Warkot potężnych silników, błysk polerowanego chromu odbijający promienie słońca i czerń skórzanych kurtek to zaledwie powierzchowność, wizytówka, która może mylić. Pod tą twardą, zewnętrzną powłoką, w samym sercu Stowarzyszenia Motocyklowego Diablak Zawoja, pulsuje siła znacznie potężniejsza: niezłomna pasja, braterstwo przypieczętowane na tysiącach kilometrów i autentyczna, głęboko zakorzeniona chęć niesienia pomocy.
Wszystko zaczęło się kilka lat temu, naturalnie i bez wielkich planów. Była to po prostu grupa zapaleńców, których połączyła wspólna miłość do wolności, jaką dają dwa kółka, oraz wrodzona potrzeba wspierania tych, którzy tego potrzebują. Wspólne trasy, rozmowy do późna w nocy i kolejne zrealizowane spontaniczne akcje pomocowe uświadomiły im, że razem mogą więcej. Dokładnie rok temu postanowili nadać swojej pasji formalne ramy, tworząc Stowarzyszenie Motocyklowe Diablak Zawoja.
Na czele tej niezwykłej ekipy stanął Cypis, obecny Prezydent, który od samego początku był jej duchem i motorem napędowym. To on zjednoczył grupę wokół wspólnej wizji, nie pozwolił, by entuzjazm osłabł i nadał jej tożsamość. – To Cypis nieustannie dopingował nas do działania, to on jest autorem naszego logo, które stało się naszym znakiem rozpoznawczym, i to on konsekwentnie pchał nas wszystkich do przodu, nawet gdy pojawiały się trudności – z wdzięcznością wspominają pozostali członkowie.
Celem stowarzyszenia nigdy nie było jedynie kolekcjonowanie przejechanych kilometrów. Od początku chodziło o coś znacznie ważniejszego: integrację lokalnej społeczności motocyklowej i realną, namacalną działalność charytatywną. Członków Diablaka można regularnie spotkać na lokalnych festynach i piknikach, gdzie ich obecność to nie tylko atrakcja, ale przede wszystkim gwarancja wsparcia. Bez wahania angażują się w zbiórki i wpłacają datki dla pogorzelców czy powodzian, rozumiejąc, że nieszczęście może dotknąć każdego. Swoją obecnością wspierają też osoby ciężko chore, organizując dla nich przejażdżki i spotkania, które dają im bezcenną siłę, uśmiech i chwilę zapomnienia o codziennych zmaganiach.
Równie ważna jest dla nich praca u podstaw – budowanie kultury na drodze. Poprzez autorską akcję „Zmieścimy się wszyscy” aktywnie promują ideę wzajemnego szacunku i zrozumienia między kierowcami samochodów a motocyklistami. Przekonują, że droga jest dla wszystkich, a empatia i ostrożność to klucz do wspólnego bezpieczeństwa.
Data 11 października na zawsze zapisze się w historii stowarzyszenia złotymi zgłoskami. Tego dnia, podczas Jesiennego Kongresu Polskiego Ruchu Motocyklowego 1978, Diablak Zawoja został oficjalnie przyjęty w szeregi tej prestiżowej, ogólnopolskiej organizacji. Otrzymanie pełnych barw to w świecie motocyklowym najwyższe wyróżnienie – symbol uznania, dojrzałości i zaufania ze strony starszych braci z całej Polski. To dowód na to, że ich działalność, wartości i postawa zostały dostrzeżone i docenione na najwyższym szczeblu. Dla lokalnej społeczności jest to powód do dumy, ponieważ Diablak Zawoja jest jedyną grupą motocyklową na tym terenie, która osiągnęła tak wysoki status.
Ten historyczny sukces nie byłby jednak możliwy bez fundamentalnego wsparcia zaprzyjaźnionego klubu Zbóje z Gór Podhale oraz mentora i trenera Witka, który niczym przewodnik towarzyszył grupie na każdym etapie rozwoju, dzieląc się bezcenną wiedzą i doświadczeniem.
– Największe podziękowania należą się jednak wszystkim członkom naszego stowarzyszenia. Każdy dołożył swoją cegiełkę. Bez tego ogromnego zaangażowania, poświęconego czasu i ciężkiej pracy nigdy nie udałoby się osiągnąć tego celu. Ten sukces udowadnia, że razem naprawdę możemy wszystko! – podkreślają z dumą członkowie Diablaka.
Prawdziwą siłą grupy są jej członkowie: Cypis, Artur, Łukasz, Skawa, Niku, Tomasz, Doris, Lodzia, Beti, Wojtek oraz liczne grono oddanych przyjaciół. Nieważne, czy dosiadają sportowych maszyn, potężnych chopperów czy turystycznych krążowników szos – łączy ich coś znacznie głębszego niż tylko wspólna pasja. Ich dewiza „Razem wyjeżdżamy, razem wracamy” to nie pusty slogan, lecz święta zasada i obietnica. W trasie nikt nigdy nie zostaje sam. W razie awarii motocykla, nagłego pogorszenia zdrowia czy jakiejkolwiek innej nieprzewidzianej sytuacji, cała kolumna staje, a pomoc jest natychmiastowa. To gwarancja bezpieczeństwa i dowód na to, że są dla siebie jak rodzina.
Dla nich motocyklizm to styl życia, którego esencję najlepiej oddaje hasło LWG – Long Way Gone. To filozofia niekończącej się drogi, pełnej przyjaźni, pasji, odkrywania nowych miejsc i, co najważniejsze, otwartości na drugiego człowieka.
Stowarzyszenie jest otwarte na nowych członków, którzy podzielają ich wartości. Może nim zostać każda pełnoletnia osoba, która akceptuje kodeks i zasady grupy, posiada prawo jazdy i kocha jednoślady – niezależnie od marki, modelu czy pojemności motocykla. Jeśli czujesz zew drogi, a idea braterstwa i niesienia pomocy jest Ci bliska, Diablak Zawoja czeka na Ciebie z otwartymi ramionami, gotów przyjąć Cię do swojej wyjątkowej społeczności.
Jeżeli chcesz się przyłączyć – zadzwoń lub napisz, diablakzawoja@gmail.com, Prezydent- Cypis: tel.510377853, Sekretarz- Skawa: 601448695, znajdziesz ich na FB Stowarzyszenie Diablak Zawoja.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze