Reklama


Węże i sikawki nie były potrzebne

02/10/2017 10:21

Strażacy niekiedy podejmują się nietypowych akcji. Wszystko jednak w trosce o dobro mieszkańców. I tak też było dziś w Makowie Podhalańskim. 

Strażacy niczego nie gasili, ani nikogo nie ratowali. Zajęli się rosnącym na rogu ul. Wolności (DK 28) i Dąbrowskiego drzewa, które niegdyś było dorodnym świerkiem, a dziś jest suchym kikutem, który w każdej chwili mógł się wywrócić na chodnik lub ruchliwą krajówkę. 

Czytaj nas w Google
Dodaj do Google
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Reklama

 

Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości