Policja i prokuratura wciąż ustala, co wydarzyło się w czwartek (19 października) w jednym z domów w Zebrzydowicach. Po dramatycznych zdarzeniach do wadowickiego szpitala trafiła kobieta i jej 12-letni syn. Oboje mieli rany kłute…
Już z pierwszych, nieoficjalnych informacji, wynikało, że kobieta najpierw zaatakowała własnego syna, a następnie sama zadała sobie ciosy ostrym narzędziem w brzuch. Oboje trafili do szpitala w Wadowicach, z którego następnie nastolatek został przetransportowany do Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Krakowie – Prokocimiu.
Do tej pory oboje poszkodowani przebywają w szpitalach. Zebrane przez policjantów i prokuraturę materiały w tej sprawie wskazują, że z niewiadomych powodów kobieta usiłowała zabić swoje dziecko, a potem próbowała targnąć się na własne życie.
Motywy działania matki 12-latka nie są na razie znane. Nie została ona bowiem przesłuchana. Na wniosek prokuratury sąd zdecydował o zastosowaniu wobec niej aresztu tymczasowego na trzy miesiące. Prokuratura Rejonowa w Wadowicach prowadzi w tej sprawie postępowanie, podejrzewając ją o usiłowanie zabójstwa. Jednak z uwagi na fakt, że przybywa ona w szpitalu nie można było przeprowadzić z nią czynności procesowych.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze