Wszedł na jedną z sal suskiego szpitala, przedstawił się jako lekarz i przysiadł koło łóżka szpitalnego jednej ze starszych pacjentek wypytując o jej stan zdrowia. Bardziej interesowała go jednak zawartość portfela staruszki niż jej zdrowie. Gdyby nie czujność innej pacjentki z sali jego łupem mógł paść portfel kolejnej pacjentki suskiego szpitala.
Czego to ludzie nie wymyślą, żeby okraść starsze kobiety leczące się w szpitalu... W lutym tego roku podający się za lekarza 46-letni mężczyzna wykorzystując moment nieuwagi jednej z pacjentek z torebki położonej na szafce skradł portfel (z dowodem osobistym i pieniędzmi w środku). Teraz udało się zapobiec podobnej kradzieży.
Fałszywy lekarz wcale nie miał na sobie białego fartucha, lecz normalne ubranie. Jego dziwne zachowanie zaniepokoiło jedną z pacjentek. Kobieta postanowiła dyskretnie powiadomić personel szpitala wychodząc z sali, jednak mężczyzna podszedł do niej i usiłował odłączyć jej kroplówkę. Wówczas już nie miała oporów i zaczęła wzywać pielęgniarki.
Na miejscu pojawili się dzielnicowi z Suchej Beskidzkiej, którzy wylegitymowali mężczyznę. Twierdził on, że wszedł na salę oddziału w odwiedziny i zaprzeczał jakoby podawał się za lekarza. Te słowa kłóciły się jednak z obrazem świadka całego zdarzenia. Policjanci, którzy wysłuchali relacji świadka nie mieli już wątpliwości, że mają do czynienia ze sprawcą kradzieży portfela jednej z pacjentek tego szpitala w dniu 7 lutego br.
Ostatecznie 46-letni mężczyzna bez stałego miejsca zamieszkania (kilka miesięcy temu opuścił zakład karny, gdzie trafił za podobne przestępstwa - przyp. red.) ostatecznie przyznał się do lutowej kradzieży portfela z dowodem osobisty i pieniędzmi.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze