Przed krakowskim Sądem Okręgowym zakończył się proces 55-letniej mieszkanki Zawoi oskarżonej o zabójstwo 85-letniej sąsiadki w sierpniu 2014 roku.
Przypomnijmy - pijana, jak się okazała w toku śledztwa, mieszkanka Zawoi chciała pożyczyć 100 zł od leciwej sąsiadki. Ta nie wyraziła zgody... Oskarżona początkowo składała niespójne wyjaśnienia - najpierw, że 85-letnia ofiara zmarła w wyniku nieszczęśliwego wypadku uderzając głową w deskę, następnie zmieniła wersję, że uderzyła ofiarę trzykrotnie deską w głowie. Dopiero podczas ostatniego przesłuchania i pierwszej rozprawy przed sądem oskarżona przyznała, że mogła uderzyć staruszkę nawet dziesięć razy. Oskarżona potwierdziła, że jest alkoholiczką i w chwili popełnienia zbrodni była w stanie nietrzeźwym.
Po dokonaniu zbrodni kobieta wróciła do domu, napaliła w piecu i wrzuciła ubranie, na którym była krew zabitej. Następnie zrobiła obiad...
Początkowo oskarżonej groziło nawet dożywocie, ale na jej korzyść zadziałało wejście w życie nowych przepisów (od 1. lipca 2015), w myśl których oskarżona może zaproponować wysokość kary. Zaproponowana ilość 12 lat okazała się satysfakcjonująca dla prokuratora i właśnie na taki okres czasu więzienia została skazana zawojanka. Wyrok nie jest prawomocny. Rozprawa trwała pół godziny.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze