Spore poruszenie zapanowało na kilku osiedlach w Stryszawie. Właściciele nieruchomości otrzymali od jednej z firm komórkowych propozycję przekazania gruntów pod budowę stacji bazowej. Planom teleoperatora już teraz sprzeciwiają się mieszkańcy.
Potencjalny inwestor zamierza postawić stację bazową w rejonie osiedli Kotliki, Czerna, Działy, Bielarze. Tak przynajmniej można wywnioskować z petycji skierowanej do wójta gminy Rafała Laska, w której mieszkańcy wioski sprzeciwiają się przedsięwzięciu.
W uzasadnieniu stryszawianie wskazują, że operator działa bez porozumienia z władzami gminy. Tymczasem z informacji przekazanych przez kilku mieszkańców gminy Stryszawa, właścicieli działek, na których planowana byłaby inwestycja, nadajnik taki znajdowałby się w bezpośrednim sąsiedztwie domów jednorodzinnych, zamieszkiwanych przez rodziny z małymi dziećmi, a także osoby starsze, czyli osoby z grupy o podwyższonej wrażliwości na negatywne oddziaływanie potencjalnego promieniowania. - Skutkami tego oddziaływania mogą być bóle głowy, kłopoty ze wzrokiem, trudności w koncentracji, bezsenność, zmiany skórne, podrażnienia oczu itd. oraz inne zagrożenia które dotychczas nie zostały jeszcze przebadane, biorąc pod uwagę nową technologię 5G. Ewentualna budowa masztu stacji bazowej niekorzystnie wpłynie na okoliczną faunę i florę. Fale elektromagnetyczne zakłócają mechanizm nawigacji u owadów, pogorszenie zdolności rozrodczej i reprodukcyjnej, co może mieć niekorzystny wpływ na istniejące prywatne, przydomowe pasieki pszczół – napisali w petycji jej autorzy.
W sprzeciwie zaznaczono również, że wysoki maszt stacji naruszy ład przestrzenny, obniży walory widokowe i krajobrazowe. Wpłynie on również negatywnie na wartość sąsiadujących działek, powodując spadek ich atrakcyjności. - Brak jest także jakiekolwiek uzasadnienia, co do budowy masztu. Wybór miejsca usadowienia stacji bazowej nie jest poparty jakąkolwiek analizą, uwzględniającą czynniki takie jak: pomiary jakości sygnału wykonywane w terenie, obciążenie sieci, zgłoszenia klientów dotyczące jakości usług, uwarunkowania terenu, czy wreszcie dostosowanie lokalizacji do już istniejącej siatki stacji bazowych – piszą stryszawianie.
- Sprawa odbywa się poza nami. Sami otrzymaliśmy informację od mieszkańców, że jedna z firm komórkowych chce pozyskać grunt pod budowę stacji bazowej. Mieszkańcy boją się, że ktoś ulegnie namowom i udostępni teren. Stąd poproszono nas o przysłowiowe trzymanie ręki na pulsie – komentuje Rafał Lasek, wójt Stryszawy.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Panie, po budownie nadajnika krowy przestały dawać mleko, liście uschly, wszyscy chorzy. Co dopiero będzie jak ten nadajnik zostanie włączony:D
Jak tam smakuje woda . Dobre gow… ?
Ale zasięg na komórkach to by chcieli mieć najlepszy,bez żadnych problemów nie wspomnę już o internecie,żeby był najszybszy i w ogóle.Aha,żeby jeszcze tanio było.
Tyle wyborców a jakich mądrych ba...w. Ech....
Gówna prosto do rzeczki spuszczają i tym się nie martwią. Śmieci w las albo w krzaki i jest git ale z fizyki pała. Nie słyszeli o prawie odwróconych kwadratów.
Jacy oni sa gdzie se upatrzyli stryszawe. Na palacu kultury niech nastepny nadajnik dadzą. Widze ze stryszawa zaczyna innym przeszkadzac. Ze ludzie żyją zgodnie z harmonią. Jak zaczna budowac trzeba zaczać przeszkadzac. Poprostu niszczyć. Nie dajcie się
Szambo z chemią do potoka – luzuk, Plastikowe śmieci do pieca – super sprawa, to co się nie da spalić wywalić od lasu – to pewnie żydzi. Budują nadajnik – NISZCZENIE HARMONII!!!!! KROWY NAM NIE NIOSĄ KURY NAM NIE DAJOO!! xD Wiejski ciemnogród, który płacze, że płaci za komórki ale zasięgu ni ma xD
Panie, po budownie nadajnika krowy przestały dawać mleko, liście uschly, wszyscy chorzy. Co dopiero będzie jak ten nadajnik zostanie włączony:D
Ciemnogród XD
Stryszawa kupa smiechu