Każdy fan kinematografii obudzony w środku nocy i poproszony o wymienienie trzech najsłynniejszych reżyserów z Polski prawdopodobnie podałby Andrzeja Wajdę, Romana Polańskiego i Andrzeja Żuławskiego. W suskim kinie ozdobą aktualnego repertuaru są cykliczne pokazy tytułów ostatniej z wymienionych legend.
W historii światowego kina był moment, w którym każdy nowy tytuł Żuławskiego wywoływał artystyczny zamęt. Jego bezkompromisowe podejście do sztuki filmowej nie zawsze spotykało się ze zrozumieniem odbiorców.
Dla jednych jego filmy, wizja świata, sposób opowiadania, dobór środków były nie do przyjęcia. Był też za to blokowany, pozbawiany pracy, zmuszany do pracy poza krajem. Inni do dziś uważają go za jednego z najlepszych, najbardziej oryginalnych, wszechstronnych twórców europejskiego kina. Na pewno nie można było odmówić mu artystycznej i światopoglądowej odwagi i niesamowitego wizjonerstwa.
Reklama
— pisał FilmPolski.pl o reżyserze.
W tym roku mija dekada od śmierci twórcy inspirującego swoim autorskim stylem dzisiejszych reżyserów niezależnych. Filmografia reżysera wciąż budzi duże zainteresowanie. Na ekranach polskich Kin, które nie boją się ambitnego repertuaru, trwa przegląd filmów Andrzeja Żuławskiego. Wśród nich jest również Centrum Kultury i Filmu w Suchej Beskidzkiej.
Żuławskiemu zawdzięczamy bardzo wiele. Dzięki powodzeniu „Opętania” w kinach mogliśmy kontynuować naszą działalność. Był to nasz pierwszy tytuł i zawsze będzie zajmować wyjątkowe miejsce. „Szamanka” była za to pierwszym doświadczeniem z dystrybucją taśmy 35mm. A teraz, po raz pierwszy organizujemy nasz autorski przegląd. Tak więc Żuławski był i jest pierwszy.
Andrzej Żuławski wciąż jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych polskich twórców na świecie. Warto, aby w kraju, z którym był związany i o którego historii także opowiadał, jego twórczość była bardziej rozpoznawalna.
Poza tym, a może nade wszystko, Żuławski miał bardzo charakterystyczny styl filmowego pisania i także dzięki temu jest to kino zupełnie inne. Nie wszyscy je pokochają, ale warto je poznać, bo seanse jego filmów z pewnością będą niezapomnianym doświadczeniem.Reklama
— tłumaczył swój pomysł Reset - dystrybutor klasyki kina.
Program retrospektywy składa się z 3 tytułów, nakręconych podczas „francuskiego” okresu z lat 70. i 80., uznawanych za najbardziej twórcze w filmografii polskiego reżysera.
„To eksplozja stylu połowy lat 80. Żuławski stworzył dzieło dzikie, nieokiełznane, balansujące na granicy dramatu, farsy i psychodelicznej halucynacji. Inspirując się „Idiotą” Dostojewskiego, reżyser opowiada o emocjonalnym trójkącie między Mary (Sophie Marceau), gangsterem Micky’m (Tchéky Karyo) i naiwnym Leonem (Francis Huster).
Egzystencjalny dramat przybiera tu formę szalonego teledysku z muzyką Stanisława Syrewicza, pełnego bodźców, gwałtownych zwrotów i czystej filmowej energii. Romans, kino sensacyjne (z legendarną sceną napadu na bank), błazeńska komedia i kreskówkowa anarchia. Maski Disneya w pierwszej scenie to dopiero początek. Żuławski nie tłumaczy, nie prowadzi za rękę, zaprasza widza na pole minowe”.
„Nagrodzony w Cannes, drugi francuski film Andrzeja Żuławskiego zdobył światowy rozgłos, a jednak przez dekady nie był w Polsce często pokazywany. W latach 80. można go było zobaczyć jedynie w dyskusyjnych klubach filmowych. Dla wielu widzów stał się dziełem kultowym, owianym legendą.
Żuławski mówił, że „Opętanie” ma dwa źródła: osobiste doświadczenie rozpadu związku oraz inspirację „Scenami z życia małżeńskiego” Bergmana. „Ja jestem inny, wierzę w bajki” - dodawał. I rzeczywiście: z intymnego dramatu stworzył film totalny. O rozpadzie psychiki i duszy. O miłości, która zamienia się w koszmar. O złu, które budzi się z najgłębszych pokładów człowieka”.
„Rozżarzony emocjami dramat o trójkącie uczuć: Nadine, zmęczonej życiem, drugoplanowej aktorce, zakochanym w niej fotografie Servaisie i wzgardzonym mężu Jacques’u. Ale pod tą historią pulsuje coś jeszcze silniejszego: miłość do kina jako schronienia, ucieczki i jedynego bezpiecznego miejsca. Plakaty wiszące w mieszkaniu Nadine mówią tu niemal tyle samo, co dialogi.
Frenetyczny, gorączkowy styl Żuławskiego wymyka się prostym definicjom. To kino krzyku, bliskości i emocjonalnej nadwyżki, takie, które nie pozwala pozostać obojętnym. Ogromną siłą filmu jest Romy Schneider, w jednej z najbardziej intensywnych ról w historii europejskiego kina. Ta kreacja przyniosła jej Cezara dla najlepszej aktorki”.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze