Ponad 400 górskich wycieczek, w których wzięło udział około tysiąca osób. Zaliczone wszystkie znakowane szczyty w polskich i słowackich Tatrach, a także inne pasma górskie w Polsce, Słowacji i Włoszech. Tak w skrócie można napisać o Grupie Turystyki Wysokogórskiej MOK Jordanów, która świętuje 15-lecie owocnej działalności.
Życie ma to do siebie, że wiele rzeczy wydarza się w nim przypadkowo, w sposób niezamierzony lub nieprzewidziany. I tak też było z powstaniem Grupy Turystyki Wysokogórskiej MOK Jordanów. W 2008 roku dyrektor Miejskiego Ośrodka Kultury w Jordanowie Jan Hanusiak został zaproszony na spotkanie opłatkowe Związku Emerytów i Rencistów, którego prezesem była Maria Bulanda. Podczas niego zaproponował seniorom współpracę, a już po nowym roku zaczęto omawiać szczegóły. – Zapytałem jakie są ich potrzeby i oczekiwania. Chciałem, aby wyrazili opinie w jakich zajęciach chcą uczestniczyć. Propozycji było wiele. Na pierwszym spotkaniu zapisywali się do wielu kół zainteresowań. Możemy być dumni, że to właśnie w Jordanowie powstał pierwszy Klub Seniora w powiecie, który działa do dziś, współpracując ze Związkiem Emerytów i Rencistów, a od dwóch lat z Radą Seniorów – mówi Jan Hanusiak. Wspomina, że założono grupy wokalną „Biesiada”, zdrowego odżywiania, malarstwa, haftu krzyżykowego, artystyczna (origami, makaramy).
Czyniąc ustalenia i rozmawiając o potrzebach emerytów, od słowa do słowa, Maria Bulanda wspomniała, że jej mąż jest licencjonowanym przewodnikiem górskim i ma pełne uprawnienia do prowadzenia grup turystycznych. I to stało się pretekstem do zawiązania Grupy Turystycznej, która przyjęła nazwę MOK Jordanów. Pierwsza wycieczka odbyła się 19 kwietnia 2009 roku, a jej celem był Luboń Wielki. Wzięła w niej udział grupa mieszana złożona z dzieci i seniorów. I tak zaczęła się 15-letnia przygoda, która trwa do dziś!
SYSTEMATYCZNOŚĆ TO PODSTAWA!
Wycieczka na Luboń Wielki pokazała, że w Jordanowie i okolicznych miejscowościach nie brakuje osób, które kochają chodzić po górach, ale potrzebują wsparcia w kwestiach organizacyjnych. – Wynajmujemy busa, co pozwala nam zacząć wycieczkę w jednym miejscu, a skończyć w innym, bo po nas przyjedzie. Poza tym na bieżąco możemy modyfikować trasę, gdyż wiemy, że zawsze zostaniemy odebrani. Każdy uczestnik jest ubezpieczony. To powoduje, że każdy musi jedynie zadbać o odpowiedni ubiór i wyżywienie, a resztą zajmujemy się my. Mamy punkty etapowe. Na początku idzie przewodnik, a z tyłu ktoś doświadczony, zamykający grupę. Podczas mgły zawsze utrzymujemy kontakt wzrokowy – mówi Jan Hanusiak.
Inicjatywa MOK Jordanów tak się spodobała, że do dziś co dwa tygodnie organizowana jest wycieczka w góry. Początkowo odbywały się one jedynie w sezonie wiosennym, letnim i jesiennym. W 2010 roku doszły wycieczki zimowe i tym samym grupa działa prężnie przez cały rok. – Jesteśmy ewenementem w skali kraju. Nawet grupy działające przy PTTK nie organizują wycieczek z taką intensywnością – zauważa Andrzej Bulanda, przewodnik grupy. Podkreśla, że zawsze odbywają się one w niedziele, a ich plan jest znany dużo wcześniej, aby każdy mógł poczynić plany. – Zapisy zaczynamy przyjmować od poniedziałku. Nie ma znaczenia czy ktoś do nas należy od lat, czy chce się wybrać pierwszy raz. Liczy się kto pierwszy ten lepszy – mówi Jan Hanusiak. Wspomina, że do grupy przynależą mieszkańcy Zawoi, Suchej Beskidzkiej, Wadowic, Rabki, Nowego Targu, Bystrej Podhalańskiej, Sidziny, Łętowni, Tokarni. – Raz nocnym pociągiem przyjechała do nas pani aż z Mińska Mazowieckiego, bo przeczytała o naszej grupie w Internecie – mówi z zadowoleniem dyrektor Centrum Kultury w Jordanowie. Dodaje, że bez względu na to, gdzie kto mieszka, to podczas wycieczek mówi, że jest z Jordanowa. Grupowicze mają nawet flagę, którą zabierają ze sobą na wycieczki i z którą z dumą się fotografują.
TE LICZBY i SZCZYTY ROBIĄ WRAŻENIE
W ciągu 15 lat Grupa Turystyki Wysokogórskiej MOK Jordanów (nazwa pozostała jako znak rozpoznawczy, pomimo przemianowania instytucji kultury przy której działa) odbyła ponad 400 wycieczek górskich (do 15 maja 2024 roku – 401), a przewinęło się podczas nich około 1000 osób. Najwięcej odbyło się w 2014 roku gdy było ich 47, a rok wcześniej 41. W latach 2012-2018 istniały dwie grupy, bo grupa do 2020 roku dysponowała dwoma przewodnikami. Grupy prowadzili Andrzej Bulanda i Zenon Całyniuk. – Obecnie zostałem sam, więc grupa może liczyć około 30 osób. Gdy było nas dwóch mogliśmy zabierać więcej osób. Na Krywań wyprowadziliśmy 53 osoby – mówi Andrzej Bulanda. Dodaje, że 60 proc. wycieczek odbyło się w polskich i słowackich Tatrach. - Przeszliśmy wszystkie tatrzańskie szczyty oznaczone szlakami po stronie polskiej i słowackiej a większość szczytów odwiedziliśmy od kilku do kilkunastu razy. Naszym celem były także Pieniny, Beskidy, Bieszczady, Karkonosze, Tatry Niżne na Słowacji, Mała Fatra, Wielka Fatra, Pogórze Choczańskie. Łącznie odwiedziliśmy 19 pasm górskich, wchodząc na 69 szczytów znajdujących się powyżej 2000 m n.p.m.– opowiada przewodnik.
W latach 2013-2014 Grupa Turystyki Wysokogórskiej MOK Jordanów intensywnie „operowała” w Dolomitach. Podczas tych wypraw zdobyto między innymi szczyty: Cristallo Cima di Mezzo (3154 m n.p.m.), Cristalino d’Ampezzo (3008), Cresta Bianca (2932) czy Piccolo Lagazuoi (2778). Wyższe od Rysów, a zdobyte przez jordanowskich piechurów są także Monte Paterno (2744), Averau (2649), Torre Toblin (2617), Nuvolau (2575). Wyzwaniem były też ferraty, czyli szlaki turystyczne wyposażone dla celów autoasekuracji w linę stalową. W języku polskim czasami określana jako żelazna perć. Wśród tych najtrudniejszych były Ettore Bovero na Col Rosa, Michielli Strobel na Punta Fiames, Delle Scalatte na Torre Toblin i Marino Bianchi na Cristallo Cima di Mezzo. Nieco łatwiejsze są Averau, Innerkofler na Monte Paterno, Strada Alpini oraz Ivano Dibona na Cristalino d’Ampezzo. Grupa odwiedziła także takie ferraty jak: Barbara, Galerię Gusela na Nuvolau, Feldkura Hosp Steig na Torre Toblin, Hauptmann Bilgeri na Monte Piana oraz Galeria Lagazuoi. – Wiele osób, które do nas przyszły po raz pierwszy miały na nogach raki, uczyły się używać czekanów, biwakowania w górach, operowania lonżami, posługiwania się lawinowym ABC. Są tacy, którzy po zrobieniu z nami pierwszych kroków w górach zaczęło już na własną rękę organizować wyprawy w góry wysokie – mówi Jan Hanusiak.
PORA NA JUBILEUSZOWE SPOTKANIE
Już jutro (8 czerwca) Grupa Turystyki Wysokogórskiej MOK Jordanów organizuje jubileuszowy Rajd Turystyczny, którego metą będzie Hala Krupowa. O 11.00 piechurzy wyruszą z różnych miejscowości (Jordanowa, Białki, Juszczyńskich Polan, Sidziny). O 17.00 w kaplicy na Okrąglicy odprawiona zostanie msza święta w intencji członków grupy. Po niej wszyscy zejdą na Halę Krupową. Na niej w sąsiedztwie schroniska przewidziana jest biesiada przy ognisku i wspólne świętowanie tej zacnej rocznicy.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze