Być może zakończą się takie problemy, z jakimi borykali się mieszkańcy okolic Tarnawskiej Góry.
Najwyższa Izba Kontroli zbadała postępowania administracyjne dotyczące lokalizacji, budowy, rozbudowy i instalacji stacji komórkowych, a także to w jaki sposób spełniano standardy ochrony środowiska związane z emisją promieniowania elektromagnetycznego. Wbrew temu, co mówiono od lat mieszkańcom, wykryto szereg niepokojących nieprawidłowości.
Mieszkańcy okolic Tarnawskiej Góry słusznie walczyli przeciwko powstaniu w okolicach ich domów i działek stacji bazowej telefonii komórkowej. O sprawie pisaliśmy m.in. TUTAJ Jak się bowiem okazuje, wyniki kontroli NIK budzą niejedną wątpliwość co do bezpieczeństwa przybywania w sąsiedztwie takich urządzeń.
- W ocenie Najwyższej Izby Kontroli obowiązujące regulacje prawne nie gwarantują należytego badania wpływu na zdrowie i jakość życia mieszkańców działających już anten, nawet w przypadkach wielokrotnego zwiększania mocy nadawanego sygnału – podał serwis prasowy NIK.
Kontrolerzy wyjaśniają, że niedokładne przepisy prawa budowlanego sprawiały, że skontrolowane urzędy nie badały oddziaływania stacji bazowych telefonii komórkowej na sąsiednie nieruchomości w przypadku znacznego zwiększania mocy zainstalowanych anten, ani też w przypadkach zwiększania ich liczby. Tymczasem zwiększenie mocy anten powoduje zwiększenie zasięgu oddziaływania pól elektromagnetycznych na otoczenie. A to może to wpływać m.in. na ograniczenie praw do tych nieruchomości w związku ze znacznym wzrostem promieniowania elektromagnetycznego w miejscach dostępnych dla ludności.
- Ponadto skontrolowane urzędy nie były zobowiązane i nie przeprowadzały ocen oddziaływania stacji telefonii komórkowej na środowisko. Brak konieczności prowadzenia takich badań był efektem znacznego uproszczenia w 2007 r. systemu kwalifikacji stacji bazowych telefonii komórkowej. Wprowadzone wówczas przepisy prawa nakazały analizować miejsca dostępne dla ludności wyłącznie w osi głównej wiązki promieniowania pojedynczej anteny. Wymagane analizy pomijały tym samym faktyczny, przestrzenny rozkład pól elektromagnetycznych, emitowanych z danej stacji oraz promieniowanie sąsiadujących anten innych operatorów – czytamy w dokumencie.
- W związku z ustaleniami kontroli Najwyższa Izba Kontroli zawnioskowała o pilne podjęcie inicjatywy legislacyjnej, aby jednoznacznie i kategorycznie doprecyzować procedury budowy stacji telefonii komórkowych i określić warunki ich powstawania, zwłaszcza pod kątem szeroko rozumianego bezpieczeństwa ludzi i środowiska – poinformowała Dominika Tarczyńska, rzecznik prasowy NIK.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze