Święta Wielkanocne w Kościele i w tradycji ludowej

05/04/2026 12:44

Upamiętniają Zmartwychwstanie Chrystusa po męczeńskiej śmierci. Budzi się wówczas do życia świat ludzi i przyrody. Radujemy się z tego, że po śmierci czeka nas życie wieczne.

 

Wielkanoc

Jest najstarszym i najważniejszym świętem chrześcijańskim upamiętniającym śmierć i zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa. Na soborze nicejskim w 325 roku ustanowiono, iż Wielkanoc będzie obchodzona w pierwszą niedzielę, po pierwszej wiosennej pełni księżyca.

W tradycji Kościoła jest to więc święto ruchome, które może wypaść w okresie między 22 marca a 25 kwietnia. Ma ono oktawę. Dawniej świętowano ją w całości. Później została ograniczona do środy po Wielkanocy. Od XVIII stulecia do dziś święto obchodzi się przez dwa dni tj. w Wielką Niedzielę i w Wielki Poniedziałek. Tradycyjnie rano w niedzielę, odbywa się procesja ku czci Jezusa Zmartwychwstałego, przy czym w niektórych parafiach organizuje się ją już w sobotę wieczorem. Jeszcze w XIII wieku podczas procesji niesiono węża na kiju z zapaloną świecą jako symbol pokonania zła przez dobro.

W tradycji ludowej dawniej w Wielkanoc nikogo się nie odwiedzało. Było to święto rodzinne. Wykonywano jedynie prace niezbędne. Wszyscy domownicy podążali na nabożeństwo do świątyni. Uważano bowiem, iż ten kto nie był tego dnia na Mszy św. będzie chorował przez cały rok. Gospodynie idąc do kościoła zabierały kawałki wędlin, chleba, ciast oraz jajka i rozdawały je ludziom ubogim. Chłopcy po procesji strzelali z petard, które sami wykonali, aby uczcić ten wielki dzień. W Wielkanoc wspólnie zasiadamy do stołu, aby spożyć pokarmy poświęcone w Wielką Sobotę. Dzielono się podobnie jak dziś jajkiem i składano życzenia. Nie mogło się nic zmarnować. Każdy okruch zbierano i zanoszono zwierzętom lub rozsypywano na polach uprawnych, by je uchronić przed nawałnicami np.: burzą, powodzią, gradem, wichurami. Dawniej w to wielkie święto tylko raz palono w piecu. Dziewczyny po wielkanocnym obiedzie zbierały ze stołu odpady w postaci kości, a następnie rzucały je psom. Ta dziewczyna, której kość jako pierwszą zjadł pies, w niedługim czasie miała wyjść za mąż. Najstarsi mieszkańcy powiatu suskiego przepowiadają do dziś, iż jeśli w Wielkanoc jest słonecznie i ciepło to będą bogate urodzaje, a także wspaniała pogoda w każdą niedzielę roku. Wierzono też, że zachodzące słońce tego dnia tańczy, dlatego ludzie uważnie obserwowali jego zachód.

Poniedziałek Wielkanocny

Jest świętem kontynuującym radość ze Zmartwychwstania i rozpoczynającym oktawę obchodów śmierci oraz Zmartwychwstania Jezusa Chrystusa. Jezus w tym dniu, według Ewangelii św. Marka przeklął drzewo figowe (Mk 11, 12 – 14), a następnie wszedł do świątyni i zaczął wypędzać sprzedających w niej kupców napominając: „napisane jest – mój dom będzie domem modlitwy, a wy uczyniliście z niego jaskinię zbójców” (Mk 11, 15 – 18). To dzień zwany śmigusem lub lanym poniedziałkiem, w czasie którego polewamy się wzajemnie wodą, aby pobudzić się wraz z rodziną do życia, sprowadzić deszcz na zasiane pola. Pierwszych chrześcijan, którzy zbierali się na Święto Zmartwychwstania Pańskiego poganie rozpędzali poprzez polewanie ich wodą. Pierwsze wzmianki o śmigusie w Polsce pochodzą z XV stulecia.

Inna nazwa dyngus wywodzi się z języka niemieckiego. Słowo dyngus oznacza okup, wykup co łączy się z dawnym zwyczajem wykupywania się, aby nie zostać oblanym wodą. Dawniej do oblewania się wykorzystywano sikawki drewniane, a dżentelmeni kropili dziewczyny perfumami. Młodzi chłopcy przychodzili pod domy panien. Najpierw wywoływali je, po czym polewali wodą. Dziewczyna, która została najbardziej oblana miała największe powodzenie wśród chłopaków. Pamiętam z okresu lat młodzieńczych nasze koleżeńskie, radosne zabawy w zalewanie się wodą. Uśmiechów nie było końca. W okresie powojennym mniej więcej do początku lat sześćdziesiątych XX wieku w śmigus-dyngus młodzieńcy chodzili po domach. W ręku mieli duże kije, którymi uderzali mocno o podłogę i mówili: „Przyszliśmy tu po śmigusie, tylko nas tu nie opuście”. Następnie domownikom składali świąteczne życzenia m.in.: zdrowia, szczęścia i pomyślności. Młodzieńcy w zamian otrzymywali od gospodarzy jajka, różnego rodzaju ciasta, czasem także pieniądze. W powiecie suskim odwiedzająca domy młodzież przebierała się za dziadów i Cyganów.

Kazimierz Surzyn

Źródła: Święta Kościelne, Warszawa 1999 r.; Kalendarz SGB z 2000 r.; Tradycje Świąt Wielkanocnych według relacji: Marianny Brożyny, Heleny Surzyn, Stanisława Surzyna, Marii Dyrcz oraz autora tekstu.

 

 

 

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 05/04/2026 12:44

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Najnowsze wiadomości