Wydawać by się mogło, że gdy się pali do każda sekunda jest na wagę złota i szybkie pojawienie się strażaków może tylko wywołać zadowolenie. Czasami jednak życie pisze inne scenariusze. I tak też było dziś w Zawoi. Mieszkaniec wioski nie wpuścił do domu strażaków i to w momencie gdy budynek mógł w każdej chwili stanąć w płomieniach!
Strażacy pojechali do Zawoi bo mieszkaniec wioski wypatrzył, że pali się u sąsiada. Co prawda nie palił się budynek, lecz sadze w kominie. Nierzadko jednak tego rodzaju pożar doprowadzał do roszczelnienia się komina i rozprzestrzenienia się ognia na budynek mieszkalny. Właściciel domu nie miał jednak ochoty wpuścić strażaków do domu, a tym bardziej gasić pieca. W efekcie odmówił pomocy! Zgodził się tylko, by jeden ze strażaków dokonał oględzin komina.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze