Choć intensywne poszukiwania 57-letniego mężczyzny podejrzewanego o dokonanie podwójnego zabójstwa w Starej Wsi zakończyły się odnalezieniem jego ciała, sprawa wciąż pozostaje otwarta. Jak informują śledczy, to dopiero początek kolejnego etapu dochodzenia.
Przypomnijmy. Do tragedii doszło 27 czerwca. Według dotychczasowych ustaleń, 57-latek miał otworzyć ogień do członków swojej najbliższej rodziny. Zginęli jego 26-letnia córka oraz 31-letni zięć. Ranna została również 72-letnia teściowa, która w stanie ciężkim trafiła do szpitala. Sprawca po ataku uciekł, co uruchomiło szeroko zakrojone działania poszukiwawcze z udziałem policji, straży pożarnej oraz jednostek specjalnych.
Ciało poszukiwanego odnaleziono wczoraj. Jak wskazują dotychczasowe ustalenia, mężczyzna zginął w wyniku rany postrzałowej głowy. Wszystko wskazuje na to, że popełnił samobójstwo.
Mimo zakończenia poszukiwań, śledztwo nie zostało zamknięte. Policja podejrzewa, że podczas ucieczki sprawcy ktoś mógł udzielać pomocy w ukrywaniu się. – Sprawdzamy, czy rzeczywiście działał sam. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że w ucieczce mógł pomagać mu ktoś trzeci. Teraz musimy to potwierdzić i ustalić, kto to był – przekazują funkcjonariusze.
Dodatkowo, służby muszą ustalić, gdzie przebywał poszukiwany w czasie ukrywania się. Istnieją podejrzenia, że w niektórych z tych miejsc może znajdować się nielegalna broń palna. To potencjalne zagrożenie dla osób postronnych.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze