Pierwsza runda Rajdowych Mistrzostw Europy odbędzie się w weekend 24-26 lipca w Rzymie podczas Rajdu di Roma Capitale. Wśród zawodników, którzy ruszą do boju o miano najlepszej załogi na Starym Kontynencie jest duet Miko Marczyk-Szymon Gospodarczyk. Załoga już w sobotę uda się do Włoch, żeby tam przygotowywać się do pierwszego startu w tym sezonie.
- 10 miesięcy przerwy od prawdziwych rajdów jest wyczuwalne dla mnie, jako kierowcy. Pewność nie jest idealna, ale z drugiej strony satysfakcjonujące jest to, że po dwóch, trzech testowych jazdach momentami nasze tempo było takie samo, jakie znamy z poprzedniego sezonu. W stawce ME wymagania będą bardzo duże, ale z optymizmem podchodzimy do tego startu i chcemy dojechać do mety - powiedział Miko Marczyk.
- Fajnie było poczuć paliwo, które płynie w żyłach. Dni testów były męczące - można w domu się przygotowywać, chodzić na siłownię czy biegać, ale będąc w rajdówce to są zupełnie inne odczucia. Nie powiem, że nic mnie nie bolało, wróciły bóle w nadgarstkach i obojczykach, nogach. To jest standard po tak długiej przerwie. Małymi kroczkami trzeba się rozpędzać i uważam, że wracamy do swojej dawnej, dobrej formy - przyznał pochodzący z Jordanowa Szymon Gospodarczyk.
Z powodu pandemii koronawirusa zmianie uległ kalendarz mistrzostw Europy. Rajd di Roma Capitale pierwotnie miał się odbyć w środku sezonu, ale to właśnie podczas niego nastąpi inauguracja sezonu 2020. Kolejnym punktami na mapie najszybszych kierowców w Europie będą: Rajd Liepaja (16-18 sierpień), Rajd Azorów (17-19 wrzesień), Rajd Cypru (16-18 październik), Rajd Węgier (6-8 listopad) i Rajd Wysp Kanaryjskich (26-28 listopad).
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze