Na pewno nie w tym roku, ani też zapewne nie w przyszłym. Niemniej jest bardzo prawdopodobne, że w przyszłości w ścisłym centrum Suchej Beskidzkiej powstanie nowa droga, która częściowo wyprowadzi ruch samochodowy z rynku, gdyż za jej sprawą będzie można go ominąć.
Temat budowy drogi, która byłaby przedłużeniem ulicy T. Nieszczyńskiej i prowadziłaby od niedawno zmodernizowanego parkingu wzdłuż torów kolejowych, aby po minięciu byłego ogrodu jordanowskiego przy tzw. starym przedszkolu doprowadzałby finalnie do ul. Mickiewicza, łącząc się z nią w rejonie sklepu „Pod Wiązem” nie jest nowa. Burmistrz Suchej Beskidzkiej Stanisław Lichosyt mówił o tej koncepcji jeszcze na długo przed rozpoczęciem rewitalizacji rynku. Wskazywał wówczas, że powstanie takiej miejskiej arterii pozwoliłoby na wyłączenie z ruchu ulicy Rynek na odcinku pomiędzy ulicami Nieszczyńskiej a skrzyżowaniem z ulicami Mickiewicza i Piłsudskiego. W ten sposób przez odnowiony rynek jeździłyby niemal wyłącznie pojazdy poruszające się drogą wojewódzką, której fragmentem są właśnie ulice Piłsudskiego i Mickiewicza (część kierowców skręca z nich w jednokierunkową ul. Kościelną).
Budowa nowej drogi wymaga jednak nie tylko sporych nakładów finansowych, ale też wiąże się z regulacją stanu prawnego gruntów, po których miałaby przebiegać. Niedawno miasto podpisało akt notarialny dotyczący zakupu działki o powierzchni 505 metrów kwadratowych przy ulicy Nieszczyńskiej. Jak podczas sesji Rady Miasta zaznaczył burmistrz Lichosyt podpisał teren ten przeznaczony jest pod planowaną budowę drogi, która będzie alternatywnym połączeniem pieszo-jezdnym od ulicy Nieszczyńskiej. Wartość transakcji wyniosła 80 295 zł. Ponadto, ustanowiono służebność drogową na działce, gdzie znajduje się parking należący do miasta, na rzecz osoby będącej właścicielem sąsiednich nieruchomości.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze