Reklama


Gładka wygrana Montera - Black Shadows przegrywają, Kurowianie dominują.

11/10/2023 22:12

Po szóstej kolejce jesiennej edycji Amatorskiej Ligi Powiatu Suskiego nie ma już w niej drużyny bez porażki, gdyż w hitowym starciu polegli Luz Blues. Za to po historyczną wygraną sięgnął debiutujący w lidze Thunder Team.

Niespodzianka na sam początek

Zapowiadając kolejkę wieszczyliśmy, że będzie ona obfitowała w ciekawe, pełne dramaturgii spotkania. Jednak w starciu Golden Street z Woodicą wynik wydawał się z góry przesądzony. Tymczasem suszanie sprawili sporego kalibru niespodziankę.

Co prawda od początku sezonu ekipa Golden Street nie spisywała się może słabo. Jednak w każdym meczu (z wyjątkiem inauguracyjnego spotkania z Thunder Team),  czegoś brakowało w jej poczynaniach i kończyła zmagania bez punktów. Woodica prezentowała za to dużo większą jakość i stąd to juszczynianie byli stawiani w roli faworytów.

Reklama

I pierwsza połowa potwierdziła przedmeczowe typy. Może Woodica nie wygrywała po niej jakoś wysoko, ale jednak. Wynik w 15 min. otworzył Dominik Chorąży, a golem do szatni popisał się Arkadiusz Piątek.

W drugiej połowie role się odwróciły. Po dwudziestu minutach gry kontaktowego gola zdobył Robert Sumera, a już minutę później Dawid Steczek doprowadził do remisu. Jakby tego było mało los zakpił z juszczynian. W pierwszej połowie to oni trafili do szatni. A w drugiej uczynił to Dawid Steczek, który kompletując dublet rzutem na taśmę przechylił szalę zwycięstwa na stronę Golden Street. - Mecz bardzo wyrównany. Już chyba mamy to wpisane w genetykę drużyny, że musimy po bardzo prostych błędach tracić bramkę, ale też pokazujemy po raz kolejny, że potrafimy wyjść z sytuacji gdzie przeciwnik ma przewagę kilku bramek. Nie poddaliśmy się, bo widzieliśmy, że Woodica nie ma dziś dobrego dnia i możemy jeszcze wygrać ten mecz. Dużym impulsem była bramka Roberta Sumery niczym Messi z Getafe na 1 do 1. I już wtedy wiedzieliśmy, że nie mamy nic do stracenie i wyszliśmy na przeciwnika wysoko, co dało drugą bramkę dla nas, zaraz po wznowieniu. Mecz równy, ale cieszy wygrana, bo w końcu oddaje naszą dobrą grę – komentuje Paweł Gołuszka, kapitan Golden Street.

Reklama

Golden Street Sucha Beskidzka – Woodica Juszczyn 3:2
Bramki: Steczek (2), Sumera – Chorąży, Piątek

* * * * *

Los Asfaltos nie pękają. Wygrali w ważnym momencie

Na to spotkanie ostrzyli sobie zęby nie tylko piłkarze obu drużyn, ale także z niecierpliwością czekały inne zespoły. W drugim niedzielnym meczu prowadzący w tabeli, obrońcy tytułu mistrzowskiego – Luz Blues mierzyli się z najbardziej utytułowaną i wciąż posiadającą wysokie aspiracje ekipą Los Asfaltos.

Jedenaście wygranych spotkań z rzędu, okraszone wywalczonym wiosną mistrzostwem ligi. Do tego zwycięstwa odniesione w sposób niepodlegający dyskusji – tak prezentowała się drużyna Luz Blues przed meczem z Los Asfaltos. A suszanie. No cóż. Niby groźni, niby zawsze w czołówce, ale jednak metryka i nieustanne kontuzje sprawiające, że już to nie ta sam zespół, co nawet dwa, trzy lata temu.

Reklama

A jednak, piękno futbolu tkwi w tym, że jest nieprzewidywalny, że czasem o wyniku decyduje szczęście, a czasem determinacja i siła woli. I już po 3 minutach to susanie byli na prowadzeniu, a z gola cieszył się Paweł Józefiak. Gdy cztery minuty później podwyższył Rafał Pietrusa można było mieć podejrzenia, że zamiast meczu walki, będziemy świadkami jednostronnego widowiska. Nic bardziej mylnego. Najpierw (w 9 min.) Grzegorz Bartyzel zdobył gola kontaktowego, a po chwili (w 12 min.) Michał Ficek doprowadził do remisu.

Nie był to jednak koniec emocji i ostrego strzelania. Niepełna 180 sekund później było już 3:2 dla Los Asfaltos, a to za sprawą Daniela Knatta. I dopiero wówczas bramki przestały się sypać jak z rogu obfitości.

Reklama

Po 20 minutach przypomniał o sobie Daniel Knatt i suszanie byli już w ogródku i już witali się z gąską. Grzegorz Bartyzel zmącił względny spokój, ale na więcej zawojan nie było już stać. - Niestety przegrywamy nasz pierwszy mecz. 11 meczy z rzędu do przodu to i tak wynik do pozazdroszczenia. Asfalci udowodnili, że jak mają kim i jak mają motywację zawsze będą drużyną, z którą trzeba się liczyć. Początek meczu nas zaskoczył już po chwili przegrywaliśmy 0:1 po strzale z dystansu – komentuje Michał Ficek, rzecznik prasowy Luz Blues. Podkreśla, że w niedzielę zawojanom zabrakowało ostoi defensywnej - Mirosława Bartyzela, ale zespół nie będzie szukać wymówek. - Mecz twardy i zawzięty. Z obu stron sytuacje. Trzeba przyznać iż na mecz było warto przyjść i zobaczyć starcie tych dwóch drużyn bo było na najwyższym poziomie – podsumowuje Michał Ficek.

Słowa zawojan potwierdzają suszanie, którzy z uznaniem wypowiedzieli się po meczu o rywalach. Podkreślili również, że spotkanie było twarde, ale toczyło się w atmosferze fair play.

Reklama

Los Asfaltos Sucha Beskidzka – Luz Blues Zawoja/Skawica 4:3
Bramki: Knatt (2), Józefiak, Pietrusa – G. Bartyzel (2), Ficek

* * * * *

Mucharz Team po raz czwarty z rzędu!

Po porażce z Luz Blues szybko pozbierał się zespół Mucharz Team. A potem poszedł za ciosem i wygrał już czwarty mecz z rzędu. Tym razem wysoko pokonał białczański Relax.

Już pierwsza akcja Jeziorowców przyniosła im bramkę, a zarazem wielkie show rozpoczął Paweł Wajdzik, który okazał się gwiazdą niedzielnych zawodów. Co prawda na to trafienie po 10 minutach odpowiedział Kamil Białończyk, a potem nastąpiły cztery minuty, które wstrząsnęły na dobre Relaxem. Trzęsienie ziemi po kwadransie gry zapoczątkował Piotr bargiel, minutę później grzmotnął Bartłomiej Polak, a w 19 min. poprawił wspomniany już Wajdzik i do przerwy Mucharz Team prowadził już 4:1.

Reklama

Po zmianie stron Wajdzik dorzucił kolejne trafienie i miał już na koncie hat-tricka. Po nim poprawił Jarosław Basiura i było po ptakach. Wprawdzie Michał Bargiel ukłuł wtedy dwa razy, ale to było dużo za mało. A poza tym na koniec na listę strzelców wpisał się jeszcze Wajdzik. - Przeciwnicy mieli w tym meczu wszystko, co konieczne do wygrania: byli skuteczni, konsekwentni i dopisywało im szczęście. U nas wyglądało to zupełnie odwrotnie. Mucharz "co miał to strzelił", natomiast my uderzyliśmy głównie w słupki lub siatkę poza bramką, a strzały celne wyłapywał świetnie dysponowany tego dnia bramkarz Mucharza. Gratulacje dla rywali, bo zasłużenie wygrali, mają dobry skład i szansę na mistrza – mówi Michał Bargiel, kapitan Relaxu, komplementując rywali.

 

Reklama

Mucharz Team – Relax Białka 7:3
Bramki: Wajdzik (4), Bargiel, Polak, Basiura – Bargiel (2), Białończyk

* * * * *

Gładka wygrana Montera

Ostatnie przyzwoite spotkania w wykonaniu Black Shadows pozwalały wierzyć, że zawojanie stawią czoła kurowskiemu Monterowi. Emocje trwały jednak tylko kwadrans z małym okładem.

Zawojanie zaczęli z przytupem i w 3 min. po strzale Mateusza Bieniasa objęli prowadzenie. Tyle tylko, że trzy kolejne bramki zdobyli kurowianie - Maciej Świerkosz, Adrian Brytan i Damian Gracjasz, co paradoksalnie o niczym jeszcze nie decydowało, bo Black Shadows walczyli ambitnie, mając jednak pięta achillesową, ale o tym później.

Reklama

Na bramkę Mariusza Głuszka dla zawojan odpowiedział Adrian Brytan, utrzymując kurowian na trzybramkowym prowadzeniu. Na kilkadziesiąt sekund straty zmniejszył jeszcze Mateusz Bienias, bo zaraz potem trafił Paweł Gach, a do sztani Brytan, który też otworzył wynik po zmianie stron. I od tego momentu strzelali już tylko kurowianie, zamykając licznik na 2 golach.

- Bez bramkarza, bez komentarza – rzucił krótko po zawodach Łukasz Dudziak, kapitan Black Shadows. – Nie wiem, mogę się mylić, ale mam wrażenie, że w bramce mieli zawodnika z pola – powiedział na wstępie Tadeusz Copija, kapitan Montera. Dodaje, że pomimo przeciwności losu do przerwy rywale się trzymali i nawet zdobyli pierwsi bramkę. – Walczyli, ale kontrolowaliśmy wynik. W drugiej połowie opadli z sił i poszło. Wyprowadzaliśmy skuteczne kontrataki, a co ważne skuteczność była na znakomitym poziomie. Cieszy przy tym, że połowa drużyny podzieliła się bramkami. To było ważne zwycięstwo, bo część Luz Blues i Woodica przegrały swoje mecze i straciły cenne punkty – puentuje kapitan Montera.  

Reklama

Monter Kurów – Black Shadows Zawoja 12:3
Bramki: Brytan (4), Gracjasz (3), Świerkosz (2), Gach, Karcz, Pluta – Bienias (2), Głuszek

* * * * *

Nowicjusz pokazał moc

No i stało się. Trochę to trwało, ale udało się. Po pięciu porażkach smak wygranej poznali piłkarze debiutującego w ALPS Thunder Team. Ich ofiarą padł Beton2.

Spotkanie z suszanami nie mogło się zacząć dla zawojan lepiej. Już na „dzień dobry” przymierzył Michał Smyrak, a dziesięć minut później ponownie wpisał się do meczowego protokołu. Na tym zawojanie się nie zatrzymali. Dublet przedzielony trafieniem Mateusza Pudalika popisał się Tomasz Gaweł. A była to 18 minuta.

Reklama

Dopiero wówczas przebudzili się suszanie i po bramkach Marcina Plewy i Tomasza Jopka emocje wróciły, ale Michał Smyrak nieco zastopował zapędy rywali. Ale tylko nieco, bo do szatni trafił Wojciech Bury i on też tuż po wznowieniu gry po przerwie trafił po raz drugi. Jednak na tym armaty suszan się wystrzelały. Za to podwójnie huknęli zawojanie – Mateusz Pudalik i Szymon Toczek. - Wreszcie pierwsze zwycięstwo. Przyszły pierwsze efekty naszej ciężkiej pracy. Powoli zaczynamy się zgrywać, co było widać na ostatnim meczu, czego efektem był wynik 8:4. Cieszymy się z trzech punktów i będziemy walczyć o dalsze zwycięstwa – komentuje Mateusz Pudalik, kapitan Thunder Team.

Thunder Team Zawoja – Beton2 Sucha Beskidzka 8:4
Bramki: Smyrak (3), Gaweł (2), Pudalik (2), Toczek – Bury (2), Jopek, Plewa

Poz Zespół M Pkt Bramki+ Bramki-
1 Monter 9 22 57 27
2 Los Asfaltos 9 19 35 28
3 Luz Blues 9 19 52 22
4 Mucharz Team 9 19 63 34
5 Woodica 9 16 38 27
6 Golden Street 9 13 40 25
7 A.K.P RELAX 9 12 44 36
8 Black Shadows 9 6 27 39
9 Thunder Team 9 3 20 93
10 Beton 2 9 3 26 71



 

 

 

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Reklama

 

Reklama
Reklama