Przysłowie mówi, że kropla drąży skałę. Kilka lat temu mieszkańcom Zawoi Dolnej nie udało się nakłonić władz powiatowych do zamontowania w tej części miejscowości progów zwalniających. Sołtys Józef Kaczmarczyk nie dał jednak za wygraną…
Gdy jeszcze w Zawoi Gołyni funkcjonowała szkoła podstawowa (władze gminy w budynku po niej planują utworzyć Środowiskowy Dom Samopomocy) mieszkańcy zwracali uwagę, że bezpieczeństwo nie tylko dzieci jest zagrożone przez nieodpowiedzialnych kierowców zbyt szybko poruszających się drogą powiatową pomiędzy przysiółkami Marszałki a Gołynia. – Decyzja powiatu była wtedy odmowna z uwagi na zły stan infrastruktury drogowej – wspomina Józef Kaczmarczyk, sołtys Zawoi Dolnej.
Kilka lat temu urzędnicy Starostwa Powiatowego nie widzieli możliwości zamontowania w rejonie Zawoi Gołyni progów zwalniających. Jednak Józef Kaczmarczyk nie tylko nie zapomniał o tej sprawie. Niedawno ponownie wystąpił do Starostwa Powiatowego z prośbą o podjęcie działań zmierzających do poprawy bezpieczeństwa. Tym razem jednak zawnioskował o ustawienie znaków z ograniczeniem prędkości oraz montaż progów lub naniesienie na drogę czerwonych pasów, które po najechaniu na nie kołami samochodów wydają charakterystyczny dźwięk, ale i powodują, że pojazd zaczyna lekko drgać. – Namalowanie pasów wpłynie na świadomość kierowców. Sądzę, że większość z nich zwolni, co na pewno wpłynie pozytywnie na bezpieczeństwo wszystkich mieszkańców tej części wioski – mówi sołtys Zawoi Dolnej.
Co istotne tym razem zawojski wniosek spotkał się ze zrozumieniem. – Przepisy zawarte w Rozporządzeniu Ministra Infrastruktury w sprawie szczegółowych warunków technicznych dla znaków i sygnałów drogowych oraz urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego i warunków ich umieszczania na drogach regulują zasady lokalizacji progów zwalniających. Wskazują na konieczność umieszczania progów w miejscach widocznych dla kierujących pojazdami, w odpowiednich odległościach od łuków, skrzyżowań czy obiektów inżynierskich. Skuteczne oddziaływanie ich właściwym umiejscowieniem zapewniającym dostrzegalność przeszkody o każdej porze doby oraz uniemożliwiające najechanie na próg z nadmiernie niebezpieczną prędkością – przypomniał Igor Głuc, naczelnik Wydziału Zamówień Publicznych i Rozwoju Dróg Starostwa Powiatowego w Suchej Beskidzkiej. Poinformował, że na wskazanym przez sołtysa Kaczmarczyka odcinku możliwość bezpiecznego zamontowania progów zwalniających jest ograniczona z uwagi na duży spadek niwelety drogi oraz łuki, a także z uwagi na brak dostatecznego oświetlenia, gwarantującego widoczność przeszkód w nocy.
Co prawda progi zwalniające na drodze powiatowej nie zostaną zamontowane, ale Starostwo Powiatowe nie umyło zupełnie rąk. Zadeklarowało, że w celu poprawy bezpieczeństwa wiosną wykona na jezdni pasy wibracyjno-akustyczne, które mają przypominać kierowcom o konieczności ostrożnej jazdy, a tym samym zgodnej z przepisami ruchu drogowego.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze