Strażacy niekiedy podejmują się nietypowych akcji. Wszystko jednak w trosce o dobro mieszkańców. I tak też było dziś w Makowie Podhalańskim.
Strażacy niczego nie gasili, ani nikogo nie ratowali. Zajęli się rosnącym na rogu ul. Wolności (DK 28) i Dąbrowskiego drzewa, które niegdyś było dorodnym świerkiem, a dziś jest suchym kikutem, który w każdej chwili mógł się wywrócić na chodnik lub ruchliwą krajówkę.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze