Lato
Strojne w barwy pawiego pióropusza.
Błękit nieskalany rozkłada na niebie
w zapachach jaśminowego powietrza
a złotych kłosów pszenicznych w chlebie.
Żółcieniem czerwienią fioletem dymi
mrugając bogatymi w kolory rzęsami.
Ognistymi słońca cudo ustami złotymi
dopieszcza mnie gorącymi promieniami.
Błyszczy słoneczników wielkimi sercami.
Begonii misternym kształtem czaruje
jaśniejąc w tańcu z żółtymi jaskrami.
Zwiastuje znakomite zbiory miodne.
Częstuje wakacyjnych przygód mocą.
Umysł w pejzażach letnich tonie
a całusy anielskie romantyczną nocą
sprawiają że ciało z rozkoszy płonie.
Och lato prześliczne różami usłane
stale bądź gościem w sercu moim
olśniewając zmysły piękna pragnące
i abym mógł ogrzewać się w ciepłe twoim.
Poezja
lipa która miodem pachnie
w chórze pszczelim szumiąc
marzenia rozbudza krasnolice
a serca sielankowo uspakaja
grusza co promienie łapie
nie skąpiąc rześkiego cienia
w upały nie do zniesienia
i zdrowym owocem karmi
słoneczniki żółcią pomalowane
śmiejące się do gospodarzy
ogrodów królewicze dumni
sama radość w szkiełku oka
brzoza przy leśnej ścieżce
od praojców tam stoi
i chociaż smagana piorunami
nieugięcie kocha jak ja życie
łąka potok doliny wzgórza
gdzie poeta tworzy wersy
piórem weny z troską maczanym
w seraficznym niebie szafirowym
kwiaty wtopione w krajobraz
zgłodniałych urokliwością krzepią
oraz lasy seledynowych przestrzeni
które urzekająco w słońcu się złocą
Odcienie lata
żółtawy zygzak
chmury przeciął
za nim grzmot
na ziemię runął
asfalt dymi
w spiekocie
czuć smołę
mój bracie
tworząc kałuże
niebo płacze
odświeża trawy
liście i gąszcze
drzewa malowane
żółcieniem stoją
jak posągi dumne
zazdroszczę im spokoju
góry są piękne
nieboskłon całują
a zarazem groźne
z nich czerpię siłę
uwielbiam cień lasu
i przestrzenie zielone
w których odpoczywają
moje myśli zmęczone
łąki wciąż
pełne ziela
a zbożem złotym
szumią pola
kwiaty w ogrodzie
rosną sercami
zachwycają nas
lata barwami
w falach morza
po szyję zanurzeni
topimy słońca
skwar promieniami
w parkach miejskich
pod kapeluszami
rozłożystych gałęzi
miło oddychać świeżością
słoneczko rozaniela
dotykiem ciepłoczułym
brązowieją ciała
na piasku bursztynowym
Kazimierz Surzyn
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!