Reklama


Trzech muszkieterów uciekło. Szósta kolejka Suskiej Ligi Futsalu za nami

18/01/2023 22:27

Za nami pięć kolejek Suskiej Ligi Futsalu, a tym samym jeszcze sześć serii gier do rozegrania. Jednak już teraz wydaje się, że miejsca na podium zostały rozdane, a niewiadomą pozostaje ich podział między ekipami, które wypracowały sobie już wyraźną przewagę nad resztą stawki.

Dzikie Wieprze nie utonęły w nurcie Bystrzanki

Zanim przeszliśmy do spotkań z udziałem trójki liderów na parkiecie zameldowały się zespoły z drugiego końca stawki. Dzikie Wieprze stanęły do boju z Bystrzanką, która tak jak one miała na koncie jedną wygraną w czterech meczach, a zatem skuteczność na poziomie 25 procent.

Gdy naprzeciwko siebie stają zespoły dysponujące podobnym potencjałem i które wykorzystują go na miarę swoich możliwości, to mówi się, że o końcowym wyniku zdecydowała dyspozycja dnia. W sobotnie popołudnie także można było posłużyć się tym frazesem, ale tylko wówczas gdy nie widziało się co się działo na parkiecie hali w Sidzinie. A na niej niepodzielnie dzielił i rządził… bramkarz Dzikich Wieprzy. - Nie wiem co bramkarz rywali zrobił moim kolegom, że tak ochoczo w niego strzelali. Gdyby zamiast tego zaczęlibyśmy trafiać do siatki to wynik byłby zupełnie inny. Sezon raczej jest już stracony, ale nie poddajemy się. Kiedyś zła karta musi się odwrócić na naszą korzyść – mówi Marcin Rzeszótko, kapitan Bystrzanki, któremu na pocieszenie został ustrzelony hat-trick.

Reklama

Dzikie Wieprze – Bystrzanka 9:4
Bramki: Dominik Kachel (3), M. Bielarz (2), J. Bielarz (2), Sanietrzyk, samobójcza – M. Rzeszóstko (3), Radoń (1)

* * * * *

Luksus Team nie udźwignął ciężaru

Wydarzeniem kolejki była konfrontacja Wolnych Strzelców z Luksus Team. Spotkanie miało ogromny ciężar gatunkowy dla obu drużyn, choć zdecydowanie większy dla drugiej z wymienionych.

Współprowadzący w ligowej tabeli Wolni Strzelcy zdawali sobie sprawę, że zarówno FC MTS, a tym bardziej Peaky Grajki w tej serii gier skojarzeni zostali z dużo łatwiejszymi rywalami niż Luksus Team. Tym samym mieli świadomość, że sięgną w tych meczach po wygrane. Zatem i Wolni Strzelcy musieli mierzyć wysoko (nie mylić ze strzelaniem Panu Bogu w okno). Jednak Luksus Team też miał świadomość o jaką stawkę toczy się gra. Dla niego ewentualna wygrana oznaczała wyprzedzenie rywali w ligowej tabeli i pozostawanie w kontakcie punktowym z dwoma pozostałymi dotychczasowymi współliderami, a przy ich potknięciu się nawet zrównanie się z nimi.

Reklama

Tyle teorii i przydługawego słowa wstępu. Pora przejść do konkretów. A te są takie, że Wolni Strzelcy już na starcie wyciągnęli rękę do rywali, ale ci nie wykorzystali swojej szansy, a potem… Potem było już z górki. - Z niecierpliwością oczekiwaliśmy na trudniejsze starcie w tym sezonie, ale wcale takim się nie okazało. Nasi rywale już po 10 sekundach grali z przewagą jednego zawodnika, ale nie umieli tego dobrze wykorzystać. Jak co mecz, to my rządzimy na boisku. Już w pierwszej połowie prowadziliśmy z dużą przewagą i tak zostało do końca meczu – skomentował zawody Przemysław Bielarczyk z Wolnych Strzelców.

Wolni Strzelcy – Luksus Team 9:5
Bramki: B. Bielarczyk, Borzęcki (2), Gancarczyk (2), Jurzec (2), Pluta, Skwarek – D. Gromczak, Szczerba (2), Szymusiak (2)

Reklama

* * * * *

Lider wygrał i utrzymał prowadzenie, co nie było… takie oczywiste

Wygrać mecz i… stracić fotel lidera. Wydaje się niemożliwe, a jednak. Peaky Grajki mogły tego doświadczyć. Mogły, ale nie musiały przeżywać takiej traumy…

Może zdarzyć się tak, że o tytule mistrzowskim decydować będzie nawet nie bilans bezpośredni, a mała tabela. Jednak na tym etapie zmagań, przy równej ilości punktów, o miejscu w stawce decyduje bilans bramkowy. Stąd warto wygrywać wysoko, bo i kto wie czy w końcowym rozrachunku nie będzie to kluczowe. Przed 5. kolejką na prowadzeniu były Peaky Grajki, które mierzyły się z Siłą Spokoju. Zgodnie z przewidywaniami triumfowały, ale wygrana okazała się „skromna” bo odniesiona różnicą zaledwie sześciu bramek. A to dawało jeszcze szanse FC MTS na łyknięcie Peaków Grajków… O tym nieco później…

Reklama

Peaky Grajki – Siła Spokoju 8:2
Bramki: Wróbel (4), Gałka, Izyk, Marmol, Talaga – Mirocha, Nieckula  

* * * * *

Pierwszy punkcik Kochających Wisienek

Do soboty jedynym zespołem bez zdobyczy punktowej pozostawało sensacyjnie Wiśniowe Love. Ten stan rzeczy uległ nieoczekiwanie zmianie.

Zaskoczeniem sezonu była niewątpliwie postawa Wiśniowe Love, które dotychczas było więcej niż solidnym zespołem. Teraz jednak w niczym nie przypomina ekipy z poprzednich edycji SLF. Stąd w meczu z Golden 2.0 nie byli faworytami. Tymczasem zdołali „wyszarpać” remis. Zresztą suszanie doskonale zdają sobie z tego sprawę. - Nie możemy być zadowoleni z wyniku, bo byliśmy drużyną dużo lepszą i mieliśmy znacznie więcej okazji niż rywale. W pierwszej połowie głupio traciliśmy bramki, ale w drugiej wróciliśmy do swojej gry. Szkoda tylko, że tak duża liczba okazji przełożyła się w minimalnym stopniu na zdobycze bramkowe. Trzeba też oddać, że bramkarz rywali był w znakomitej dyspozycji – dzieli się przemyśleniami i spostrzeżeniami po sobotnim meczu Piotr Bargieł, kapitan Golden 2.0.

Reklama

Wiśniowe Love – Golden 2.0 5:5
Bramki: Surzyn (2), Matyja, Ma. Pacyga, Zemlik – Pietrusa (4), Piątek

* * * * *

Wicelider strzelał i strzelał, ale trochę zabrakło

FC MTS przystępując do meczu z suską Golden Street wiedział, że aby utrzymać się w czubie musi wygrać. Jednocześnie miał obraz jak wysoko musi triumfować, aby wyprzedzić prowadzące Peaky Grajki.

Po wygranej nie tylko „Grajków”, ale i Wolnych Strzelców FC MTS wiedział, że tylko wygrana pozostawi ich w grze o najcenniejsze trofeum. Jednocześnie było jasne, że FC MTS obejmie prowadzenie w lidze jeżeli rozgromi „Złotą Uliczkę” różnicą co najmniej 9 bramek, a jeszcze wyższy pogrom da samodzielne prowadzenie.

Reklama

No i podstawowy cel jakim była wygrana udało się osiągnąć, co nie było zresztą trudne. Ale do wygranej różnicą 9 bramek, a tym bardziej wyższą nieco zabrakło. - Zagraliśmy najlepszy mecz jak do tej pory. Spodziewaliśmy się bardzo ciężkiego meczu i taki też był. Od samego początku wyszliśmy skupieni i gotowi do walki. Nie było słabego punktu dzisiaj u nas, każdy zagrał super mecz. Teraz myślimy już o następnym meczu z jednym w faworytów tej ligi. Każdego szanujemy, ale nikogo się nie boimy – mówi dyplomatycznie Michał Groń, kapitan FC MTS.

Zupełnie inne nastoje w zapanowały w suskiej ekipie. - Ciężko się gra bez bramkarza i optymalnego składu. Ale fajnie że udało się zebrać na ten mecz i zagrać. Sezon na hali już mamy zakończony, chłopaki wracają do klubu gdzie zaczynają przygotowania do rundy wiosennej, a pozostałym zostało wyjść w meczach na parkiet pokopać piłkę i do domu – peuntuje sobotni mecz Paweł Gołuszka, kapitan Golden Street.

Reklama

FC MTS – Golden Street 11:4
Bramki: Witek (5), Bogdanik (2), Michał Groń (2), Malczewski (2) – Matysek, Sumera, Szwed, Wróbel

* * * * *

Relax, choć wygrał, ma czego żałować

Na zakończenie piątej kolejki kibice obejrzeli starcie Radwanu z Relaxem. Ciekawiego widowiska, choć nie zawsze stojącego na najwyższym poziomie.

Radwan zaczął sezon imponująco i wydawało się, że w kolejnych meczach pójdzie za ciosem. Nic takiego jednak nie nastąpiło. Natomiast Relax grał solidnie, ale z jednym wyjątkiem nie punktował. W sobotni wieczór więcej atutów mieli białczanie. I choć powinni się cieszyć z wygranej, to tak naprawdę żałują, a już na pewno powinni to robić. Oczywiście nie tego, że zwyciężyli, ale tego, że nie dokonali tej sztuki również w kilku innych meczach, które dla Relaxu były do wygrania. Wówczas mieliby szansę bić się nawet o miejsce na podium.

Reklama

Relax – Radwan 7:5
Bramki: Dyrcz (2), Kaczmarczyk (2), Bargiel, Białończyk, Lenik – A. Kluska (2), Wojtasik (2), Kosek  

 

Poz Zespół M Pkt Bramki+ Bramki-
1 Wolni Strzelcy 11 31 71 30
2 FC MTS 11 24 98 63
3 Peaky Grajki 11 23 89 45
4 Luksus Team 11 22 73 43
5 Golden Street 11 21 62 52
6 A.K.P RELAX 11 19 59 46
7 Bystrzanka 11 13 50 71
8 Dzikie Wieprze 11 12 39 65
9 Radwan 11 12 57 63
10 Golden 2.0 11 10 42 66
11 Wiśniowe Love 11 4 23 79
12 Siła Spokoju 11 3 23 63


Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Reklama

 

Reklama
Reklama