Wydarzenia te miały miejsce ponad 300 lat temu w Tarnawie Dolnej. Związane są z księżną zamku suskiego, Anną Konstancją z Lubomirskich Wielopolską. Jej rządy w „państwie suskim” były bardzo surowe. Księżna chłostą karała poddanych nawet za niewielkie przewinienia. Często na czele oddziałów zbrojnych hajduków wyruszała w pogoń za grasującymi po okolicy zbójnikami. Po ich schwytaniu władczyni stosowała okrutne kary, np.: przypalanie boków, polewanie ciał wrzącym olejem lub smołą, naciąganie kończyn, czy wręcz łamanie ich kołem.
Księżna Anna choć okrutna lubiła wystawne uczty i bale. Znakomicie tańczyła. Na zamek zapraszała wędrownych komediantów, którzy wystawiali tam sztuki teatralne.
Wielką przyjemność sprawiała też księżnej Wielopolskiej jazda konno wokół zamku i po miejscowościach wchodzących w skład jej posiadłości. Podczas jednej z wypraw dotarła do Tarnawy Dolnej. Nagle z pobliskiego lasu wybiegło stado wilków. Przerażony koń zrzucił księżną i pogalopował do lasu, a za nim pobiegły głośno wyjące wilki. Anna Wielopolska miała wielkie szczęście. Wilki nie zaatakowały jej, a upadek nie spowodował żadnych obrażeń. Zgubiła tylko pierścień, który prawdopodobnie zsunął się jej z palca. Po pewnym czasie odnalazła go w gęstej trawie. Klęcząc podziękowała Bogu za ocalenie i odnalezienie pierścienia.
Innym razem księżna Wielopolska podziwiała piękne krajobrazy, wędrując po bezdrożach i zalesionych wówczas wzgórzach tarnawskiej ziemi. Zupełnie zapomniała o upływie czasu. Ponieważ słońce chyliło się już ku zachodowi, postanowiła skrótami powrócić na dwór suski. Niestety zabłądziła w leśnych ostępach. Wokół krążyły wilki, a koń płoszył się wyczuwając niebezpieczeństwo. Wtedy księżna zaczęła modlić się głośno do św. Antoniego o odnalezienie zagubionej drogi. Niebawem zobaczyła migocące światełko. Pełna nadziei pogalopowała na koniu w jego kierunku. Kiedy dotarła na miejsce, światełko zniknęło. Wówczas zorientowała się szybko, że stoi na drodze, która łatwo zaprowadzi ją do zamku w Suchej. W miejscu, gdzie ukazało się światełko, księżna Anna rozkazała poddanym wybudować figurę św. Antoniego. Wykuto ją w kamieniu. Posiada dwie wnęki. W jednej umieszczona jest statuetka św. Antoniego z Dzieciątkiem, a druga mieści posąg Najświętszej Maryi Panny. Mieszkańcy Tarnawy i okolic wierzą w szczególną moc modlitwy za wstawiennictwem św. Antoniego i Matki Przenajświętszej. Wszyscy się tutaj modlą do patrona, szczególnie często robią to ci, którzy coś stracili lub sami czują się zagubieni i zagrożeni.
Księżna Anna po tych wydarzeniach trochę złagodniała. Po jej śmierci ponoć kilkakrotnie widziano jej postać w bieli przechadzającą się po krużgankach renesansowego zamku w Suchej Beskidzkiej.
Kazimierz Surzyn
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!