Co najmniej 7,5 roku pozbawienia wolności, a w skrajnym przypadku nawet dożywocie grozi 32-letniemu mieszkańcowi powiatu suskiego, który w listopadzie ubiegłego roku dokonał tragicznego w skutkach napadu rozbójniczego. Prokuratura Rejonowa w Suchej Beskidzkiej skierowała właśnie akt oskarżenia do Sądu Okręgowego w Krakowie.
Jak ustalono, 11 listopada 2021roku około godziny 14:00, dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Suchej Beskidzkiej został powiadomiony o tym, że w rejonie drogi osiedlowej w Stryszawie został znaleziony nieprzytomny mężczyzna z licznymi obrażeniami głównie w okolicach głowy. Na rannego natknął się inny mężczyzn, który jechał samochodem. To on zauważył obok drogi na trawniku pokrzywdzonego mężczyznę. Jadąc w kierunku domu, zatrzymał się obok posesji brata pokrzywdzonego, którego poinformował, że jego brat, leży poobijany na zakręcie koło rzeki.
Brat rannego, idąc drogą w kierunku rzeki, zauważył członka rodziny. Wciąż leżał przy drodze. Pomimo licznych obrażeń twarzy był przytomny. - Wraz z sąsiadem postanowili zabrać samochodem pokrzywdzonego. Pokrzywdzony w rozmowie wskazał jako sprawcę pobicia oskarżonego. Jego stan zdrowia uległ pogorszeniu i z tego powodu wezwano Pogotowie Ratunkowe. Pokrzywdzonemu udzielono pomocy lekarskiej mimo to 19 listopada 2021 roku zmarł – opisuje przebieg zdarzenie Prokuratura Okręgowa w Krakowie.
Z zeznań świadków wynikało, że pokrzywdzony tego dnia spożywał w rejonie rzeki alkohol oraz doszło między nim a oskarżonym do scysji, która przerodziła się w agresję fizyczną. Oskarżony wielokrotnie uderzył pokrzywdzonego pięścią w głowę i kopał go po całym ciele.
Śledczy ustali ponadto, że w styczniu 2021 roku, pokrzywdzony spotkał Andrzeja P. Oskarżony dowiedział się wówczas, że pokrzywdzony pojedzie do Suchej Beskidzkiej ze swoją siostrą, aby wymienić euro na złotówki. W tym dniu, pokrzywdzony zamierzał zamówić okna. Stąd wraz z Andrzejem P. udał się do własnego domu po pieniądze na zaliczkę na zakup okien, aby wraz z nim pojechać do Suchej Beskidzkiej. Pokrzywdzony zabrał pieniądze w kwocie około 700-800 zł.
Po wyjściu z domu, Andrzej P. zaproponował pokrzywdzonemu, aby poszli na skróty drogą polną. Będąc na drodze polnej Andrzej P. popchnął pokrzywdzonego, który upadł na ziemię, Andrzej P. klęknął obok niego, po czym chwycił pokrzywdzonego mocno jedną ręką pod szyję i przycisnął do ziemi, a drugą rękę zacisnął w pięść, wykonując ruch w kierunku głowy, po czym słownie zażądał od pokrzywdzonego wydania pieniędzy. Pokrzywdzony, nie mając żadnej możliwości ucieczki, wyciągnął z kieszeni spodni portfel i dał go Andrzejowi P. Andrzej P. na prośbę pokrzywdzonego oddał mu portfel, w którym pozostawił 400 zł, zabierając z portfela kwotę co najmniej kwotę 300 zł.
Prokuratura sprawie przeciwko Andrzejowi P. (lat 32) oskarżonemu o popełnienie przestępstw spowodowania obrażeń ciała, które stanowiły chorobę realnie zagrażającą życiu pokrzywdzonego oraz dopuszczenia się rozboju wobec innej osoby a czynów tych sprawca dopuścił się w warunkach powrotu do przestępstwa, tj. o przestępstwo z art.156§1pkt.2 kk w zw. z art. 156§3kk w zw. z art. 64 § 1 k.k. i z art. 280 § 1 k.k. w zw. z art. 64 § 1 k.k.
Andrzej P. czynów dopuścił się w ciągu pięciu lat po odbyciu co najmniej 6 miesięcy kary pozbawienia wolności, w warunkach powrotu do przestępstwa, a tym samym recydywy. Za te czyny grozi kara pozbawienia wolności na czas nie krótszy niż 7,5 lat, kara 25 lat pozbawienia wolności lub kara dożywotniego pozbawienia wolności.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Zawsze znajdzie się jakiś pojeb dozywocie
doszło do scysji ?? coż za wyszukane słownictwo autora, po stryszawsku do kłótni, wadźby, sarpacki, Pobiły się garusioki stryszawskie... o 3 stówki.
Stryszawa Stan umysłu
Zawsze znajdzie się jakiś pojeb dozywocie
doszło do scysji ?? coż za wyszukane słownictwo autora, po stryszawsku do kłótni, wadźby, sarpacki, Pobiły się garusioki stryszawskie... o 3 stówki.