Nowe przepisy w sprawie egzaminów na prawo jazdy budzą coraz więcej emocji – zarówno wśród kursantów, jak i właścicieli szkół jazdy. Jak informuje Polsat News, Ministerstwo Infrastruktury szykuje istotne zmiany, które mogą utrudnić zdobycie upragnionego „prawka”. Co dokładnie się zmieni?
Jedna z najważniejszych propozycji dotyczy likwidacji obowiązku rozpoczynania egzaminu od placu manewrowego. Obecnie kursanci najpierw wykonują zadania takie jak jazda po łuku czy ruszanie na wzniesieniu, dopiero później ruszają na miasto. Po zmianach egzaminator będzie mógł sam zdecydować, od czego zacznie się egzamin – a to oznacza, że kandydat na kierowcę może od razu trafić w gęsty ruch uliczny.
– To zdecydowanie zwiększy stres, zwłaszcza dla osób mniej pewnych siebie – komentują instruktorzy z małopolskich szkół jazdy.
Nowe przepisy przewidują również możliwość niezaliczenia egzaminu, jeśli samochód choć raz zgaśnie podczas ruszania z miejsca. W ocenie wielu ekspertów to nieuzasadnione zaostrzenie – szczególnie dla kursantów, którzy dopiero oswajają się z jazdą w warunkach miejskich.
Zmienić ma się także sposób punktowania błędów – według zapowiedzi, więcej nacisku zostanie położone na „samodzielność i płynność jazdy”, co może oznaczać bardziej subiektywną ocenę ze strony egzaminatorów.
Właściciele ośrodków szkolenia kierowców nie ukrywają obaw. Z jednej strony rozumieją potrzebę doskonalenia jakości szkolenia i zwiększenia bezpieczeństwa na drogach, z drugiej – wskazują, że zmiany mogą doprowadzić do większego odsetka niezdanych egzaminów, a tym samym do dodatkowych kosztów dla kursantów. To uderzy w młodych ludzi z mniejszych miejscowości, gdzie już teraz dojazdy do WORD-u i koszty kursu są wyzwaniem.
Na razie to projekt – przepisy są na etapie konsultacji. Resort infrastruktury zaznacza, że celem zmian jest poprawa jakości przygotowania przyszłych kierowców i większe bezpieczeństwo na drogach. Jednak wielu kursantów i instruktorów liczy na to, że zmiany zostaną jeszcze złagodzone lub przynajmniej dokładnie przetestowane przed wejściem w życie.
Dla mieszkańców powiatu suskiego oznacza to jedno – jeśli planujesz kurs prawa jazdy, warto śledzić sytuację na bieżąco. Nowe zasady mogą wejść w życie jeszcze w tym roku, a to może znacząco wpłynąć na sposób nauki i egzaminowania przyszłych kierowców.
Przygotowaliśmy zestawienie zdawalności egzaminów na prawo jazdy w powszechnie używanej kategorii B, obejmujące ostatnie trzy lata – 2022, 2023 i 2024. Dane pochodzą ze statystyk publikowanych przez Wydział Komunikacji Starostwa Powiatowego w Suchej Beskidzkiej:
Zdawalność w powiecie suskim – kategoria B
| Rok | Zdawalność (%) |
|---|---|
| 2022 | 52,3 % (średnia z OSK w powiecie) |
| 2023 | 49,7 % |
| 2024 | 51,2 % |
Te liczby pokazują, że połowa zdających w powiecie suskim uzyskuje prawo jazdy za pierwszym razem — wynik stabilny, choć z niewielkimi wahaniami.
„Zdawalność waha się między 49 a 52 % – przy obecnym poziomie trudności egzaminów jest to wynik solidny, ale dający przestrzeń na doskonalenie. Kursanci powinni szczególnie ćwiczyć jazdę miejską i ruszanie pod górę – to właśnie tam najczęściej pojawiają się spotkane błędy” – komentuje instruktor.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze