Przykry los spotkał sarnę, która dotarła do Suchej Beskidzkiej. Zwierzę było tak okaleczone przez psy i nie tylko, że trzeba było je uśpić.
Sarna została wypatrzona w okolicach os. Korczaki. Znajdowała się w Stryszawce, a wokół niej unosiła się plama krwi. Wcześniej została zaatakowana przez psy.
Wskutek ataku lub w trakcie ucieczki złamała nogę, co okazało się dla niej wyrokiem śmierci. Weterynarz dla dobra zwierzęcia musiał ją uśpić.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze