Na drogach naszego powiatu nieustannie dochodzi do różnorakich kolizji. Chciałoby się zrzucić winę na zimę, lecz ta większych problemów nie stwarza. Nie oszukujmy się, sami sobie jesteśmy winni. Oto, co „zmalowali” kierowcy podczas minionego weekendu.
W czwartek 15 stycznia doszło do trzech kolizji. W Suchej Beskidzkiej kierujący Nissanem, podczas cofania najechał na prawidłowo jadący samochód marki Fiat Punto -manewr „nagrodzono” mandatem. W Grzechyni kierująca Seatem Ibiza nie zachowała ostrożności na śliskiej nawierzchni jezdni, po czym zjechała na przeciwległy pas jezdni, doprowadzając do zderzenia z samochodem marki Volkswagen a następnie uderzyła w bariery energochłonne. Na szczęście nikt nie został ranny, sprawczyni kolizji otrzymała 220zł mandat. Trzecia kolizja miała miejsce w Białce. Tutaj kierujący Oplem Agila nie zachował bezpiecznej odległości, przez co najechał na tył Volkswagena Polo. I w tym przypadku mandat wyniósł 220zł.
W piątek 16 stycznia w Naprawie główną bohaterką kolizji została sarna. Wbiegła ona na drogę K-28, wprost pod koła samochodu ciężarowego marki MAN. Kierowca nie miał szans, aby uniknąć potrącenia zwierzęcia.
Sobota 17 stycznia należała do nietrzeźwych. Pierwszy z nich został zatrzymany w Białce, kierował Fiatem mając 0,76 promila alkoholu w organizmie. Policjanci zatrzymali mu prawo jazdy. Natomiast w Toporzysku nietrzeźwy pieszy wyszedł z posesji na chodnik a następnie wszedł na ulicę i uderzył w bok jadącego samochodu marki Opel Astra. Kierowca Opla był trzeźwy, pieszy z obrażeniami głowy trafił do szpitala, gdzie pozostał na obserwacji.
W niedzielę 18 stycznia nietrzeźwy kierujący spowodował kolizję w Suchej Beskidzkiej. Mieszkaniec gminy Zawoja mając 2,83 promila alkoholu w organizmie, kierując pojazdem marki Suzuki Vitara, najeżdżając na tył zaparkowanego przed nim Peugeota Expert.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze