Reklama


Senator kontra ekolodzy, a rozwój Zawoi w tle

05/05/2017 17:57

Senator Andrzej Pająk zwrócił się do ministra środowiska Jana Szyszko z prośbą o interwencję w sprawie wyrażenia zgody na przeznaczenie obszaru 25,742 ha gruntów leśnych  Skarbu Państwa w zarządzie Lasów Państwowych, Nadleśnictwo Sucha Beskidzka, na cele nierolnicze i nieleśne. A dokładnie na budowę kolei linowej i tras narciarskich. 

  Jak zaznaczał parlamentarzysta spod Babiej Góry, zwłoka z podjęciem decyzji przez resort jest dla niego niezrozumiała. Pismo w tej sprawie zostało bowiem wysłane w sierpniu 2016 roku z Dyrekcji Generalnej Lasów Państwowych i dotyczyło ostatecznego rozstrzygnięcia przez ministra  kwestii wylesienia gruntów leśnych na cele nieleśne dla obszaru wsi Zawoja w gminie Zawoja.                   

- Zgoda na wylesienie tych terenów była już podjęta przez Dyrekcję Generalną Lasów Państwowych po konsultacjach i długiej procedurze, łącznie z lustracją terenową  w dniu 21 lipca 2016 r. w Zawoi. Po niej została wyrażona zgoda, przygotowana na piśmie, ale cytuję: „została wstrzymana (nie wysłana)”. Powodem wstrzymania wysyłki decyzji do Wójta Gminy Zawoja było pismo Stowarzyszenia Pracownia na Rzecz Wszystkich Istot, które zaprotestowało przeciw tej decyzji podnosząc szereg wątpliwych argumentów w tym temacie – napisał senator.

Reklama

  I zaznaczył, że w tym samym czasie, był rozpatrywany wniosek burmistrza Szczyrku o wylesienie obszaru 35,5041 ha lasów na cele nierolnicze i nieleśne, zakończony zgodą Dyrekcji Generalnej Lasów Państwowych. 

  - Dziwnym zbiegiem okoliczności, wyżej wymienione stowarzyszenie, mające siedzibę w Bystrej blisko Szczyrku, tej decyzji nie podważało – nie krył zdziwienia Andrzej Pająk. - Proszę Pana Ministra o pozytywne rozpatrzenie tej sprawy, ponieważ inwestycja, która ma być zrealizowana na tym terenie, jest bardzo ważna dla rozwoju Zawoi i miejsc pracy  dla coraz bardziej wyludniającej się miejscowości. Jest to spory obszar lasu, ale jako mieszkaniec Zawoi,  mam z okna domu widok zalesienia obszaru  10 razy większego od terenu proponowanego do wylesienia, na którym w moim dzieciństwie widziałem pasące się krowy i rolników obrabiających tą ziemię. Dzisiaj cały ten obszar jest zarośnięty drzewami.  Ponadto uważam, że nie może być tak, że takie nikomu bliżej nieznane stowarzyszenie tupnie nogą  i decyzja zostaje wstrzymana. 

Reklama

Zdziwienia pismem senatora z Zawoi nie kryją przedstawiciele Stowarzyszenia Pracownia na Rzecz Wszystkich Istot. 

- Jestem zaskoczony, że Senator Pająk upomina się o PKL, które są polskie tylko z nazwy i należą do zagranicznego funduszu inwestycyjnego, którego siedziba mieści się nie wiadomo w którym w raju podatkowym – poinformował portal sucha24.pl Radosław Ślusarczyk. - Dla naszego Stowarzyszenia podstawą do merytorycznej rozmowy o możliwości jakiejkolwiek ingerencji w ekosystemy górskie jest wartość przyrodnicza danego terenu. Senator boi się jak widać merytorycznych argumentów. 

Reklama

Dodał, że rejon Zawoi to tereny cenne przyrodniczo. Lasy, które miały być wycięte to 80-letnie drzewostany bukowe. Z uwagi na położenie Zawoi są one kluczowe dla zachowania drożności korytarza ekologicznego między Babią Górą a resztą Beskidu, a w szerszej skali kompleksów leśnych w całych Karpatach. 

- Przyglądamy się wielu inwestycjom narciarskim w Polsce, także tej w Szczyrku, w tym także wspomnianej sprawie wycinki drzew – zaznaczył Ślusarczyk. - Pomawianie nas o sabotowanie rozwoju Mosornego na rzecz okolicznych inwestycji narciarskich to wyraz rozpaczliwego braku argumentów i zwykłego populizmu.

Reklama

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo Sucha24




Reklama
Reklama

 

Reklama
Reklama