Policjanci z komisariatu w Makowie Podhalańskim szybko rozwiązali zagadkę skradzionych banerów wyborczych. Zniknięcie materiałów promocyjnych jednego z kandydatów do funkcji wójta, biorącego udział w drugiej turze wyborów, zostało zgłoszone w niedzielę.
W ciągu zaledwie trzech dni, we wtorek, funkcjonariusze odzyskali wszystkie 6 banerów. Skuteczne działania policji pozwoliły na szybką identyfikację i odnalezienie przedmiotów, które były przedmiotem zgłoszenia.
Sprawcą kradzieży okazał się 41-letni mieszkaniec naszego powiatu.
Przypomnijmy, że usunięcie czy zniszczenie plakatów wyborczych nie jest wybrykiem, lecz poważnym wykroczeniem. Zgodnie z art. 67§1 kodeksu wykroczeń, tego typu działania mogą skutkować karą aresztu albo grzywną do 5000 zł. W przypadku mandatu karnego wystawionego przez funkcjonariusza policji, kara finansowa może wynieść do 500 zł.
Poważniejsze uszkodzenia, gdy straty przekroczą wartość 800 zł, kwalifikowane są jako przestępstwo zniszczenia mienia. Sprawca w takiej sytuacji staje przed ryzykiem otrzymania wyroku pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat. W wypadku mniejszej wagi czynu, możliwe jest nałożenie grzywny, kary ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności do roku.
Kodeks wyborczy również nakłada restrykcje dotyczące rozmieszczania materiałów wyborczych. Agitacja wyborcza może odbywać się wyłącznie na wyznaczonych obiektach i z zezwoleniem ich zarządcy lub właściciela. Naruszenie tych przepisów porządkowych również podpada pod sankcje – grozi za to grzywna do 5000 zł oraz możliwość przepadku przedmiotów użytych do wykroczenia lub nałożenia nawiązki do 1500 zł.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze