Dziś (16 maja) o godzinie 8.00 rano część pracowników Poczty Polskiej, w tym listonosze, pracownicy placówek, magazynów przestała wykonywać swoje obowiązki służbowe. Strajk ostrzegawczy, trwający do godziny 10, zorganizowany został przez Związek Zawodowy Pracowników Poczty (ZZPP), drugą co do wielkości organizację związkową w państwowej spółce. Akcja ma na celu zwrócenie uwagi zarządu na niskie wynagrodzenia i plany redukcji zatrudnienia, z którymi pracownicy się nie zgadzają.
Podczas strajku pracownicy Poczty Polskiej informują klientów o trudnej sytuacji finansowej, w jakiej się znajdują oraz nakłaniają do podpisania „listu do Premiera Donalda Tuska”. W petycji tej domagają się godnej płacy oraz wstrzymania planów redukcji zatrudnienia. Jak podają związkowcy, aż 80% z ponad 60 tysięcy pracowników Poczty Polskiej zarabia pensję minimalną. - Godna płaca - skandują strajkujący w Suchej Beskidzkiej.
- Nie zarabiamy nawet najniższej krajowej, bo 4023 zł brutto miesięcznie. Dzieje się tak, bo nie pracujemy na całe etaty, a nieustannie dokłada na m się obowiązków np. poprzez dodawanie nowych rejonów. Domagamy się podwyżek i nie obarczania nas nadmiarem obowiązków – mówi jedna z pracowników Poczty Polskiej, protestująca w Suchej Beskidzkiej.
Dotychczasowe próby negocjowania podwyżek nie przyniosły rezultatów. Zarówno poprzedni, jak i obecny zarząd, pod przewodnictwem Sebastiana Mikosza, nie zgodzili się na zwiększenie wynagrodzeń. Nowy prezes zaproponował zwolnienia grupowe, argumentując, że zaoszczędzone w ten sposób środki mogłyby zostać przeznaczone na podwyżki płac. Jednak związki zawodowe kategorycznie odmówiły, sprzeciwiając się nie tylko zwolnieniom grupowym, ale również planowi redukcji zatrudnienia poprzez tzw. naturalną fluktuację, czyli nieuzupełnianie stanowisk po przejściu pracowników na emeryturę lub wygaśnięciu umów.
Plan zarządu zakłada ograniczenie zatrudnienia o ponad 5 tysięcy etatów, co według ZZPP, może w rzeczywistości oznaczać redukcję nawet o przeszło 10 tysięcy stanowisk. Związkowcy obawiają się, że takie działania doprowadzą do pogorszenia jakości i terminowości obsługi klientów. Dodatkowo istnieje ryzyko likwidacji placówek pocztowych, zmniejszenia liczby czynnych okienek oraz skrócenia czasu pracy urzędów.

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze