Przykry los spotkał sarnę, która dotarła do Suchej Beskidzkiej. Zwierzę było tak okaleczone przez psy i nie tylko, że trzeba było je uśpić.
Sarna została wypatrzona w okolicach os. Korczaki. Znajdowała się w Stryszawce, a wokół niej unosiła się plama krwi. Wcześniej została zaatakowana przez psy.
Wskutek ataku lub w trakcie ucieczki złamała nogę, co okazało się dla niej wyrokiem śmierci. Weterynarz dla dobra zwierzęcia musiał ją uśpić.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze