27 marca przypada Międzynarodowy Dzień Teatru, wyjątkowy czas dla miłośników sceny. W Polsce i na świecie przypominamy, jak ważne są autentyczne spotkania na żywo. Willem Dafoe zwraca uwagę na wartość wspólnego doświadczenia, a polskie orędzie zaprasza do refleksji nad rolą teatru w budowaniu dialogu.
Dziś, 27 marca, obchodzimy Międzynarodowy Dzień Teatru – święto wszystkich, którzy kochają scenę: widzów, aktorów, reżyserów, pracowników technicznych i lokalnych domów kultury. To dobra okazja, by przypomnieć, że teatr nie jest tylko „dla wybranych” i wielkich miast – żyje także blisko ludzi, w mniejszych ośrodkach i na kameralnych scenach.
Międzynarodowy Dzień Teatru uchwalono w 1961 roku podczas 9. światowego kongresu Międzynarodowego Instytutu Teatralnego w Helsinkach. Datę 27 marca wybrano na pamiątkę otwarcia Teatru Narodów w Paryżu w 1957 roku.
Święto ustanowił Międzynarodowy Instytut Teatralny (ITI) działający pod auspicjami UNESCO. Z tej okazji Instytut Teatralny im. Zbigniewa Raszewskiego przygotował ogólnopolską kampanię społeczną. Jej cel jest prosty: pokazać, że teatr odpowiada na różne potrzeby – bywa refleksją, wzruszeniem i rozmową o ważnych sprawach, ale też daje rozrywkę i poczucie wspólnego przeżywania.
W praktyce widać to także lokalnie: inne emocje niesie spektakl szkolny, inne komedia w domu kultury, a jeszcze inne – ambitniejsze przedstawienie przyjezdne. Teatr „na miejscu” często bywa pierwszym kontaktem młodych ludzi ze сценą i dla wielu zostaje ważnym doświadczeniem na lata.
Stałym elementem obchodów jest coroczne orędzie – tekst przygotowywany przez wybitnych twórców i odczytywany w teatrach oraz instytucjach na całym świecie.
W tym roku światowe orędzie napisał Willem Dafoe – aktor i twórca teatralny, dyrektor artystyczny sekcji teatralnej La Biennale di Venezia, współtwórca zespołu The Wooster Group. W swoim przesłaniu zwraca uwagę na znaczenie obecności i wspólnego doświadczenia.
Dafoe podkreśla izolujący wpływ technologii i wskazuje, że teatr może być przestrzenią autentycznego spotkania – takiego, którego nie zastąpi ekran ani transmisja online.
Autorem polskiego orędzia jest w tym roku Marcin Wierzchowski – reżyser i wykładowca akademicki. W przesłaniu krytykuje on zjawisko, które nazywa „teatrem wojny”: teatrem, który ocenia, szybko wskazuje winnych i – zamiast rozmowy – pogłębia podziały.
Wierzchowski zwraca uwagę na symboliczny problem „czwartej ściany”, czyli bariery między sceną a widownią, która może wzmacniać konflikt. Proponuje w zamian „teatr pokoju” – oparty na relacji „ja – ty”, empatii i wzajemnej wrażliwości.
W czasach sporów i narastającego napięcia społecznego ten apel brzmi szczególnie mocno. Podobne dyskusje toczą się nie tylko w Polsce, ale też w wielu krajach Europy: jak opowiadać o trudnych sprawach, żeby nie dolewać oliwy do ognia, a jednak nie uciekać od prawdy.
Międzynarodowy Dzień Teatru to dobry moment, by rozejrzeć się po okolicy: sprawdzić repertuar najbliższych scen, wydarzenia w domach kultury, spektakle szkolne i amatorskie. Często to właśnie tam widać najwięcej pasji – i najwięcej „żywego” kontaktu, o którym mówi Dafoe.
Dziś świętuje teatr – ale tak naprawdę świętują też widzowie. Bo bez ludzi na widowni nie ma spotkania, nie ma emocji i nie ma sensu grania.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze