Tak zwana ustawa prądowa doczekała się właśnie drugiej nowelizacji. Choć nie wprowadza ona żadnych zmian w cenach energii elektrycznej dla gospodarstw domowych, spółka Tauron obawia się, że wejście w życie nowych przepisów da pole do popisu różnej maści naciągaczom.
- Jeżeli ktokolwiek mówi, że w związku z nowelizacją ustawy prądowej klienci muszą zaktualizować umowę, jest oszustem. O takiej sytuacji warto natychmiast poinformować policję. Zgłoszenia przyjmuje również Tauron, między innymi pod numerem infolinii 555 444 555 – przestrzega spółka w komunikacie rozesłanym do mediów. Przypomina, że pracownicy Tauronu nie chodzą po domach, by oferować jakiekolwiek usługi czy wprowadzać zmiany w umowach z klientami.
Gdy jednak ktoś podpisze przedstawione mu dokumenty, a dopiero później zorientuje się, że padł ofiarą oszustwa, sprawa nie jest bynajmniej stracona. Bowiem z każdej umowy na dostawę energii elektrycznej, podpisanej poza lokalem przedsiębiorstwa (na przykład w domu klienta), można odstąpić do 14 dni od jej zawarcia. Wycofanie się w tym terminie gwarantuje, że nie trzeba będzie zapłacić kary umownej – nawet jeśli podpisane dokumenty przewidywały jej naliczenie.
Jeśli od chwili zawarcia umowy minęło już 14 dni, oszukanemu klientowi wciąż pozostaje jedna możliwość na wybrnięcie z problemu. Do firmy, której przedstawiciel wprowadził nas w błąd, należy złożyć oświadczenie o uchyleniu się od skutków prawnych umowy. Jednak w takiej sytuacji trzeba liczyć się z tym, że usługodawca skieruje sprawę do sądu. - A więc, by nie narażać się na kłopoty lub dodatkowe koszty, trzeba zachować ostrożność. Ustawa prądowa gwarantuje stabilne ceny dla gospodarstw domowych i nie wymaga od tej grupy klientów podpisywania żadnych dokumentów – przypomina Tauron.
Edyta Łepkowska
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze