj: https://pomagam.pl/ratunek4sercom .
Edyta Łepkowska
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze