Listopad 2023 roku na długo pozostanie w pamięci mieszkańców Huciska i wszystkich, którym los zwierząt nie jest obojętny. To wtedy ujawniono to, co przez wiele miesięcy miało dziać się za zamkniętymi drzwiami jednego z lokalnych schronisk. Informacje przekazane przez Fundację Centaurus wstrząsnęły opinią publiczną i wywołały falę oburzenia. Sprawa wciąż nie znalazła finału!
Fundacja opublikowała nagranie, na którym widać martwe psy. Jak się okazało, to był dopiero początek przerażającej listy zaniedbań. W trakcie interwencji odkryto, że zwłoki części zwierząt były przechowywane w lodówce. Powody takiego działania do dziś nie zostały racjonalnie wyjaśnione, jednak sam fakt wskazuje na skrajne zaniedbania i brak elementarnych zasad humanitarnego traktowania zwierząt.
Sprawą zajęła się policja, a śledztwo prowadzone było pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Suchej Beskidzkiej. Z ustaleń śledczych wynika, że proceder dotyczył nie tylko psów. Łącznie mowa o 54 psach, 9 koniach, 3 cielakach, 6 kozach, 8 świnkach getyńskich oraz kucyku. Skala ujawnionych nieprawidłowości poraża.
Zarzuty w tej sprawie usłyszały dwie kobiety prowadzące tzw. pseudoschronisko – Aleksandra T. i Ludmiła S. Obydwie nie przyznały się do winy. Śledztwo wykazało jednak, że zwierzęta były świadomie zaniedbywane, niedokarmiane, niepojone i przetrzymywane w skrajnie złych warunkach. Psy miały być trzymane w ciasnych klatkach oraz prowizorycznych schowkach wykonanych z szaf, często we własnych odchodach, z nieleczonymi ranami i bez odpowiedniej opieki weterynaryjnej.
W maju ubiegłego roku Sąd Rejonowy w Suchej Beskidzkiej wydał wyrok nakazowy. Przewidywał on dla oskarżonych kary ograniczenia wolności w formie nieodpłatnej pracy na cele społeczne, zakaz posiadania zwierząt oraz wykonywania zawodów związanych z opieką nad nimi. Nałożono także obowiązek zapłaty nawiązek w wysokości 15 i 10 tysięcy złotych.
Jak poinformował rzecznik Sądu Okręgowego w Krakowie, Maciej Czajka, obie oskarżone złożyły sprzeciw od wyroku nakazowego. W efekcie stracił on moc, a sprawa jest obecnie rozpoznawana w trybie zwyczajnym. Oznacza to, że postępowanie będzie kontynuowane, a sąd ponownie zbada wszystkie okoliczności tej bulwersującej sprawy.
Z ustaleń wynika również, że do pseudoschroniska w Hucisku trafiały zwierzęta przekazywane przez inne fundacje, które miały wierzyć, że oddają je w dobre ręce. Rzeczywistość okazała się dramatycznie inna.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze