Reklama


Wspomnienia z Matury – dawniej na stolikach uczniów były soczki, batoniki, pączki, kanapki

04/05/2026 10:40

W czasach tzw. „starej matury” przed rokiem 2005 młodzież mogła jeść i oczywiście pić wodę, soczki w trakcie pisania, co według ówczesnych trendów miało pomóc w chwilach stresujących. Tradycję tę zakończono przed majem 2005 roku. Wówczas wprowadzono w kontekście historycznym „nową maturę” z zewnętrznym nadzorem. Od tego czasu przepisy oświatowe zabraniają wnoszenia żywności na salę, jedynie wodę w przeźroczystej butelce bez etykiety oraz pojedyncze chusteczki higieniczne – bez opakowania. Obecnie pod pojęciem „nowa matura” należy rozumieć formułę przyjętą w 2023 roku jako egzamin oparty na podstawie programowej dla 4-letniego liceum i 5-letniego technikum.                                   

Jak zapewne każdy mam swoje wspomnienia z matury. Z języka polskiego pisałem rozprawkę na temat przyjaźni na podstawie wybranej literatury. Piękny temat. Na stoliku każdy z maturzystów miał soczek, batonik czekoladowy, dwie kanapki oraz pączka. W pewnym momencie nachyliłem się po ów soczek... aż tu gumka od muszki mi się urwała i narobiła trochę zamieszania. Po chwili, która wydawała mi się wtedy długa powróciłem z zapałem do pracy. Pan z komisji jedynie położył palec na ustach oznaczający – aby być już cicho.

Reklama

Matematyka też poszła, chociaż tutaj nie byłem do końca pewny wyników niektórych zadań. Jak się później okazało zadania były wykonane dobrze. Tym razem dla pewności ubrałem krawat.

Z nauki o społeczeństwie wybrałem temat o Konstytucji. Fajny bardzo zgodny z moimi zainteresowaniami, ponieważ w przyszłości zamierzałem studiować politologię oraz historię.

Maturę zdawałem w Katowicach. Po kilku dniach, aby sprawdzić wyniki chciałem pojechać pociągiem do szkoły, ale tam nie dotarłem. Wsiadłem przez przypadek do innego pociągu, akurat  wtedy wyjątkowo zmieniono peron odjazdu pociągu do Katowic. Konduktor zbudził mnie i poprosił o bilet. Kiedy mu go podałem uśmiechnął się i zapytał : A dokąd pan jedzie? Do Katowic – odpowiedziałem pewny siebie. Ten pociąg kieruje się do Wisły – usłyszałem. Co teraz zrobić? Nic, wróci pan tym samym pociągiem z powrotem do Żywca po paru godzinach. Następnie z Żywca pojechałem pociągiem do Suchej Beskidzkiej i potem autobusem do Białki. Praktycznie w nocy powróciłem do domu niestety bez wyników. Szkoda mi było również spotkania z przyjaciółmi. Następnego dnia już telefonicznie dowiedziałem się, że zdałem. Telefonicznie, ale to także wtedy nie było takie łatwe. Trzeba było pojechać do Suchej Beskidzkiej na pocztę i poprosić o połączenie z konkretnym numerem miejsca szkoły. Były kabiny, do których należało się udać na rozmowę. Pamiętam pani na poczcie wskazała mi kabinę nr 1. Miła sekretarka w życzliwej rozmowie telefonicznej podała mi wyniki. Pisemne egzaminy maturalne zdałem, a później również ustne.

Reklama

 

A może ktoś z państwa podzieli się w komentarzach własnymi wspomnieniami maturalnymi? Z serca zapraszam.

 

Kazimierz Surzyn

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 04/05/2026 11:11
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Najnowsze wiadomości